Połącz się z nami

News Chicago

„Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, znajdzie ją wśród mieszkańców Chicago”. Tysiące butelek wody w drodze do Michigan

Opublikowano

dnia

Aż trzy półciężarówki wypełnione tysiącami butelek wodą odjechały z Chicago do miasta Flint w stanie Michigan. To efekt akcji, którą jako zorganizowali mieszkańcy wietrzonego miasta. Odzew przerósł wszystkich, nawet strażaków. Miasto Flint zmaga się z problemem ogromnego zanieczyszczenia wody.

Firmy, kościoły, organizacje bratniej pomocy, studenci i nauczyciele – wszyscy do punktów zbiorczych przynieśli setki galonów wody, które są na wagę złota w mieście Flint w stanie Michigan – „W najśmielszych snach nie przypuszczaliśmy, że taka akcja pokaże jak bardzo potrafimy się zjednoczyć” – powiedział radny Leslie Hairston.

Pomoc mieszkanców Chicago

Pomagający w akcji pakowania ciężarówek strażacy również wzruszyli się rozmiarem akcji – „Popłakałem się” – powiedział Eric Washington ze lokalnej straży pożarnej– „Jeżeli ktoś potrzebuje pomocy, to znajdzie ją wśród mieszkańców Chicago” – dodał strażak.

W sumie do miasta Flint zostało wysłanych ponad cztery tysiące zgrzewek wody. Część podarunków trafi do nieudokumentowanych imigrantów, którzy boją się pytać o pomoc, ze względu na obawy przed aresztowaniem.

Rafał Muskała
[email protected]

Źródło: nbcchicago.com
Foto: Flickr.com/ Keoni Cabral

News Chicago

Chicago znów sprzedało parkometry. Umowa będzie obowiązywać do 2083 r.

Opublikowano

dnia

Autor:

Rada Miasta Chicago stosunkiem głosów 46 do 3 zgodziła się we wtorek na sprzedaż operatora ponad 36 tys. miejskich parkometrów nowojorskiej firmie inwestycyjnej Stonepeak Partners. Transakcja ponownie wywołała dyskusję o kontrowersyjnej umowie z 2008 roku, która na dziesięciolecia oddała system płatnego parkowania w prywatne ręce.

Wtorkowa decyzja oznacza, że Stonepeak Partners ma zostać nowym właścicielem Chicago Parking Meters LLC. Sama sprzedaż nie kończy jednak obowiązującej od 2008 roku umowy dzierżawy. Chicago odzyska pełną kontrolę nad parkometrami dopiero w 2083 roku.

Historia obecnego systemu sięga administracji byłego Burmistrza Richarda M. Daleya. W 2008 roku miasto wydzierżawiło parkometry prywatnemu konsorcjum na 75 lat w zamian za 1,15 mld dolarów. Rada Miasta zatwierdziła wówczas porozumienie, które z czasem stało się jednym z najbardziej krytykowanych kontraktów w historii Chicago.

Parkometry przyniosły już miliardy dolarów

Prywatne konsorcjum tworzone przez Morgan Stanley, Allianz Capital Partners oraz Sovereign Wealth Fund of Abu Dhabi wystawiło Chicago Parking Meters na sprzedaż w 2024 roku.

Z miejskich danych wynika, że od 2009 do 2025 roku parkometry wygenerowały dla operatora około 2,2 mld dolarów przychodów. To około 500 mln dolarów więcej niż kwota, którą prywatni inwestorzy zapłacili Chicago blisko 18 lat temu. Pierwotna umowa z 2008 roku przewiduje jednak, że każda zmiana właściciela wymaga zgody Rady Miasta.

Chicago chciało odkupić system za 3,2 mld dolarów

Administracja Burmistrza Brandona Johnsona rozważała odzyskanie kontroli nad parkometrami i złożyła ofertę w wysokości 3,2 mld dolarów. Była ona zdecydowanie najwyższa, jednak miasto ostatecznie wycofało się z planu. Johnson uznał, że końcowa cena zakupu jest zbyt wysoka.

Chicago musiałoby pożyczyć miliardy dolarów na sfinansowanie transakcji. Spłata długu miała być zabezpieczona wpływami z mandatów za parkowanie, podatków od parkingów i garaży oraz wszystkimi przychodami z parkometrów. W przypadku niedoboru konieczne mogłoby być sięgnięcie po inne dochody podatkowe miasta, co według administracji mogłoby zagrozić finansowaniu pozostałych usług publicznych.

Stonepeak zapłaci 2,53 mld dolarów

Stonepeak Partners zapłaci 2,53 mld dolarów za Chicago Parking Meters LLC. Firma specjalizuje się w inwestycjach infrastrukturalnych i aktywach rzeczowych, ma biura między innymi w Houston, Londynie, Singapurze i Hongkongu oraz zarządza aktywami o wartości około 93 mld dolarów.

Po sfinalizowaniu transakcji, co ma nastąpić do końca roku, Stonepeak zapłaci Chicago 75 mln dolarów. Firma zobowiązała się również do przekazywania miastu 5 proc. swoich zysków z systemu parkometrów.

Według szacunków zapisanych w porozumieniu ma to przynieść Chicago około 376,2 mln dolarów w ciągu pozostałych 57 lat obowiązywania umowy. Pieniądze mają zostać przeznaczone na miejskie fundusze emerytalne. Kalkulacje opierają się na założeniu, że w tym okresie parkometry wygenerują około 7 mld dolarów.

Chicago dostanie pieniądze także przy kolejnej sprzedaży

Nowe warunki przewidują również zabezpieczenie na wypadek kolejnej zmiany właściciela. Jeśli Stonepeak w przyszłości sprzeda system parkometrów, Chicago otrzyma dodatkową płatność odpowiadającą 2 proc. wartości kolejnej transakcji.

Dyrektor finansowy miasta będzie miał 30 dni na przeanalizowanie planowanej sprzedaży i przedstawienie rekomendacji Radzie Miasta. Następnie radni otrzymają 90 dni na zatwierdzenie albo odrzucenie transakcji.

Spór o Omni Air przed głosowaniem

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów poprzedzających głosowanie były powiązania Stonepeak z Omni Air International. Firma miała kontrakt z amerykańskim Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego na wykonywanie długodystansowych lotów deportacyjnych wykorzystywanych w ramach działań imigracyjnych administracji Prezydenta Donalda Trumpa.

Omni_Air_International

Omni Air International

Ponad tuzin progresywnych członków Rady Miasta zapowiadało, że nie poprze sprzedaży parkometrów Stonepeak, dopóki firma nie pozbędzie się Omni Air. Stonepeak poinformował o sprzedaży tego przedsiębiorstwa zaledwie 24 godziny przed głosowaniem Rady Miasta.

Trzech radnych zagłosowało przeciwko

Porozumienie negocjowali Radni Pat Dowell, Nicole Lee, Walter „Red” Burnett, Scott Waguespack i Gilbert Villegas. Krytycy Burmistrza Johnsona zarzucali jego administracji sposób prowadzenia procesu sprzedaży oraz nieprzekazanie radnym wszystkich informacji, które ich zdaniem mogły posłużyć do wynegocjowania zmian w umowie.

Pierwotnie głosowanie miało odbyć się w piątek, ale zostało przełożone. Jason Ervin i William Hall skorzystali z przepisów pozwalających dwóm radnym opóźnić głosowanie. Ervin wcześniej proponował utworzenie przez miasto funduszu infrastrukturalnego, który miałby umożliwić odkupienie parkometrów, jednak pomysł nie zdobył poparcia.

parkometr chicago parkomat

Parkometr w Chicago

Hall argumentował natomiast, że porozumienie powinno zobowiązywać nowych właścicieli do zawierania większej liczby kontraktów z firmami należącymi do czarnoskórych mieszkańców Chicago. We wtorek przeciwko transakcji zagłosowali Hall, Ervin oraz Byron Sigcho-Lopez.

Scott Waguespack ponownie w centrum sporu o parkometry

Scott Waguespack jest jedynym obecnym członkiem Rady Miasta, który zasiadał w niej w 2008 roku i głosował przeciwko pierwotnej umowie. Pat Dowell, Michelle Harris, Anthony Beale oraz Brendan Reilly poparli zarówno kontrakt sprzed 18 lat, jak i obecną sprzedaż systemu.

Matt O’Shea określił nowe porozumienie jako wyjątkowo korzystne dla miasta. Zwolennicy wskazują przede wszystkim na 75 mln dolarów bezpośredniej płatności, udział Chicago w przyszłych zyskach oraz dodatkowe zabezpieczenia dotyczące ewentualnej kolejnej sprzedaży.

Scott Waguespack

Scott Waguespack

Miasto nadal będzie płacić za wyłączane parkometry

Nowa transakcja nie usuwa jednego z najbardziej kontrowersyjnych elementów umowy z 2008 roku. Chicago nadal będzie musiało dokonywać tzw. płatności wyrównawczych na rzecz Chicago Parking Meters za utracone przychody, gdy parkometry są usuwane lub czasowo wyłączane z użytkowania za zgodą miasta.

Podobne rekompensaty obowiązują także w przypadku korzystania z miejsc przez kierowców posiadających uprawnienia do parkowania dla osób z niepełnosprawnościami. Od 2008 roku podatnicy zapłacili operatorowi z tego tytułu łącznie około 246 mln dolarów.

Nowe porozumienie daje jednak Chicago możliwość wyłączenia parkometrów bez pełnych kosztów związanych z siedmioma specjalnymi wydarzeniami w ciągu roku. Wydarzenia te będą wybierane corocznie.

Co z budową buspasów i dróg rowerowych?

Obowiązek wypłacania rekompensat ma znaczenie również wtedy, gdy miasto chce usuwać miejsca parkingowe w związku z budową dróg rowerowych lub pasów przeznaczonych dla autobusów. Oznacza to, że sprzedaż nie likwiduje finansowych konsekwencji takich zmian w przestrzeni ulicznej.

Jednocześnie sama zmiana właściciela nie oznacza automatycznej podwyżki cen parkowania. Rozważane są jednak propozycje powiązania stawek przy parkometrach z inflacją. Mogłoby to zwiększyć niewielką część przychodów przypadającą Chicago oraz ograniczyć wysokość rekompensat za parkometry wyłączane z użytkowania.

Parkometry wrócą do Chicago dopiero w 2083 roku

Sprzedaż Chicago Parking Meters firmie Stonepeak nie zmienia najważniejszego terminu wynikającego z umowy podpisanej za czasów Richarda M. Daleya. Prywatna kontrola nad systemem ma trwać przez pełne 75 lat przewidziane w pierwotnym kontrakcie.

Jeżeli nie dojdzie do wcześniejszych zmian w obowiązujących ustaleniach, Chicago odzyska swoje parkometry dopiero w 2083 roku — 75 lat po zawarciu umowy, która do dziś pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych porozumień finansowych w historii miasta.

 

Źródło: wttw
Foto: David Wilson, Eric Fischer, Johan Menten, Cook County Democratic Party, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

NIE dla podwyżki Peoples Gas. Stawką 144 mln USD i rachunki mieszkańców Chicago

Opublikowano

dnia

Autor:

maria-hadden

Dziesiątki przedstawicieli władz stanowych i miejskich wzywają regulatorów Illinois do odrzucenia wniosku Peoples Gas o podwyżkę stawek o 144 mln dolarów. Domagają się również zmian w programie wymiany starych gazociągów pod ulicami Chicago, argumentując, że bezpieczeństwo infrastruktury nie może oznaczać nieograniczonego wzrostu kosztów ponoszonych przez mieszkańców.

List w tej sprawie podpisało 5 senatorów stanowych, 15 członków Izby Reprezentantów Illinois oraz 18 radnych Chicago. Część z nich wystąpiła we wtorek podczas konferencji prasowej w ratuszu wraz z przedstawicielami organizacji zajmujących się ochroną konsumentów.

Radna Maria Hadden podkreśliła, że mieszkańcy powinni płacić za świadczone im usługi, ale jej zdaniem trzeba postawić pytanie, gdzie znajduje się granica kolejnych podwyżek. Zwróciła uwagę, że Peoples Gas już ósmy rok z rzędu osiąga rekordowe zyski.

162 tys. klientów zalega z rachunkami

Politycy i rzecznicy konsumentów szczególnie krytykują proponowaną przez Peoples Gas stopę zwrotu dla akcjonariuszy na poziomie 10,1 proc. Ich zdaniem żądanie takiej rentowności pojawia się w momencie, gdy wielu mieszkańców Chicago ma coraz większe problemy z regulowaniem podstawowych rachunków.

Z danych stanowych wynika, że w sierpniu niemal co piąty klient indywidualny Peoples Gas zalegał z płatnościami przez ponad 30 dni. Około 162 tys. odbiorców było winnych spółce łącznie ponad 92 mln dolarów, czyli średnio około 570 dolarów na klienta.

Jim Chilsen z Citizens Utility Board zwrócił uwagę, że tak wysoki poziom zaległości występuje jeszcze przed nadejściem zimy, kiedy rachunki za ogrzewanie gwałtownie rosną. Jego zdaniem Chicago mierzy się już z poważnym kryzysem dostępności cenowej ogrzewania gazowego.

Rachunek może wzrosnąć o 7–8 dolarów miesięcznie

Jeśli Komisja Handlu Illinois zatwierdzi cały wniosek na 144 mln dolarów, przeciętny miesięczny rachunek klienta indywidualnego wzrośnie od stycznia o około 7–8 dolarów. Według organizacji konsumenckich oznaczałoby to wzrost stawek Peoples Gas o 71 proc. w ciągu czterech lat.

Spółka otrzymała już 3 lata temu największą podwyżkę stawek w historii Illinois, kiedy regulatorzy zatwierdzili wzrost o 303 mln dolarów. W tym roku Peoples Gas zmniejszył swój pierwotny wniosek o niemal 30 proc. – z 202 mln do 144 mln dolarów – jednak organizacje konsumenckie uważają, że redukcja nadal jest niewystarczająca.

Rzecznik Peoples Gas David Schwartz zapewnił, że spółka rozumie obawy dotyczące kosztów ponoszonych przez klientów. Jednocześnie wskazał, że proponowana stopa zwrotu z kapitału jest niższa niż w podobnych wnioskach składanych ostatnio przez inne przedsiębiorstwa gazowe w Illinois.

Schwartz podkreślił również, że odkładanie niezbędnych prac infrastrukturalnych nie rozwiąże problemu. Według Peoples Gas opóźnienia zwiększyłyby zarówno zagrożenia dla bezpieczeństwa, jak i przyszłe koszty modernizacji sieci.

Spór o ponad 1 tys. mil starych rur

Peoples Gas argumentuje, że planowane wydatki są konieczne, aby wykonać polecenie Komisji Handlu Illinois dotyczące wycofania z eksploatacji do 2035 roku ponad 1 tys. mil starych żeliwnych gazociągów znajdujących się pod ulicami Chicago.

Peoples Gas

Organizacje konsumenckie chcą jednak, aby komisja ponownie rozpatrzyła, a nawet wycofała ten wymóg w obecnej formie. Tradycyjna wymiana oznacza zazwyczaj rozkopywanie ulic i chodników, usuwanie starych żeliwnych rur oraz zastępowanie ich nowymi przewodami z tworzyw sztucznych.

Przeciwnicy obecnego modelu wskazują, że część rur można zabezpieczać taniej, wykorzystując technologie pozwalające pokrywać ich wnętrze specjalnymi materiałami uszczelniającymi. Peoples Gas twierdzi natomiast, że potrzebuje jasnego stanowiska regulatora, czy takie rozwiązanie może zostać uznane za zgodną z przepisami metodę wycofywania starych rur.

Program modernizacji już wcześniej znalazł się pod lupą

Na początku ubiegłego roku Komisja Handlu Illinois wstrzymała wcześniejszą wersję programu modernizacji sieci po trwającym rok postępowaniu. W praktyce oznaczało to odrzucenie dotychczasowego podejścia i zobowiązanie Peoples Gas do przygotowania nowego sposobu realizacji inwestycji.

Peoples Gas

Wymiana rur przez Peoples Gas

Program był krytykowany między innymi za problemy z zarządzaniem, opóźnienia i niedobory budżetowe. Jednym z głównych zarzutów było również niewystarczające koncentrowanie prac na odcinkach gazociągów stwarzających największe zagrożenie.

Senator stanowa Graciela Guzmán z Chicago podkreśliła, że bezpieczeństwo nie może być dla spółki nieograniczonym źródłem finansowania programu, który nie przyniósł wcześniej zapowiadanych rezultatów. Jej zdaniem Peoples Gas powinien rozsądniej wydawać pieniądze, w pierwszej kolejności zajmować się najbardziej niebezpiecznymi rurami i wykorzystywać tańsze rozwiązania tam, gdzie można zrobić to bezpiecznie.

Tempo prac dalekie od wymaganego

Peoples Gas początkowo zakładał wycofanie z eksploatacji 35 mil starych rur w tym roku oraz 53 mil w przyszłym. Do lipca tegoroczny cel został jednak zmniejszony do zaledwie 14 mil.

Przy takim tempie osiągnięcie celu wyznaczonego na 2035 rok staje się coraz trudniejsze. Aby zdążyć w terminie, przedsiębiorstwo musiałoby wycofywać z eksploatacji ponad 135 mil rur rocznie, podczas gdy w ostatnich latach realizowano jedynie niewielką część takiego zakresu prac.

Spór o bezpieczeństwo i koszty dla mieszkańców

Organizacje konsumenckie nie kwestionują konieczności utrzymywania sieci gazowej w bezpiecznym stanie. Domagają się jednak, aby Peoples Gas lepiej równoważył potrzeby związane z modernizacją infrastruktury z możliwościami finansowymi mieszkańców Chicago.

Przeciwnicy podwyżki zachęcają mieszkańców do przekazywania swoich opinii Komisji Handlu Illinois oraz kontaktowania się z przedstawicielami władz stanowych i miejskich. Maria Hadden oceniła, że dotychczasowe działania Peoples Gas nie uzasadniają obciążania mieszkańców Chicago kolejnymi kosztami.

 

Źródło: capitolnewsillinois
Foto: istock, Peoples Gas, YouTube
Czytaj dalej

News Chicago

Czterech kandydatów walczy o miejsce Jesúsa „Chuy” Garcii w Kongresie. Kto wygra?

Opublikowano

dnia

Autor:

Jesús „Chuy” Garcia

Wyborcy z 4. Okręgu kongresowego Illinois wybiorą w listopadzie następcę wieloletniego Kongresmena Jesúsa „Chuy” Garcii. O mandat w Izbie Reprezentantów USA ubiegają się cztery osoby: Republikanka Lupe Castillo, Demokratka Patty Garcia, niezależny kandydat Chris Getty oraz Ed Hershey z Working Class Party.

Jesús „Chuy” Garcia, od dziesięcioleci związany z polityką Chicago i powiatu Cook, zdecydował, że po zakończeniu obecnej kadencji przejdzie na polityczną emeryturę. Okoliczności jego rezygnacji z ubiegania się o kolejną kadencję wywołały jednak kontrowersje, ponieważ jedyną kandydatką Demokratów została jego była szefowa personelu Patty Garcia.

Po intensywnych staraniach kandydatów niezależnych o znalezienie się na karcie wyborczej miejsce zdobył burmistrz podmiejskiego Lyons Chris Getty. Ostatecznie w wyborach powszechnych 3 listopada wyborcy zobaczą cztery nazwiska.

4. Okręg obejmuje część Chicago i przedmieść

4. Okręg kongresowy Illinois obejmuje znaczną część południowo-zachodniej części Chicago oraz fragmenty zachodnich i południowo-zachodnich przedmieść. W ostatnich wyborach Jesús „Chuy” Garcia zdobywał w nim wyraźną większość głosów – 67,5% w 2024 roku oraz 68,4% w 2022 roku.

Głosowanie przedterminowe rozpoczęło się już w znacznej części aglomeracji chicagowskiej, natomiast Election Day przypada na 3 listopada. We wtorek cała czwórka kandydatów wzięła udział w telewizyjnej debacie.

Lupe Castillo ponownie walczy o mandat

Republikanka Lupe Castillo startowała przeciwko Jesúsowi „Chuy” Garcii już w wyborach w 2024 roku, przegrywając wówczas różnicą około 40 punktów procentowych. Przedstawia siebie jako konserwatystkę, żonę, matkę i właścicielkę broni, która nie obawia się podejmowania trudnych wyzwań.

Lupe Castillo

Lupe Castillo

Castillo opowiada się za wzmocnieniem południowej granicy Stanów Zjednoczonych, ochroną prawa do posiadania broni oraz ograniczeniem wydatków federalnych. W obecnej kampanii ponownie reprezentuje Partię Republikańską.

Patty Garcia z doświadczeniem u boku „Chuy” Garcii

Patty Garcia była jedyną kandydatką, która zgłosiła się do marcowych prawyborów Demokratów, dzięki czemu zdobyła nominację partii. Od 2023 roku pełniła funkcję szefowej personelu Kongresmena Jesúsa „Chuy” Garcii, a wcześniej pracowała jako dyrektor jego biura okręgowego.

Jej kampania wskazuje, że doświadczenie zdobyte w pracy kongresowej ma pozwolić jej rozpocząć wykonywanie obowiązków bez długiego okresu przygotowawczego. Patty Garcia posiada również doktorat z polityki edukacyjnej uzyskany na University of Illinois Urbana-Champaign.

Wśród jej postulatów znajdują się podniesienie federalnej płacy minimalnej, przyjęcie przepisów wspierających związki zawodowe, stworzenie drogi do obywatelstwa dla nieudokumentowanych imigrantów, likwidacja ICE oraz wprowadzenie programu Medicare for All.

Patty Garcia

Patty Garcia

Chris Getty startuje jako niezależny

Chris Getty jest Burmistrzem Lyons, miejscowości, w której dorastał. Ma również doświadczenie na innych stanowiskach w lokalnej administracji, w tym jako supervisor Lyons Township.

Wśród swoich najważniejszych tematów wymienia rosnące koszty życia, bezpieczeństwo publiczne, odpowiedzialność władz oraz poszukiwanie rozwiązań dotyczących imigracji, które określa jako odpowiedzialne. Podkreśla przy tym, że jako kandydat niezależny chce oceniać propozycje na podstawie ich treści, a nie przynależności partyjnej ich autorów.

Getty deklaruje, że jest gotów poprzeć dobre rozwiązania proponowane zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów. Jednocześnie zapowiada sprzeciw wobec pomysłów obu stron, jeśli uzna je za niewłaściwe.

Chris Getty

Chris Getty z Jesúsem „Chuy” Garcią

Ed Hershey kandydatem Working Class Party

Czwartym kandydatem jest Ed Hershey reprezentujący Working Class Party. Hershey ubiegał się o mandat w tym samym okręgu również w 2024 roku, zdobywając wówczas około 5% głosów. Wcześniej startował także w wyborach na radnego 25. Okręgu Chicago.

Hershey przez kilka lat pracował jako nauczyciel w Lindblom High School na południu Chicago, a także działał jako przedstawiciel związkowy. W swojej działalności politycznej koncentruje się między innymi na finansowaniu edukacji publicznej oraz sytuacji pracowników.

Kandydat krytykuje politykę prowadzącą jego zdaniem do zamykania szkół i ograniczania ich finansowania w sytuacji, gdy jednocześnie przeznaczane są znaczne środki na wsparcie przedsiębiorstw i deweloperów.

Ed Hershey

Ed Hershey

Decyzja należy do wyborców

Listopadowe głosowanie zdecyduje, kto przejmie mandat po Jesúsie „Chuy” Garcii i będzie reprezentował 4. Okręg Illinois w Izbie Reprezentantów USA. Czterej kandydaci przedstawiają odmienne podejście między innymi do imigracji, gospodarki, bezpieczeństwa publicznego, praw pracowniczych i roli rządu federalnego.

Election Day przypada na wtorek, 3 listopada. Wyborcy w części aglomeracji chicagowskiej mogą już korzystać z możliwości głosowania przedterminowego. W samym Chicago wczesne głosowanie rozpocznie się 1 października.

 

Źródło: fox32
Foto: Jesús „Chuy” Garcia, YouTube, Patty Garcia for Congress, Ed Hershey for Working Class Party, Chris Getty for Congress, Lupe Castillo for Congress
Czytaj dalej

Popularne

[wpp range='last30days' limit=5 stats_views=0 order_by='views' post_html='
  • {thumb}
    {category}
    {title}
  • ' thumbnail_width=320 thumbnail_height=165 header_start='

    ' header_end='

    ' wpp_start='
      ' wpp_end='
    ' stats_taxonomy=1]

    Kalendarz

    Popularne w tym miesiącu