News Chicago
Rusza 29-ta Polonijna Pielgrzymka do Merrillville. Przed pątnikami 30 mil marszu. Zobacz NA ŻYWO
W sobotę 13 sierpnia z Chicago rusza 29-ta Polonijna Pielgrzymka do Merrilville. To wielkie wydarzenie dla całej Polonii. Tysiące osób wybierze się do sanktuarium ojców salwatorianów ze swoimi intencjami. Wśród nich znajdą się dzieci niepełnosprawne, matki z wózkami, starsi i młodzi. Pielgrzymkę można na żywo oglądać również w internecie
Oglądaj pielgrzymkę. Transmisję zapewnia ULALA Productions
Trasa wiedzie z południa Chicago od kościoła świętego Michała, przez klasztor ojców Karmelitów Bosych w Munster do Sanktuarium Maryjnego w Merrilville. Na antenie Radia Deon jeden z organizatorów pielgrzymki, ojciec Łukasz Kleczka przekonywał, że wielu czeka cały rok, aby w sierpniu ofiarować Bogi trudne sfery swojego życia
„Jest właśnie taka potrzeba i oczekiwanie tej pielgrzymki. Później, przez cały rok wśród wielu są konsekwencje tego co się tutaj dzieje, nad czym ludzie pracują, do czego wracają. Wielu przez cały rok oczekuje również tego momentu, który będzie nie podsumowaniem, ale punktem wyjścia”.
Trasa pielgrzymki
Sobota 13 Sierpnia
5.30 am – Zbiórka
6.00 am – Wyjazd z Kościołów – Kościół św. Brunona, Kościół św. Ferdynanda, Kościół św. Jacka
7.30 am – Msza św w Kościele św Michała 8235 S South Shore Drive Chicago, IL 60617 (E 83rd St South Shore Drive, Chicago),
Pielgrzymka wyrusza po Mszy świętej
Pierwszy dzień pielgrzymki kończymy w Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej w Muster
1628 Ridge Road Munster, IN 46321
Niedziela 14 Sierpnia
7:00 am – wyruszamy a sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej
2:00 pm – Uroczysta Msza św. Sanktuairum Matki Bożej Częstochowskiej
Po Mszy św., będzie można nabyć posiłki (na koszt własny) w miejscach do tego przeznaczonych
6:00 pm – Wyjazd autobusów do Chicago
7.30 pm – Planowany przyjazd do Chicago (pod kościoły: św. Brunona, św. Ferdynanda, św. Jacka)
Pielgrzymka to nie tylko wspólne śpiewanie, ale równiez czas refleksji. Ojciec Mikołaj dodaje wiele z tych refleksji było przygotowywane przez cały rok
„Bardzo ważnym elementem tego pielgrzymowania jest nieustanna posługa konfesjonału. To jest kilka tysięcy osób. Z tych kilku tysięcy ludzi bardzo spor
a grupa się spowiada. Przychodzi z intencją na pielgrzymkę z myślą, że nie tylko coś przynoszę Panu Bogu, ale chcę podsumować swoje życie. Proszę mi wierzyć wiele z tych spowiedzi to nie są jak my to mówimy <standardowe spowiedzi>. To są spowiedzi, które są spowiedziami dobrze przygotowanymi. Ktoś przychodzi naprawdę po zrobieniu dogłębnego rachunku sumienia. Ofiarowuje on też wtedy Panu Bogu trudne sfery swojego życia”.
O sile sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej mówi kleryk Wyższego Seminarium im. biskupa Abramowicza w Chicago. Tomasz Powroźnik zachęca wszystkich, aby odwiedzali Merrilville nie tylko w czasie pielgrzymki
„Czegoś nam w życiu brakuje, nie wiemy w którą stronę iść. W Merrillville w czasie pielgrzymki i nawet po pielgrzymce, to ja tak apeluje do tych wszystkich ludzi, którzy czasami w sercu czują, że czegoś im brakuje, żeby przyjechać do Merrilville i zobaczyć jak to wszystko funkcjonuje. Tam naprawdę można odnaleźć siebie, można się tam skupić. Wokół jest piękny teren, drogi krzyżowe i czasami można usiąść, i pomedytować”.
Galeria zdjęć z ubiegłych lat
Głosem jak co roku będzie ojciec Bronisław Jakubiec. Jak sam mówił na antenie Radia Deon, jest to dla niego wyjątkowy czas i miejsce
„Przyznam się, że na pielgrzymki w Polsce do Częstochowy nie chodziłem. Oczywiście chodziłem w inne miejsca, jak na przykład do Compostela. Tu pielgrzymuję już od wielu lat z Chicago do Merrilville i dlatego jest to dla mnie coś wyjątkowego”.
Koordynatorzy bardzo proszą wszystkich uczestników o zachowanie bezpieczeństwa. Mira Radzik przypomina, aby każdy kto ma problem ze zdrowiem był przygotowany na udzielenie pomocy
„Pielgrzym nie może zapomnieć najważniejszej rzeczy – lekarstwa, oraz listę leków, które przyjmuje. Wszystko to dlatego, aby w razie nagłego przypadku, żebyśmy wiedzieli jakie lekarstwa przyjmuje pacjent, abyśmy jak najszybciej mogli mu pomóc. Prowadzimy tylko pomoc doraźną, w razie potrzeby, od drugiego przystanku mamy ambulans, który nam towarzyszy i jeżeli jest taka konieczność, to odsyłamy do szpitala”.
Pielgrzymi docierają do klasztoru w Munster w 2015 roku
[youtube id=”Y9s49A9_2jE” width=”620″ height=”360″]
Historia
W tym roku spodziewane jest, że w pielgrzymce weźmie udział ponad siedem tysięcy osób. Początki były jednak znacznie skromniejsze. To co działo się w 1989 roku doskonale pamięta Leszek Kubera, który co roku pielgrzymuje wraz z innymi – “Za pierwszym razem szło siedem osób, druga pielgrzymka miała już 53 uczestników” – powiedział uczestnik w 2015 roku, reporterowi Radia Deon Andrzejowi Baraniakowi.
Relacja Andrzeja Baraniaka z pielgrzymki w 2015 roku
W sobotę na południu Chicago meteorolodzy zapowiadają deszcz, a nawet przelotne burze. W niedzielę w Merrillville ma być słonecznie a temperatura będzie oscylować wokół 80 stopni Fahreheita.
Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com
Źródło: inf. własna
Foto: Jacek Ćwik, Andrzej Baraniak, Marta Kędzior
News Chicago
Peoples Gas wnioskuje o podwyżkę taryf o 202,3 mln USD. Mieszkańcy Chicago protestują
Spółka Peoples Gas złożyła w poniedziałek do Illinois Commerce Commission wniosek o podwyżkę taryf w wysokości 202,3 milionów dolarów, co wywołało ostrą reakcję organizacji konsumenckich i ekologicznych. Jeśli regulator zatwierdzi wniosek, przeciętne rachunki za gaz dla gospodarstw domowych w Chicago wzrosną o około 10–11 dolarów miesięcznie.
Trzecia duża podwyżka w krótkim czasie
Proponowana podwyżka pojawia się 3 lata po rekordowej decyzji z 2023 roku, gdy Peoples Gas otrzymało $303 mln – największą podwyżkę w historii stanu. We wtorek kilkanaście organizacji konsumenckich, środowiskowych i społecznych protestowało przed siedzibą spółki w centrum Chicago, zapowiadając sprzeciw wobec skali i struktury wydatków ujętych we wniosku.
Argumenty przeciwników
Dyrektor ds. komunikacji Citizens Utility Board, Jim Chilsen, ocenił, że wniosek to „skok po gotówkę” w czasie, gdy miasto wchodzi w jeden z najchłodniejszych okresów zimy, a wiele rodzin zmaga się z rosnącymi kosztami leków i żywności.
Przeciwnicy wniosku podkreślają, że ciężar inwestycji jest przerzucany na odbiorców końcowych.
Proces regulacyjny i wcześniejsze decyzje ICC
Illinois Commerce Commission ICC będzie analizować wniosek przez około 11 miesięcy. W tym czasie strony społeczne mogą składać ekspertyzy i raporty kwestionujące zasadność wydatków.
W ostatnich latach ICC zaostrzyła podejście do kosztów, obcinając w 2023 roku wnioskowane podwyżki oraz odrzucając ponad 40% zgłaszanych wydatków u innych operatorów, m.in. Ameren i Nicor.
Stanowisko spółki: bezpieczeństwo i infrastruktura
Przedstawiciele Peoples Gas tłumaczą, że dodatkowe przychody są niezbędne, aby wykonać polecenie ICC dotyczące wycofania ponad 1 000 mil starych, żeliwnych rur do 2035 roku.
Spółka wskazuje na inflację kosztów budowlanych oraz cele środowiskowe, argumentując, że modernizacja ograniczy wycieki i przygotuje system na czystsze źródła energii, takie jak biometan i wodór. Firma utrzymuje też, że koszty ogrzewania w Chicago pozostaną niższe niż w innych dużych miastach USA.

Tańsze alternatywy – zdaniem ekspertów – pomijane
Organizacje ekologiczne i konsumenckie kwestionują jednak przyjętą strategię. Abe Scarr, dyrektor Illinois Public Interest Research Group, wskazuje na tzw. relining – wykładanie istniejących rur specjalną powłoką – jako tańszą i szybszą metodę, która może wydłużyć żywotność rur nawet o 100 lat, ograniczyć wycieki i ryzyko awarii.
Spór o zysk dla akcjonariuszy
Dodatkowe kontrowersje budzi propozycja podniesienia stopy zwrotu z kapitału własnego z 5,5% do 10,1%.
Spółka-matka WEC Energy Group była wyceniana na 34,3 mld USD na koniec 2025 roku i wypracowała 1,2 mld USD zysku w pierwszych 9 miesiącach 2025. Krytycy pytają, czy skala zysków uzasadnia dodatkowe obciążenia dla klientów.
Ilu odbiorców dotyczy sprawa
Peoples Gas obsługuje około 894 000 klientów w Chicago (mieszkalnych, komercyjnych i przemysłowych) oraz 165 000 na północnych przedmieściach. Dla nich nadchodzące postępowanie taryfowe zdecyduje o wysokości rachunków w 2027 roku i o kierunku modernizacji miejskiej infrastruktury gazowej.
Ostateczna decyzja regulatora przesądzi, czy i w jakiej skali podwyżka wejdzie w życie.
Źródło: capitolnewsillinois
Foto: Peoples Gas, YouTube
News Chicago
Rodzina chicagowskiego przedsiębiorcy zmarłego w areszcie ICE domaga się drugiej sekcji zwłok
Rodzina Nenko Gantcheva, 56-letniego przedsiębiorcy z Chicago, który zmarł 15 grudnia w areszcie Służby Imigracyjnej i Celnej ICE, zabiega o drugą, prywatną sekcję zwłok. Okoliczności śmierci mężczyzny chorego na cukrzycę wciąż pozostają niejasne, a bliscy twierdzą, że nie otrzymali dotąd wyczerpujących odpowiedzi od władz federalnych.
Śmierć w prywatnym ośrodku detencyjnym
Nenko Gantchev zmarł w North Lake Correctional Facility w Baldwin, Michigan – prywatnym więzieniu działającym na zlecenie ICE i należącym do GEO Group, o czym pisaliśmy tutaj. Przedstawiciele ICE poinformowali wcześniej, że śmierć jest „podejrzewana jako naturalna”, a oficjalna przyczyna wciąż jest w trakcie ustalania.
Z dokumentów dyspozytorskich, do których dotarł zespół śledczy stacji ABC7, wynika, że 15 grudnia o 9:15 p.m. oficer z ośrodka zgłosił dyżurnemu, iż „osadzony jest nieprzytomny” i że prowadzona jest reanimacja CPR.
Co istotne, zgłoszenie trafiło nie na 911, lecz na linię administracyjną powiatu. Ratownicy dotarli na miejsce, a o 10:08 p.m. wezwano lekarza sądowego po stwierdzeniu zgonu osadzonego.
Dochodzenie i opóźnione powiadomienia
Śledztwo prowadzi Biuro Szeryfa Powiatu Lake, co – jak podkreślono – jest standardową procedurą przy zgonach na terenie powiatu. Biuro Szeryfa przekazało jednak, że funkcjonariusze nie zostali powiadomieni o śmierci Gantcheva aż do momentu usunięcia ciała z ośrodka.
Rodzina chce odpowiedzi i prywatnej ekspertyzy
Nenko Gantchev mieszkał w Chicago od trzech dekad, prowadził firmę transportową i ubiegał się o zieloną kartę po ślubie z obywatelką USA 8 lat temu. Został zatrzymany 23 września podczas rozmowy ws. statusu imigracyjnego, a następnie – po dobie spędzonej w ośrodku detencyjnym w Broadview – przewieziony do North Lake, gdzie przebywał 82 dni.
Bliscy mężczyzny twierdzą, że w tygodniach poprzedzających śmierć, jego stan zdrowia wyraźnie się pogarszał. Rodzina obawia się, że zgłaszane dolegliwości były ignorowane, m.in. w kontekście cukrzycy typu 2 oraz zaleconego badania echokardiograficznego, które – według relacji – nie zostało wykonane.
Pełnomocnik rodziny, Brian Salvi, poinformował, że kancelaria oczekuje na wyniki pierwszej sekcji, a równolegle zleca prywatną w celu weryfikacji ustaleń.
Wcześniej Departament Stanu oraz ICE zapewniały, że „w żadnym momencie osoby zatrzymane nie są pozbawiane opieki doraźnej”, a środowisko detencji ma być „bezpieczne i humanitarne”.
Presja polityczna i szerszy kontekst
Sprawa wywołała reakcję ustawodawców. Kongresmenka Delia Ramirez (3. Okręg ) wezwała do „gruntownego i przejrzystego śledztwa”, podkreślając konieczność zapobiegania kolejnym zgonom w prywatnych ośrodkach detencyjnych.
Parlamentarzyści z Illinois i Michigan zażądali wstępnych ustaleń do 9 stycznia.
Według danych, do których dotarli śledczy, od listopada w North Lake odnotowano dwie próby samobójcze. Nenko Gantchev był jednym z 433 osób z rejonu Chicago przewiezionych do North Lake w pierwszych 5 tygodniach operacji imigracyjnej Midway Blitz administracji Trumpa.

North Lake Correctional Facility
Rosnące obawy o warunki w detencji
Ustawodawcy wskazują, że w ubiegłym roku w areszcie ICE zmarło co najmniej 30 osób – najwięcej od ponad 20 lat.
„To nie jest odosobniony przypadek” – podkreśliła Ramirez – „to wzorzec nieludzkich warunków”.
Rodzina Nenko Gantcheva liczy, że druga sekcja zwłok i pełne ujawnienie dokumentów pozwolą wyjaśnić przyczyny śmierci i pociągnąć do odpowiedzialności winnych.
Źródło: abc7
Foto: YouTube, North Lake Correctional Facility
News Chicago
Od wczoraj płacimy więcej za przejazdy Uber w centrum miasta – nowe strefy
Miasto Chicago znacząco rozszerza obowiązujący podatek w wysokości $1.50 od przejazdów usługami rideshare, takimi jak Uber czy Lyft. Opłata, dotychczas ograniczona do ścisłego centrum, od 6 stycznia obejmuje rozległe obszary North Side, West Side i South Side.
Nowe granice strefy opłat
Dotychczasowa granica strefy podatku przebiegała około 2 mile na wschód od skrzyżowania Ashland i Diversey. Po zmianach, zachodnia granica zostaje przesunięta: biegnie w dół Ashland, skręca i sięga dalej na zachód aż do Western Avenue. Każdy pasażer rozpoczynający kurs w tym obszarze zapłaci dodatkowe $1.50 w godzinach 6:00 a.m.–10:00 p.m.
Nowa strefa rozciąga się:
- od wschodu: E. 31st Street wzdłuż jeziora (z wyłączeniem Navy Pier i McCormick Place) do N. Foster Avenue,
- następnie wzdłuż Foster do N. Ashland,
- dalej na południe do W. Diversey i na zachód do N. Western Avenue,
- następnie na południe do W. 18th Street i z powrotem na wschód do S. State Street, kończąc na E. 31st Street.
Dotychczasowa „strefa śródmiejska” została przemianowana na „congestion zone”. Miasto wprowadziło także drugą “strefę kongestii” na South Side, ograniczoną przez E. Hyde Park Blvd., E. 60th St., S. Lake Shore Drive i S. Cottage Grove Ave.
Głosy kierowców i ekspertów
Wieloletni kierowca rideshare Richard Juarez, który wykonał ponad 48 000 kursów w ciągu 11 lat, przyznaje, że od dawna mierzy się z pytaniami pasażerów o rosnące opłaty. Jego zdaniem rozszerzenie strefy przyniesie więcej skarg, a koszt zostanie przerzucony na klientów.
Eksperci podkreślają, że decyzja zwiększa koszty codziennego poruszania się po mieście bez samochodu. Joe Schwieterman, profesor transportu na DePaul University, ocenia, że rozszerzenie opłaty nie zmniejszy znacząco korków. Zwraca uwagę, że podatek obowiązuje aż do 10:00 p.m., kiedy natężenie ruchu jest już stosunkowo niskie.

Wyjątki i stawki
Pasażerowie rozpoczynający kursy przy Navy Pier i McCormick Place nie zapłacą nowej dopłaty $1.50, jednak w tych lokalizacjach nadal obowiązuje oddzielna opłata $5. Tańsze pozostają przejazdy jak Uber Pool, gdzie dopłata wynosi 60 centów. Dodatkowo opłata jest zniesiona w weekendy.
Co to oznacza dla pasażerów
Choć miasto argumentuje zmiany potrzebą ograniczania ruchu i pozyskania środków na budżet, kierowcy i eksperci są zgodni: największy ciężar poniosą pasażerowie. Dla wielu mieszkańców i turystów oznacza to kolejny wzrost kosztów poruszania się po jednym z najdroższych miast w kraju.
Źródło: cbs
Foto: City of Chicago, YouTube
-
News USA4 tygodnie temuHistoryczne wystąpienie prezydenta: Trump o uroczystości Niepokalanego Poczęcia
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA4 dni temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News Chicago2 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News USA2 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News Chicago2 dni temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA1 tydzień temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta





















