GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
„ To dobry moment aby przekroczyć siebie”. Ojciec Łukasz Kleczka o celu i sensie pielgrzymowania
Za nami XXIX Piesza Polonijna Pielgrzymka, a także III Pielgrzymka Rowerowa do Sanktuarium Matki Bożej w Merrillville na terenie stanu Indiana. Tysiące osób wzięło w nich udział, by pokłonić się przed obrazem Matki Bożej Królowej Polski i przed Jej Oblicze zanieść swe intencje i prośby.
Gościem w studio Radia Deon był ojciec Łukasz Kleczka. Na antenie wspominał i podsumowywał obie wyprawy. Podkreślał, że pielgrzymki mają wiele wymiarów, z których, w zależności od osobistych potrzeb, można korzystać. W imieniu ojców salwatorianów wyrażał radość z tego, że to właśnie sanktuarium w Merrillville stało się sercem pielgrzymkowym Polonii
„Mamy za sobą tygodnie, które są w ciągu całego roku najgorętsze, ale także najbardziej oczekiwane i radosne. Jesteśmy na pewno zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi, że tak wiele tysięcy ludzi mogło przeżyć coś tak wyjątkowego. Dzięki temu czujemy się spełnieni”.
Ojciec Łukasz Kleczka podkreślał, że podczas każdej pielgrzymki niezwykle ważne jest jej przeżycie duchowe. Pokonywanie własnych słabości, kryzysów i trudów w drodze może stać się okazją do spojrzenia w głąb siebie
„Tutaj przekraczam swoje zmęczenie, zniechęcenie, irytację i to są jakieś zwycięstwa. One pokazują, że kryzysy, które przeżywa każdy, to nie koniec świata. Szybko możemy przekonać się, że kryzys jest po to, żeby go przeżyć. Dobrze przeżyty kryzys daje dużo szczęścia i nadziei na to, że potrafię i chcę iść dalej”.
Salwatorianin zaznaczał, że pielgrzymka jest wielkim wyzwaniem. Aby się go podjąć, trzeba głęboko zaufać przede wszystkim sobie, potem drugiemu człowiekowi i Bogu
„Kiedy ufam sobie i wierzę, że potrafię, nawet kiedy będzie trudno, łatwiej jest zaufać drugiemu. To dalej prowadzi nas do zaufania Bogu. Jeżeli wierzę w Niego, to wiem, że On mi pomoże przejść etap, który jest dla mnie trudny”.
W przyszłym roku otwiera się nowy sezon pielgrzymkowy. Czekają nas XXX piesza i IV rowerowa wyprawa do Sanktuarium Matki Bożej w Merrillville. Ojcowie salwatorianie już rozpoczęli przygotowania.
Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com
Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Karnawał w Chicago rozgrzewa parkiety: Studio Tańca PNA zaprasza na lekcje tańca
Wraz z początkiem roku Chicago ożywa w rytmie polonijnego karnawału. Wybór wśród imprez naszej społeczności jest imponujący – od klubowych zabaw, przez bale charytatywne, po wydarzenia organizowane przez szkoły i parafie. Ale jak bawić się na parkiecie, nie będąc pewnym swoich umiejętności? Tu z pomocą przychodzi Studio Tańca PNA. Nasz Gość, instruktorka Nina Pikulska, podkreśla, że każdy ma taniec w sobie – trzeba tylko nabyć odrobiny pewności siebie.
Kalejdoskop zabaw dla każdej grupy wiekowej
W tegorocznej ofercie dziesiątek imprez znalazły się m.in. bal Polish Fishing and Hunting Club, Bal Serduszkowy Fundacji YCBMA pomagającej chorym dzieciom, Red Carpet Gala organizowany przez Polish American Contractors Buiders, czy charytatywny wieczór Wspólnoty Małżeństw Katolickich, który słynie z niezwykłej atmosfery i znakomitej frekwencji.
Nie zabraknie też wydarzeń organizowanych przez szkoły i parafie.
Jak iść na bal, jeśli nie umiemy tańczyć
Studio Tańca Związku Narodowego Polskiego już od 20 lat przygotowuje Polonię do zabaw, bali, wesel i innych imprez tanecznych, dbając o to by każdy czuł się pewnie na parkiecie. Tutaj można nauczyć się zarówno tańców klasycznych, takich jak walc czy tango, jak i gorących rytmów latynoamerykańskich.
Według Niny Pikulskiej rytm i muzyka są Polakom bliskie od dzieciństwa i przychodzą naturalnie. Jednak kurs pomaga nadać ruchom swobodę, elegancję i pewność, dzięki czemu taniec staje się przyjemnością, a nie stresującą częścią karnawałowego wieczoru. Radość z zabawy wzrasta, gdy uczestnicy czują rytm, współpracują z partnerem i potrafią wykonać podstawowe figury na parkiecie.
Kurs tańca dla każdego
Studio Tańca PNA zaprasza na kurs tańca towarzyskiego odbywający się o godz. 7:30PM w każdy wtorek, w budynku Polish National Alliance przy 6100 North Cicero Avenue. Atmosfera w studiu jest przyjazna i pozbawiona presji, co doceniają uczestnicy kursów różnych pokoleń.

“Nie jest to konieczne, żeby przyjść z partnerem. Można przyjść pojedynczo” zaznacza Nina Pikulska. Zajęcia odbywają się w grupach. “Mamy świetnego nauczyciela, który po prostu ma tyle cierpliwości do nas, uczy u nas już wiele lat” dodaje nasz Gość.
Tradycja, ruch i pewność siebie
Nina Pikulska zwraca uwagę, że Polacy regularnie uczestniczący w kursach tańca wyróżniają się później na karnawałowych parkietach.
Podczas sylwestrowej zabawy wielu gości chwaliło uczestników kursów za styl i umiejętności, co tylko utwierdza prowadzących w przekonaniu, że inwestowanie w naukę tańca przynosi wymierne efekty – od swobodnego ruchu, przez większą pewność siebie, aż po satysfakcję z aktywnego udziału w imprezie.

Instruktorka zachęca, by noworoczne postanowienia zamienić w działanie i spróbować lekcji, która – jak podkreśla – często staje się początkiem nie tylko nowej umiejętności, ale i nowych znajomości.
Szczegóły organizacyjne
Lekcja tańca w Studiu PNA trwa od 7:30 do 9:00PM, a wiele osób chętnie zostaje dłużej, by przećwiczyć nowo poznane kroki w swobodniejszej atmosferze. Koszt zajęć to 20 dolarów za jedno spotkanie. “Każda lekcja ma inny zestaw tańców. Zawsze można dołączyć” podkreśla Nina Pikulska.
Dojazd jest łatwy – budynek PNA znajduje się przy skrzyżowaniu Cicero i Peterson, tuż obok Whole Foods i z dogodnym zjazdem z autostrady I-94. Parking jest dostępny dla wszystkich uczestników.

Budynek Polish National Alliance przy 6100 North Cicero Avenue
Karnawał pełen tańca i wspólnoty
Tegoroczny sezon balowy to idealny czas, by wyjść z domu, rozruszać się i spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach. A dla tych, którzy czują tremę na parkiecie – rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki.
Studio Tańca PNA zaprasza na zajęcia! Karnawał dopiero się rozpędza – i wygląda na to, że szykuje się wyjątkowo energetyczny sezon.
Źródło: informacja własna
Foto: istock, Google Maps
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Michał Kondrat zaprasza na film „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” i spotkanie
W najbliższą niedzielę, 18 stycznia, w Copernicus Center odbędzie się premierowy pokaz polskiej wersji filmu „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” w reżyserii Michała Kondrata. Tydzień później, 25 stycznia, na mieszkańców metropolii czeka dodatkowy pokaz — tym razem w Des Plaines Theatre. Obu seansom towarzyszyć będzie spotkanie z twórcą, na które reżyser serdecznie zaprasza w studiu Radia Deon Chicago.
Film o sednie wiary i świadomym jej przeżywaniu
Nowy film Michała Kondrata porusza jedno z najbardziej złożonych i zarazem najmniej zrozumiałych zagadnień wiary katolickiej — tajemnicę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jak podkreśla nasz Gość, nawet wielu praktykujących katolików czy księży mylnie interpretuje to pojęcie.
“Natomiast jest to niezwykle ważna rzecz. Jan Paweł II mówił, że w tym się zawiera sedno naszej wiary” wyjaśnia reżyser, znany z takich produkcji jak “Dwie Korony”, “Prorok” czy “Miłość i Miłosierdzie” – pokazywanych także w Chicago.
Tytuł filmu nawiązuje do słów Maryi wypowiedzianych w 1858 roku podczas objawień w Lourdes, kiedy przedstawiła się św. Bernadecie Soubirous: „Ja jestem Niepokalane Poczęcie”.
Film „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” ma wytłumaczyć doktrynę Kościoła w sposób przystępny, biblijny i historyczny, unikając uproszczeń i popularnych błędów. “Żebyśmy też potrafili rozmawiać, tłumaczyć to na przykład naszym braciom, protestantom o co w tym wszystkim chodzi” zaznacza Michał Kondrat.
Twórcom zależało na głębokiej interpretacji Pisma Świętego, dlatego w swoim przekazie bazowali na pierwotnych tekstach biblijnych, zapisanych w języku greckim.
Pierwszy w Polsce biblijny film realizowany w technologii LED
„Ja jestem Niepokalane Poczęcie” to fabularyzowany dokument. W filmie przeplatają się sceny rekonstrukcyjne i komentarze ekspertów: biblistów, teologów i członków zgromadzeń maryjnych. “To są głównie Ojcowie Marianie, którzy w regule mają promowanie Niepokalanego Poczęcia” tłumaczy Michał Kondrat.
W filmie występują m.in. Amerykanie – ojciec Chris Alar i ojciec Joe Roesch, Generał Marianów.
Zdjęcia do sekwencji ewangelicznych realizowano w nowoczesnym, wirtualnym studiu LED. Dzięki połączeniu grafiki komputerowej i tradycyjnej scenografii udało się stworzyć realistyczne obrazy Ziemi Świętej. Jak podkreśla nasz Gość, to pierwszy polski biblijny film zrealizowany w tej technice.

Dwie wersje językowe
“Warto chyba też zaznaczyć, że ten film był nagrywany w dwóch wersjach angielskiej i polskiej” mówi Michał Kondrat.
Spotkania z reżyserem i bilety
Pokaz filmu „Ja jestem Niepokalane Poczęcie” w Copernicus Center odbędzie się 18 stycznia o 4:00 p.m. Tydzień później widzowie będą mogli obejrzeć film w Des Plaines Theatre — 25 stycznia o 5:30 p.m.

Bilety można nabyć:
- w kasie Copernicus Center i Des Plaines Theatre
- online poprzez strony obu teatrów
Reżyser podkreśla, że film nie jest typową rozrywką, ale „duchową przygodą” i zaproszeniem do refleksji. Po projekcji odbędzie się możliwość zadania twórcy pytań, również tych trudnych, które w filmie musiałyby zostać pominięte.
Cel charytatywny
Całkowity dochód z biletów zostanie przeznaczony na realizację nowego filmu fabularnego „Faustyna”, poświęconego życiu i duchowości św. Faustyny Kowalskiej.

Więcej o produkcji Michała Kondrata można się dowiedzieć ze strony internetowej poświęconej filmowi.
Serdecznie Zapraszamy!
Źródło: informacja własna
Foto: YouTube, niepokalanepoczeciefilm.pl
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW
Chicago znów gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Finał już 25 stycznia
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to dziś globalny ruch solidarności, który łączy miliony ludzi na całym świecie. Zagraniczne sztaby działają m.in. w Australii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Francji, Hiszpanii, Holandii, Indonezji, Irlandii, Niemczech, Szwajcarii, Szwecji, Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych. Po okresie organizacyjnych turbulencji, Chicago także dołącza do wspólnego grania. Na 34. Finał WOŚP, który odbędzie się w Copernicus Center, zaprasza Tomasz Towbin.
Tomasz Towbin, szef chicagowskiego sztabu WOŚP, podkreśla, że najważniejsze jest to, że Orkiestra wraca i znów jednoczy lokalną społeczność wokół idei pomagania. „Co było, to było. Ważne, że jesteśmy z powrotem” — zaznacza nasz Gość, zapraszając całe rodziny do wspólnego świętowania i pomagania.
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Chicago odbędzie się 25 stycznia 2026 roku (niedziela) w godzinach: od 1:00 p.m. do 8:00 p.m. w Copernicus Center, przy 5216 West Lawrence Avenue.
Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie ma charakter rodzinny — program przygotowano zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.
Szczególną atrakcją kulinarną ma być wojskowa grochówka przygotowana przez zaprzyjaźniony klub Auta PRL Chicago — „taka, że łyżka staje”, jak zapowiada szef chicagowskiego sztabu WOŚP.
Cel 34. Finału WOŚP – pomoc dla dzieci
Tegoroczny finał odbywa się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane środki zostaną przeznaczone na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego u dzieci.
“Wiadomo, że to jest przykra sprawa, jeżeli się komuś coś dzieje, a jeszcze bardziej, jeżeli dzieje się to coś naszym dzieciom, nie tylko naszym, ale ogólnie” podkreśla Tomasz Towbin. “I myślę, że to jest bardzo, bardzo potrzebne, żeby również pomagać wszystkim i w szczególności dzieciom.”
Pieniądze zebrane w Chicago trafią do centrali Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Polsce, zasilając ogólnopolski wynik finału.

Wolontariusze i wsparcie Polonii
W tym roku chicagowski sztab dysponuje ograniczoną liczbą wolontariuszy — jest to tylko 10 osób z oficjalnym przydziałem od Fundacji w Warszawie. Mimo to zainteresowanie pomaganiem jest znacznie większe, jak mówi Tomasz Towbin.
Choć formalna rejestracja wolontariuszy została zamknięta, szef chicagowskiego sztabu WOŚP zapewnia, że dla chętnych do pomocy zawsze znajdzie się miejsce i praca przy tym wydarzeniu.

Finał to nie wszystko
Orkiestra w Chicago gra nie tylko 25 stycznia. W dniach poprzedzających finał zaplanowano szereg wydarzeń towarzyszących, m.in.:
- bieg charytatywny organizowany przez grupę Biegam,
- wydarzenie w muzeum motocyklowym,
- imprezę w St. Charles,
- wydarzenie dla dzieci w przedszkolu Senso Kids w Algonquin,
- spotkanie w Art Gallery Kafe i karaoke w Bottoms Up Bar & Lounge

Symboliczny powrót i obietnica na przyszłość
Powrót Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do Chicago ma znaczenie symboliczne. Jak podkreśla Tomasz Towbin: “Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zniknie z Chicago, choćby nie wiem co się działo, gramy do końca świata o jeden dzień dłużej. Także zapraszam, do zobaczenia, siema!”
34. Finał WOŚP to nie tylko zbiórka pieniędzy, lecz także manifestacją jedności, solidarności i siły Polonii amerykańskiej. 25 stycznia serce Orkiestry znów zabije w Copernicus Center — dla dzieci, dla zdrowia i dla wspólnego dobra.
Źródło: informacja własna
Foto: WOŚP Chicago
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA2 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA3 dni temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA1 tydzień temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago4 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA3 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago2 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA4 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa










