Połącz się z nami

Zdrowie

Prosty przepis na raka piersi. Lampka wina dziennie. Naukowcy biją na alarm

Opublikowano

dnia

Lampka wina dziennie może prowadzić do nowotworu piersi, ogłosił Amerykański Instytut Badań nad Rakiem.

Relacja Emilii Sadaj

Zagrożenie dotyczy zarówno kobiet przed jak i po menopauzie. Badania wykazały, że już niewielka ilość alkoholu wypijanego regularnie zwiększa ryzyko zachorowania o 9 procent.

Obserwacje prowadzone były na dużych grupach osób. W kręgu kobiet po menopauzie aż 35 tysięcy z nich zapadło na raka piersi.

Naukowcy odkryli, że spożywanie alkoholu prowadzi do wzmożonej produkcji estrogenu, który często odpowiedzialny jest za agresywną odmianę tego nowotworu.

Emilia Sadaj
[email protected]

Źródło: abc7chicago.com
Foto: Flickr.com/  Simon Cocks

News USA

Eutanazja dziecka: Lekarze zakończyli życie ciężko chorego 2-latka w Holandii

Opublikowano

dnia

Autor:

eutanazja szpital

W Holandii lekarze zakończyli życie ciężko chorego małego dziecka zgodnie z przepisami dotyczącymi dzieci w wieku od roku do 12 lat. To pierwszy przypadek oficjalnie opisany przez władze po wprowadzeniu w 2024 roku nowych zasad umożliwiających zakończenie życia dziecka w ściśle określonych okolicznościach.

Tożsamość ani płeć dziecka nie zostały ujawnione. Z opublikowanej oceny komisji kontrolnej wynika, że cierpiało ono na rozległe i nieodwracalne uszkodzenie mózgu, ciężkie mózgowe porażenie dziecięce, padaczkę oraz zaburzenia widzenia.

Sprawę przeanalizowała holenderska Komisja ds. Kontroli Późnego Przerywania Ciąży oraz Zakończenia Życia Noworodków i Dzieci poniżej 12. roku życia. Ostatecznie uznała, że lekarz przeprowadzający procedurę zachował wymaganą prawem należytą staranność.

Dziecko urodziło się skrajnie przedwcześnie

Dziecko przyszło na świat podczas pobytu rodziny za granicą, w 26. tygodniu i trzecim dniu ciąży. Po narodzinach wystąpiły poważne komplikacje, w tym liczne infekcje prowadzące do sepsy. Późniejsze badanie rezonansem magnetycznym wykazało rozległe uszkodzenia mózgu.

U dziecka rozwinęło się spastyczne mózgowe porażenie dziecięce, a lekarze podejrzewali także korowe zaburzenia widzenia wynikające z uszkodzenia mózgu. W wieku ośmiu miesięcy zdiagnozowano ponadto zespół dziecięcych napadów padaczkowych, będący ciężką postacią epilepsji.

Tuż przed ukończeniem przez dziecko dwóch lat lekarze oceniali jego poziom rozwoju na odpowiadający około sześciu tygodniom życia. Komisja stwierdziła, że zdolności motoryczne, zachowanie i rozwój osobowości były bardzo poważnie zaburzone i nie było perspektyw na poprawę.

Lekarze nie byli jednomyślni

Decyzja o zakończeniu życia nie została jednak podjęta bez sporów. Nie wszyscy lekarze oceniający stan dziecka zgadzali się, że spełnione zostały warunki pozwalające na zastosowanie tej procedury.

Lekarz prowadzący zwrócił się o niezależną opinię do specjalistów spoza swojego regionu. Uznali oni początkowo, że dziecko nie doświadcza nieprzerwanie cierpienia, które można określić jako nie do zniesienia, oraz że nadal istnieją możliwe rozwiązania paliatywne i inne leki mogące poprawić kontrolę napadów padaczkowych.

Podjęto więc dalsze leczenie. Według komisji spowodowało ono jednak dodatkowe działania niepożądane i zostało przerwane. Kolejny niezależny lekarz stwierdził następnie, że cierpienie dziecka jest wyraźne i nie do zniesienia oraz że zostały spełnione wymogi pozwalające na zakończenie życia.

Nowe zasady obowiązują od 2024 roku

W 2024 roku Holandia wprowadziła regulacje dotyczące zakończenia życia ciężko chorych dzieci w wieku od roku do 12 lat. Mają one zastosowanie w przypadkach, gdy dziecko cierpi w sposób niemożliwy do zniesienia, nie istnieje perspektywa poprawy, a lekarze stwierdzają, że nie ma rozsądnej alternatywy pozwalającej zakończyć cierpienie.

Podstawową zasadą jest stwierdzenie przez lekarza, zgodnie z obowiązującą wiedzą medyczną, że zakończenie życia stanowi jedyny rozsądny sposób przerwania cierpienia dziecka, którego nie można skutecznie złagodzić i w przypadku którego nie ma perspektyw na poprawę.

Po przeanalizowaniu dokumentacji i przebiegu leczenia komisja uznała, że w tym przypadku lekarz spełnił wymagane kryteria i działał z należytą starannością.

Lekarz mówi o wyjątkowo trudnej decyzji

Lekarz, który zakończył życie dziecka, publicznie opowiedział później o sprawie. Przyznał, że bezprecedensowy charakter procedury stawiał go w wyjątkowo trudnej i niepewnej sytuacji, ponieważ podobnego przypadku wcześniej w Holandii nie przeprowadzono na podstawie nowych zasad.

Jak wyjaśnił, przez niemal rok towarzyszyło mu poczucie prawnej niepewności związanej z oceną jego postępowania. Wyraził nadzieję, że rozstrzygnięcie komisji pomoże innym rodzinom znajdującym się w podobnej sytuacji otwarcie rozmawiać z lekarzami o dostępnych możliwościach.

Według lekarza mogą istnieć rodzice ciężko chorych dzieci, którzy dotychczas nie odważali się poruszać kwestii zakończenia życia. Ocenił, że decyzja komisji może ułatwić prowadzenie takich rozmów z zespołami medycznymi, a możliwość zastosowania procedury w skrajnych przypadkach określił jako formę uznania interesu samego dziecka.

Holandia zalegalizowała eutanazję w 2002 roku

Holandia była pierwszym państwem na świecie, które zalegalizowało eutanazję. Zrobiła to w 2002 roku. Obowiązujące przepisy pozwalają również dzieciom od 12. roku życia występować o przeprowadzenie procedury po spełnieniu ściśle określonych warunków.

W przypadku dzieci poniżej 12 lat obowiązuje odrębny system i szczegółowa procedura oceny medycznej. Lekarz, który przeprowadzi zakończenie życia niezgodnie z holenderskim prawem, może zostać skazany nawet na 12 lat więzienia oraz grzywnę.

 

Źródło: cbs
Foto: istock/spukkato/ipopba/Jacob Wackerhausen/
Czytaj dalej

News USA

Teksańskie prawo przeciw aborcji nie ponosi winy za śmierć ciężarnej mieszkanki stanu

Opublikowano

dnia

Autor:

tierra-walker

Rodzina 37-letniej kobiety, która zmarła w 2024 roku wskutek stanu przedrzucawkowego podczas ciąży wysokiego ryzyka, złożyła pozew przeciwko Prokuratorowi Generalnemu Teksasu Kenowi Paxtonowi, lekarzom oraz instytucjom medycznym. Bliscy twierdzą, że kobiecie odmówiono aborcji, która mogła uratować jej życie. Lekarze i działacze pro-life przedstawiają inną ocenę, wskazując przede wszystkim na niewłaściwą opiekę medyczną – mówi Ojciec Paweł Kosiński SJ.

Tierra Walker podczas ciąży wielokrotnie trafiała do szpitala. Zmagała się z wysokim ciśnieniem krwi, napadami drgawek, silnym bólem oraz zakrzepicą żył głębokich. Dwa dni przed śmiercią została wypisana z oddziału ratunkowego, ponieważ lekarze uznali jej stan za wystarczająco stabilny.

15 września rodzina kobiety złożyła pozew. Wśród pozwanych znaleźli się Prokurator Generalny Teksasu Ken Paxton, lekarze Walker, Teksańska Rada Medyczna oraz system medyczny Uniwersytetu Teksasu.

Rodzina obwinia prawo obowiązujące w Teksasie

W pozwie rodzina utrzymuje, że Walker odmówiono aborcji, która mogła uratować jej życie, a do tragicznego finału przyczyniły się przepisy aborcyjne obowiązujące w Teksasie. Autorzy skargi zarzucają zarówno władzom politycznym, jak i instytucjom medycznym poważne zaniedbania i działania, które miały zaszkodzić pacjentce.

Prawo Teksasu przewiduje możliwość przeprowadzenia aborcji w sytuacji zagrożenia życia ciężarnej kobiety. Podobne wyjątki obowiązują również w innych stanach, które wprowadziły restrykcyjne przepisy dotyczące aborcji.

Przedstawiciele środowisk pro-life nie zgadzają się z twierdzeniem, że za śmierć 37-latki odpowiada samo prawo. Ich zdaniem przypadek Tierry Walker wskazuje przede wszystkim na problemy związane z funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia i niewystarczającą opieką nad pacjentką z ciążą wysokiego ryzyka.

Lekarka wskazuje na niewystarczającą opiekę

Dr Christina Francis, stojąca na czele American Association of Pro-Life Obstetricians and Gynecologists AAPLOG , oceniła, że Tierra Walker prawdopodobnie przeżyłaby, gdyby otrzymała standardową opiekę medyczną, która była legalna w Teksasie.

Według dr Christiny Francis tragedia zwraca uwagę na szersze problemy amerykańskiej opieki położniczej, w tym niedostateczną koordynację leczenia oraz niewystarczająco intensywne postępowanie w przypadku poważnych schorzeń. Jej zdaniem pacjentka wymagała skoordynowanego leczenia zgodnego z obowiązującymi standardami.

Na podstawie dokumentacji sądowej Francis wskazała, że należało bardziej zdecydowanie kontrolować ciśnienie krwi Walker, przeprowadzić potrzebne badania diagnostyczne oraz kontynuować hospitalizację do czasu ustabilizowania jej stanu.

Stan przedrzucawkowy w 20. tygodniu ciąży

Francis zwróciła szczególną uwagę na fakt, że stan przedrzucawkowy pojawił się u Walker w 20. tygodniu ciąży. Według niej na tak wczesnym etapie ciąży jest to z definicji ciężki stan wymagający odpowiedniego postępowania medycznego.

Przedstawicielka AAPLOG zaznaczyła jednocześnie, że aborcja indukowana nie powinna być traktowana jako uniwersalne rozwiązanie wszystkich powikłań ciąży. Jej zdaniem przypadek Walker wskazuje przede wszystkim na potrzebę poprawy jakości opieki medycznej.

Organizacja pro-life wskazuje na zaniedbania

Kelsey Pritchard z Susan B. Anthony Pro-Life America również oceniła, że w przypadku Tierry Walker doszło do niepowodzeń na wielu poziomach opieki nad ciążą wysokiego ryzyka. Organizacja opowiada się za przepisami i edukacją medyczną, które mają jednoznacznie wskazywać lekarzom, że regulacje aborcyjne nie ograniczają obowiązku ratowania życia kobiety w nagłych przypadkach związanych z ciążą.

Pritchard zakwestionowała także motywy stojące za pozwem, zwracając uwagę na wcześniejszą działalność prawniczki prowadzącej sprawę na rzecz dostępu do aborcji. Odniosła się również do umieszczenia wśród pozwanych Kena Paxtona, który ubiega się o mandat w Senacie USA. Według Pritchard prokurator generalny odpowiada za egzekwowanie prawa, a nie jego stanowienie.

Spór o przyczyny tragedii

Sprawa Tierry Walker staje się kolejnym przypadkiem, w którym przedmiotem sporu jest wpływ przepisów aborcyjnych na decyzje podejmowane przez lekarzy w sytuacji poważnych komplikacji podczas ciąży.

Rodzina 37-latki utrzymuje, że obowiązujące regulacje przyczyniły się do odmowy procedury, która mogła uratować jej życie. Przedstawiciele środowisk pro-life argumentują natomiast, że prawo dopuszczało konieczne działania medyczne, a śmierć Tierry Walker była prawdopodobnie możliwa do uniknięcia przy właściwej diagnostyce, hospitalizacji i leczeniu.

O tym, czy działania lekarzy i obowiązujące w Teksasie przepisy miały wpływ na śmierć kobiety w sposób wskazany w pozwie, rozstrzygnie postępowanie sądowe. Pozew obejmuje zarówno zarzuty wobec osób odpowiedzialnych za opiekę nad Walker, jak i instytucji nadzorujących system medyczny w stanie.

 

Źródło: ewtnnews
Foto: Rodzina Teiryy Walker, YouTube, istock/KatarzynaBialasiewicz/
Czytaj dalej

News USA

Już 10 minut lekkiego biegu może poprawić nastrój i koncentrację. Nowe badanie

Opublikowano

dnia

Autor:

Krótki i spokojny bieg może wystarczyć, aby poprawić nastrój, zwiększyć czujność i ułatwić koncentrację. Naukowcy z Japonii wykazali, że korzystne zmiany pojawiały się już po 10 minutach aktywności i nie wymagały intensywnego treningu ani pokonywania długiego dystansu.

Naukowcy z University of Tsukuba w Japonii przebadali 24 zdrowe młode osoby dorosłe. Uczestnicy podczas jednej sesji przez 10 minut powoli biegli na bieżni, natomiast podczas drugiej pozostawali w spoczynku, co pozwoliło porównać ich reakcje.

Po lekkim biegu uczestnicy uzyskiwali lepsze wyniki w teście sprawdzającym uwagę i samokontrolę. Jednocześnie deklarowali większą czujność oraz bardziej pozytywny nastrój niż po okresie odpoczynku. Wyniki niewielkiego badania opublikowano w sierpniu w czasopiśmie „Imaging Neuroscience”.

Zmiany widoczne również w aktywności mózgu

Monitorowanie pracy mózgu wykazało po biegu zwiększoną aktywność w niektórych obszarach kory przedczołowej. Jest to część mózgu odgrywająca ważną rolę między innymi w koncentracji, podejmowaniu decyzji oraz kontrolowaniu zachowania.

Co istotne, uczestnicy nie wykonywali intensywnego treningu. Bieg celowo miał być bardzo spokojny, a jego prędkość wynosiła od 1,9 do 3,7 mili na godzinę. Średnie tętno badanych podczas aktywności mieściło się w przedziale od 105 do 107 uderzeń na minutę.

Badacze stwierdzili, że nawet pojedyncza sesja biegu wykonywanego z bardzo małą prędkością może poprawić nastrój i funkcje wykonawcze mózgu. Zaobserwowane korzyści utrzymywały się również po powrocie tętna uczestników do poziomu wyjściowego.

Ruch może pobudzać mechanizmy odpowiedzialne za skupienie

W badaniu zauważono także, że osoby, u których podczas biegu występowało większe pionowe poruszanie głową, częściej zgłaszały później bardziej pozytywny nastrój. Naukowcy podkreślają jednak, że była to obserwacja o charakterze wstępnym i nie dowodzi ona związku przyczynowo-skutkowego.

bieganie jesień jogging

Dr John La Puma, internista z Kalifornii i autor książki „Indoor Epidemic”, który nie uczestniczył w badaniu, wyjaśnił, że łagodna aktywność może pobudzać szlaki związane z noradrenaliną i dopaminą. Mechanizmy te mogą aktywizować obszary mózgu odpowiedzialne za koncentrację i samokontrolę.

Efekt prawdopodobnie jest krótkotrwały

Eksperci przestrzegają jednak przed traktowaniem jednego krótkiego treningu jako rozwiązania wszystkich problemów związanych z nastrojem lub koncentracją. Dr Scott Nass, lekarz medycyny rodzinnej z Kalifornii, który również nie brał udziału w badaniu, ocenił, że krótki bieg może zwiększyć poziom energii, poprawić samopoczucie i chwilowo ułatwić skupienie.

Według Nassa efekt prawdopodobnie ma charakter tymczasowy. W przypadku osób z depresją lub zaburzeniami lękowymi krótka aktywność może na pewien czas pomóc oczyścić umysł, ale nie powinna być traktowana jako zamiennik profesjonalnej opieki medycznej.

Badanie przeprowadzono tylko na 24 osobach

Autorzy zwracają uwagę na istotne ograniczenia swoich ustaleń. W eksperymencie uczestniczyły zaledwie 24 zdrowe młode osoby dorosłe, a ich reakcje badano bezpośrednio po pojedynczej, 10-minutowej sesji ćwiczeń.

Nie wiadomo więc, czy podobne rezultaty wystąpiłyby u osób starszych, początkujących biegaczy lub pacjentów z różnymi problemami zdrowotnymi. Zdaniem ekspertów potrzebne są większe badania obejmujące bardziej zróżnicowane grupy uczestników.

Spacer przeplatany krótkim truchtem

Dr John La Puma zaproponował jako praktyczne rozwiązanie 10-minutowy spacer na świeżym powietrzu przed najbardziej wymagającą umysłowo częścią dnia. Do spaceru można stopniowo wprowadzać około 30-sekundowe odcinki lekkiego truchtu.

Tempo powinno pozostać na tyle spokojne, aby podczas aktywności można było wypowiadać pełne zdania bez zadyszki. Taki sposób ruchu może być prostym rozwiązaniem dla osób, które nie chcą lub nie są przygotowane do intensywnego biegania.

Osoby z chorobami serca, wysokim ciśnieniem krwi, cukrzycą typu 1, problemami ze stawami oraz osoby po niedawno przebytych operacjach powinny przed rozpoczęciem nowego programu ćwiczeń skonsultować się z lekarzem.

 

Źródło: fox32
Foto: istock/BartekSzewczyk/Lordn/Drazen Zigic/
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    maj 2017
    P W Ś C P S N
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  

    Popularne w tym miesiącu