News USA
Sebastian Gorka opuszcza Biały Dom. Były doradca Donalda Trumpa do spraw terroryzmu rezygnuje z funkcji
Niedługo trwała przygoda przygoda Sebastiana Gorki jako doradcy ds. terroryzmu Białego Domu. Były analityk antyterrorystyczny telewizji Fox był kluczową postacią Grupy Inicjatyw Strategicznych, panelu doradczego stworzonego przez szefa strategów Donalda Trumpa Steve’a Bannona.
Relacja Sławka Sobczaka
Gorka nie został dookoptowany do prowadzonej równolegle Rady Bezpieczeństwa Narodowego po oskarżeniu go w ub. roku o nielegalne posiadanie broni na waszyngtońskim lotnisku. Przyczyny rezygnacji Gorki nie są jeszcze znane. Gorka uważa islamski terroryzm za zasadniczo ideologicznie zmotywowany i zakorzeniony w totalitarnym myśleniu religijnym.
Opowiada się za stosowaniem przez prezydenta Trumpa sformułowania “radykalny terroryzm islamski”, co nie podoba się wielu politykom. Według Washington Post większość ekspertów ds. zwalczania terroryzmu odrzucała pomysły Gorki jako niebezpiecznie nadmierne uproszczenie, które mogłyby wyobcować islamskich sojuszników i zwiększyć poparcie dla grup terrorystycznych.
Sławek Sobczak
redakcja@radiodeon.com
Foto: Twitter.com/ Jeanine Pirro
News USA
ICE: Wewnętrzne memo może zezwalać na wejście do domów bez sądowego nakazu
Według informacji ujawnionych przez Whistleblower Aid i opisanych w mediach, m.in. w The Washington Post, Reuters, wice-dyrektor ICE podpisał wewnętrzne memorandum z maja 2025 r. dotyczące działań funkcjonariuszy w sprawach osób objętych ostatecznym nakazem deportacyjnym. Z treści dokumentu wynika, że w określonych sytuacjach ICE może powoływać się na formularz I-205 (administracyjny nakaz aresztowania) jako podstawę do podjęcia działań w miejscu zamieszkania.
Memo opisuje, że funkcjonariusze mają obowiązek podać swoją tożsamość i cel działań, a w razie odmowy wejścia mogą zastosować „niezbędną i rozsądną siłę” (zgodnie z zapisami dokumentu).
Część prawników i organizacji praw obywatelskich zwraca uwagę, że nakazy administracyjne nie są wydawane przez niezależnego sędziego, co odróżnia je od nakazów sądowych i może rodzić spory konstytucyjne.
Z kolei Departament Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) nie zakwestionował autentyczności dokumentu, podkreślając, że osoby objęte nakazami deportacyjnymi mają wydany ostateczny nakaz usunięcia. DHS wskazuje również, że stosowanie nakazów administracyjnych w egzekwowaniu prawa imigracyjnego było wcześniej uznawane za dopuszczalne w praktyce federalnej.
Uwaga: To wewnętrzne memorandum. Nie jest to orzeczenie sądu ani oficjalna zmiana przepisów.
[Źródło: AILA – American Immigration Lawyers Association]
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: YouTube
News USA
Prezydent Donald Trump powołał Radę Pokoju podczas Forum w Davos
W czwartek Prezydent Donald Trump oficjalnie zainaugurował działalność Rady Pokoju, nowego gremium mającego nadzorować utrzymanie zawieszenia broni w wojnie Izraela z Hamasem. Ogłoszenie nastąpiło podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos i – jak podkreślał Trump – ma mieć charakter globalny, mimo że wielu kluczowych sojuszników USA zdecydowało się nie przystąpić do inicjatywy.
Ambicje większe niż pierwotne założenia
Początkowo Rada Pokoju miała być niewielkim zespołem światowych przywódców nadzorujących rozejm w Strefie Gazy. Z czasem projekt znacząco się rozrósł i, według deklaracji Donalda Trumpa, może w przyszłości przejąć część funkcji Organizacji Narodów Zjednoczonych ONZ.
Prezydent USA przekonywał w Davos, że „to nie jest projekt Stanów Zjednoczonych, lecz inicjatywa dla całego świata” i że jej formuła może zostać rozszerzona także na inne konflikty.
Udział i nieobecności na forum
Trump twierdził, że do Rady Pokoju przystąpiło 59 państw, choć podczas inauguracji obecni byli przedstawiciele jedynie 19 krajów oraz Stanów Zjednoczonych. Wśród uczestników znaleźli się reprezentanci m.in. Azerbejdżanu, Paragwaju i Węgier.
Jednocześnie wiele państw tradycyjnie bliskich Waszyngtonowi zdecydowało się wstrzymać od udziału, wskazując na niejasny mandat rady oraz obawy dotyczące jej relacji z ONZ.
Strefa Gazy i kwestia rozejmu
W trakcie wydarzenia w Davos Ali Shaath, stojący na czele nowej technokratycznej administracji w Gazie, zapowiedział otwarcie przejścia granicznego w Rafah w obu kierunkach w nadchodzącym tygodniu. Informacja ta nie została jednak potwierdzona przez Izrael, który zaznaczył, że sprawa będzie dopiero rozważana.
Gaza, mimo miesięcy obowiązywania rozejmu, wciąż zmaga się z poważnym kryzysem humanitarnym.
Sceptycyzm i zastrzeżenia partnerów
Część państw wyraziła wątpliwości co do udziału w Radzie Pokoju, zwracając uwagę na zaproszenie do niej przywódców autorytarnych oraz potencjalne sprzeczności z misją ONZ. Podnoszono również argumenty prawne, wskazując, że proponowana formuła może wykraczać poza ramy międzynarodowych porozumień.
W odpowiedzi Trump łagodził ton, deklarując, że działania rady mogą być prowadzone „we współpracy z Narodami Zjednoczonymi”.
Iran i szerszy kontekst geopolityczny
Inicjatywa pokojowa pojawiła się w czasie wzmożonych napięć międzynarodowych. Donald Trump odnosił się także do Iranu, podkreślając, że jego twarda polityka wobec Teheranu miała znaczenie dla osiągnięcia porozumienia w sprawie Gazy. Jednocześnie zaznaczył, że obecnie nie planuje nowych uderzeń militarnych.
Rozmowy o Ukrainie na marginesie Davos
Podczas forum prezydent USA spotkał się również z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Rozmowy określił jako „bardzo dobre”, choć bez przełomowych ustaleń. Zełenski zapowiedział z kolei serię trójstronnych rozmów z udziałem Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Rosji, które mają odbyć się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Powołanie Rady Pokoju wpisuje się w szerszą strategię Donalda Trumpa, który stara się prezentować siebie jako kluczowego mediatora w globalnych konfliktach, mimo narastających wątpliwości co do skuteczności i międzynarodowej akceptacji nowej inicjatywy.
Źródło: baynews9
Foto: YouTube
News USA
Śmierć w areszcie ICE: Wstępny raport wskazuje na uduszenie
55-letni obywatel Kuby, Geraldo Lunas Campos, zmarł 3 stycznia 2026 r. podczas przebywania w areszcie U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE) w ośrodku detencyjnym Camp East Montana w El Paso (Teksas). Początkowo ICE informowało, że śmierć nastąpiła w związku z próbą samobójczą, jednak sprawa jest obecnie analizowana przez lokalne władze.
Wstępny raport koronera wskazuje, że przyczyną zgonu mogła być asfiksja (uduszenie) spowodowana uciskiem szyi i klatki piersiowej. Według wstępnych informacji, po zakończeniu badań toksykologicznych sprawa może zostać zakwalifikowana jako zabójstwo.
Jednocześnie, według relacji świadków, w tym innych osób przetrzymywanych w ośrodku, podczas interwencji mogło dojść do użycia siły, a Campos miał mówić, że „nie może oddychać”. Te relacje są rozbieżne z pierwszym stanowiskiem ICE.
Sprawa ponownie zwróciła uwagę na temat zgonów w ośrodkach detencyjnych ICE, warunków przetrzymywania oraz stosowania środków przymusu podczas interwencji.
[Źródło: AILA – American Immigration Lawyers Association]
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Jeanette Pagan Lopez
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA3 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA1 tydzień temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA7 dni temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News USA4 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago3 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa










