News USA
Ann Coulter wie, kto zostanie potencjalnym zastępcą Donalda Trumpa. Polityk typuje wiceprezydenta USA

Jutro mamy poznać decyzję Donalda Trumpa i nazwisko zastępcy w wypadku gdy zostanie wybrany prezydentem Stanów Zjednoczonych. Konserwatywna komentatorka Ann Coulter twierdzi, że sensacyjnie będzie nim Kris Kobach, sekretarz stanu Kansas, wielki entuzjasta planu budowy muru na granicy amerykańsko-meksykańskiej.
Relacja Sławomira Sobczaka
Na drugim miejscu ta zwana „republikańskim Michaelem Moore’em” oraz „Rushem Limbaugh w minispódniczce” pisarka widzi Scotta Browna, byłego senatora z Massachusetts, pierwszego polityka w Senacie, który poparł publicznie Trumpa. Coulter w wywiadzie dla Business Insider dowodzi, że USA powinny przyjąć politykę imigracyjną podobną do popularnej aplikacji Tinder. Co prawda jak sama przyznała nigdy takowej nie używała, ale wie jak działa.
Pytana o ewentualną służbę w administracji Trumpa stwierdziła, że byłaby szczęśliwa wprowadzając reformę imigracyjną, ale wolałaby szefować Federalnej Komisji Komunikacji, gdzie jest wiele do zrobienia w sprawie jej zdaniem tendencyjnych mediów.
Sławomir Sobczak
redakcja@radiodeon.com
Foto: Flickr.com/Gage Skidmore
News USA
Stellantis wyhamowuje z produkcją – 900 pracowników na Środkowym Zachodzie do zwolnienia

Producent Jeepów, firma Stellantis, ogłosił tymczasowe wstrzymanie produkcji w zakładach montażowych w Kanadzie i Meksyku oraz zwolnienia 900 pracowników w swoich zakładach na Środkowym Zachodzie USA. Decyzja ma związek z rosnącą niepewnością w przemyśle motoryzacyjnym, a jednym z kluczowych czynników wpływających na nią są nowe amerykańskie taryfy handlowe.
Zakłady w Windsor i Toluca wstrzymują produkcję
Od 7 kwietnia Stellantis czasowo zamknie zakład montażowy w Windsor (Kanada), gdzie pracuje 4500 osób. Produkcja ma zostać wznowiona dopiero w tygodniu rozpoczynającym się 21 kwietnia. Podobny los spotka zakład w Toluca (Meksyk), który również zatrzyma linie produkcyjne na cały kwiecień.
Zwolnienia w zakładach na Środkowym Zachodzie
W konsekwencji wstrzymania produkcji Stellantis tymczasowo zwolni 900 pracowników w swoich amerykańskich zakładach, w tym:
- Warren Stamping (Michigan)
- Sterling Stamping (Michigan)
- Indiana Transmission Plant
- Kokomo Transmission Plant (Indiana)
- Kokomo Casting Plant (Indiana)
Wpływ taryf handlowych – Stellantis reaguje na decyzję USA
Według Jamesa Stewarta, prezesa Unifor Local 444, decyzja władz Stellantis jest wynikiem wielu czynników, ale kluczową rolę odegrało ogłoszenie nowych amerykańskich taryf handlowych przez Prezydenta Donalda Trumpa.
Stellantis nie jest jedynym producentem mierzącym się z wyzwaniami wynikającymi z napięć handlowych i globalnych zmian w łańcuchach dostaw. Tymczasowe zamknięcia zakładów mogą wpłynąć na produkcję popularnych modeli Jeepa i Dodge’a, a także na dostawy części dla innych zakładów.
Źródło: cbs
Foto: Stellantis Media
News USA
Wartość dolara amerykańskiego spada po ogłoszeniu nowych taryf handlowych

Indeks dolara amerykańskiego zanotował gwałtowny spadek 3 kwietnia, reagując na ogłoszenie przez administrację Donalda Trumpa nowych globalnych taryf handlowych. Ta nieoczekiwana zmiana wywołała niestabilność na rynkach finansowych i zwiększyła niepewność inwestorów.
W czwartek indeks dolara przekroczył granicę 103, by następnie spaść do poziomu 101,26, najniższego od sześciu miesięcy. O godzinie 2:45PM czasu wschodniego znajdował się na poziomie 102,06, co oznaczało dzienny spadek o 1,55%. To kolejny dzień osłabienia dolara, który już wcześniej odczuwał presję ze strony rynków.
Nowe cła: co oznaczają dla dolara i gospodarki USA?
Prezydent Donald Trump zapowiedział 2 kwietnia nowy pakiet taryfowy, który obejmuje:
- Minimalną stawkę celną 10% dla wszystkich krajów,
- Dodatkowe taryfy wzajemne – uzależnione od istniejących barier handlowych wobec USA.
Celem tej polityki jest wzmocnienie krajowej produkcji i zatrudnienia. Jednak ekonomiści ostrzegają, że wpływ na inflację i gospodarkę pozostaje niepewny.
Co oznacza spadek indeksu dolara?
Indeks dolara amerykańskiego mierzy wartość dolara w stosunku do koszyka najważniejszych walut światowych. Jego spadek sugeruje osłabienie waluty, co może mieć następujące konsekwencje:
- Malejące zaufanie inwestorów – Spadek indeksu sugeruje, że dolar jest mniej atrakcyjny jako aktywo inwestycyjne, co może prowadzić do odpływu kapitału z USA.
- Większa konkurencyjność eksportu USA – Słabszy dolar może sprawić, że amerykańskie towary staną się tańsze i bardziej konkurencyjne na rynkach międzynarodowych.
- Droższy import i wyższa inflacja – Osłabienie dolara oznacza, że importowane towary staną się droższe, co może prowadzić do wzrostu inflacji.
Eksperci ostrzegają: dolar w niepewnej sytuacji
W poście z 3 kwietnia ING Bank zauważył, że dolar znajduje się w trudnym położeniu, stwierdzając: „Dopiero gdy pojawią się pozytywne sygnały dotyczące obniżek podatków lub deregulacji w USA, dolar może zacząć znajdować wsparcie.”
Z kolei raport RBC Capital Markets z 10 marca wskazuje, że dolar jest „uwięziony między sprzecznymi prądami”. Prognozy RBC sugerują:
- Krótkoterminowe osłabienie dolara na koniec pierwszego kwartału,
- Możliwy wzrost w drugim kwartale,
- Rosnące ryzyko recesji w perspektywie 6–12 miesięcy.
Taryfy i globalna reakcja: możliwa wojna handlowa?
Nowe stawki celne wejdą w życie w dwóch etapach:
- 5 kwietnia – 10-procentowe cła podstawowe,
- 9 kwietnia – taryfy dla poszczególnych krajów.
Szczególnie dotkliwe są cła na import pojazdów (25%) oraz wyższe stawki dla największych partnerów handlowych USA:
- Unia Europejska – 20%,
- Japonia – 24%,
- Wietnam – 46%,
- Chiny – aż 54% (po uwzględnieniu wcześniejszych taryf).
Ostra reakcja Europy i Chin
Przewodnicząca Ursula von der Leyen zapowiedziała, że UE przygotowuje środki odwetowe wobec USA. Chiny również grożą kontratakami, co zwiększa ryzyko eskalacji wojny handlowej. Z kolei Sekretarz Skarbu USA, Scott Bessent, ostrzegł, że odwetowe działania mogą tylko pogorszyć sytuację.
Co nas czeka?
Eksperci ING Bank przewidują, że choć taryfy mogą przynieść korzyści w dłuższej perspektywie, krótkoterminowo oznaczają gospodarcze turbulencje. Co więcej, koszty pracy w USA (średnio 102 629 USD rocznie) mogą sprawić, że przeniesienie produkcji do kraju nie będzie tak opłacalne, jak zakłada administracja.
W obecnej sytuacji przyszłość dolara pozostaje niepewna, a dalszy rozwój wydarzeń będzie zależeć od polityki gospodarczej i globalnej reakcji na nowe taryfy.
Źródło: The Epoch Times
Foto: istock/Galeanu Mihai/Rmcarvalho/welcomia/Dilok Klaisataporn/
News USA
Amerykanie wynajmują nieruchomości w Miami a kupują na Środkowym Zachodzie

Podczas gdy Środkowy Zachód okazał się najbardziej konkurencyjnym regionem dla osób poszukujących mieszkań w 2024 roku, to Miami zostało sklasyfikowane jako najbardziej konkurencyjny rynek wynajmu spośród wszystkich obszarów metropolitalnych Stanów Zjednoczonych.
Miami przyciąga inwestorów i mieszkańców
Według raportu RentCafe, Miami, często nazywane “Wall Street South”, stało się magnesem dla dużych firm bankowych, inwestycyjnych i technologicznych. Napływ nowych pracowników, dołączających do lokalnych mieszkańców, zwiększył popyt na wynajem mieszkań.
Miami uzyskało wskaźnik konkurencyjności czynszów (RCI) na poziomie 93,1, co przewyższa średnią krajową o 17,4 punktu.
Puste mieszkania w Miami są wynajmowane średnio w 36 dni, a na każdą dostępną nieruchomość przypada 14 potencjalnych najemców. Mimo wzrostu podaży mieszkań o 1,5% w ostatnich miesiącach, 96,3% lokali jest zajętych.
Średni miesięczny czynsz w Miami wynosi od 3500 do 4000 dolarów, zależnie od dzielnicy.
Środkowy Zachód liderem pod względem konkurencyjności
Chociaż Miami dominuje w skali miasta, to na poziomie regionalnym Środkowy Zachód uzyskał najwyższą ocenę konkurencyjności z wynikiem RCI 79,5. Kluczowe rynki tego regionu, takie jak Detroit, Grand Rapids, Cincinnati, Milwaukee i Kansas City, oferują przystępne cenowo opcje najmu.
Przykłady średnich cen wynajmu:
- Cincinnati: 1405 USD za mieszkanie z jedną sypialnią,
- Kansas City: 1276 USD.
Podmiejskie Chicago, zajmujące drugie miejsce w kraju z RCI 88,4, jest uznawane za bardziej przystępną alternatywę dla centrum miasta, gdzie rosnące czynsze wykluczają wielu mieszkańców z rynku.

Grand Rapids Michigan
Najemcy na Północnym Wschodzie pozostają w mieszkaniach dłużej
Średnio 7 osób konkuruje o jedno wolne mieszkanie w USA, które pozostaje na rynku przez 43 dni. 63,1% najemców odnawia umowy najmu, a na Północnym Wschodzie, gdzie nieruchomości są trudniej dostępne, mieszkańcy pozostają w wynajmowanych lokalach nawet ponad 3 lata.
Manhattan stał się drugim najszybciej rozwijającym się rynkiem wynajmu z RCI 77,3, mimo wysokich cen wynajmu sięgających 4500 dolarów miesięcznie. Popyt na mieszkania utrzymuje się na poziomie 66%, a wynajem staje się opcją bardziej atrakcyjną niż zakup, z powodu wysokich stóp procentowych kredytów hipotecznych.

Manhattan
Nowe trendy w wynajmie mieszkań
Wielu młodych najemców, zwłaszcza z pokolenia millenialsów i generacji Z, szuka bardziej przystępnych lokalizacji, takich jak Jersey City, Newark, Hoboken i Morristown. North Jersey, z RCI 85,7, zajmuje trzecie miejsce w USA pod względem konkurencyjności najmu.
Wynajem na Manhattanie często wiąże się z wojnami licytacyjnymi, jednak właściciele preferują współpracę z jednym potencjalnym najemcą, analizując jego zdolność finansową i referencje.
Dla wielu osób wynajem pozostaje jedyną realną opcją mieszkaniową w obliczu rosnących kosztów zakupu domów.
Źródło: The Epoch Times
Foto: Rent Cafe, istock/robert hall/Itza Villavicencio Urbieta/ Craig Rinzema/
-
News USA1 tydzień temu
Administracja Trumpa kończy finansowanie mieszkań nielegalnym imigrantom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Polonia głosuje: Nasz kandydat do rady szkolnej w Lemont – Ernest Świerk
-
Polonia Amerykańska6 dni temu
“Mężczyzna Idealny”: Komediowy poradnik dla panów Teatru Scena Polonia w ten weekend
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW1 tydzień temu
Fotograf z Chicago wygrał sprawę o prawa autorskie z bokserem, Arturem Szpilką
-
Kościół7 dni temu
“Misterium Męki Pańskiej” zobaczymy w ten weekend w Lombard i Milwaukee
-
News USA2 tygodnie temu
Gangi Ameryki Łacińskiej przejmują wpływy w USA wykorzystując miasta sanktuaria
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temu
Uwaga na śmiertelny radon w domach! Krzysztof Kaczor bada jego poziom
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temu
Bez naszych otwartych serc Joanna Dratwa nie pomoże dzieciom z Afryki