News USA
Czy “El Chapo” zostanie deportowany do Chicago. Pierwszy proces najsłynniejszego gangstera już na jesień
Sprawa Joaquina „El Chapo” Guzmana staje się coraz bardziej amerykańska. Może i słusznie, w końcu to do Stanów Zjednoczonych eksportował głównie „białą śmierć” Meksykanin niewielki wzrostem, za to o wyglądzie przygłupa i sprycie Houdiniego. Najprawdopodobniej, choć tu ze względu na różne sztuczki stosowane przez stajne służby pewnym być niczego nie można, baron narkotykowy wpadł po brawurowej ucieczce z więzienia gdy zamarzył mu się film o nim zrealizowany w Hollywood.
Relacja Sławomira Sobczaka
Na pewno najbardziej poszukiwany kryminalista świata przez siedem godzin rozmawiał w tej sprawie z Seanem Pennem. Były mąż Madonny ustatkował się i został wielką postacią w branży filmowej. A, że poglądy ma lewicowe (wiadomo że socjalistą najlepiej być zarabiając miliony dolarów rocznie), idea równości w wydaniu gangstera przyciągnęła twórcę, w ślad za nim przywędrowali agenci DEA. Właśnie rozpoczął się proces deportacyjny „Krótkiego” do Chicago, bo to w Wietrznym Mieście jesienią ma rozpocząć się proces Meksykanina.
Pasiaste koszule
Tymczasem jak świeże bułki idą koszule identyczne do tej w jakiej Guzmana złapano, pokazane na zdjęciach w „The Rolling Stones”. Model zwany „Fantasy” to wdzianko lekko świecące, niebieskawe, pasiaste, okropne straszliwie, ale choć sprzedawane w sklepie barabas_man.com po 128 dolarów za sztukę, chętnych są tysiące.
Sławomir Sobczak
redakcja@radiodeon.com
Foto: Flickr.com/ Day Donaldson
News USA
Amazon rozszerza dostawy leków tego samego dnia na tysiące nowych miejscowości
Amazon zapowiada znaczące rozszerzenie swojej usługi dostaw leków na receptę tego samego dnia. Do końca 2026 roku rozwiązanie ma być dostępne w niemal 4,5 tysiąca amerykańskich miast i miejscowości. Oznacza to objęcie około dwóch tysięcy nowych społeczności, w tym pełne pokrycie stanów Idaho oraz Massachusetts.
Decyzja wpisuje się w długofalową strategię firmy, która konsekwentnie umacnia swoją pozycję na rynku farmaceutycznym. Amazon wkroczył do sektora leków na receptę w 2018 roku poprzez przejęcie PillPack, a od tego czasu systematycznie rozwija cyfrową ofertę apteczną.
Logistyka i szybkość jako przewaga konkurencyjna
Firma wyraźnie akcentuje swoje atuty związane z logistyką i szybkością dostaw. Amazon stawia na model, w którym pacjent nie musi wybierać pomiędzy czasem realizacji, kosztem a wygodą.
John Love, wiceprezes Amazon Pharmacy, podkreśla, że połączenie kompetencji farmaceutycznych z rozbudowaną siecią logistyczną ma prowadzić do eliminacji barier utrudniających dostęp do leczenia.
Odpowiedź na zmiany w krajobrazie aptek
Amazon wskazuje, że rozszerzenie usługi jest reakcją na rosnące wyzwania w tradycyjnym systemie dystrybucji leków. Zamknięcia aptek, niedobory personelu oraz bariery transportowe coraz częściej wpływają na możliwość terminowego wykupienia recept.
Szczególnie dotknięte pozostają obszary wiejskie i regiony oddalone od dużych centrów miejskich, gdzie dostęp do apteki bywa ograniczony.
Szybsze dostawy
Firma poinformowała, że w 2025 roku poprawiła prędkość dostaw we wszystkich 50 stanach oraz w Waszyngtonie. Rozszerzenie szybkiej wysyłki obejmuje również regiony tradycyjnie uznawane za logistycznie trudne.

Wśród wskazanych obszarów znalazły się odległe miejscowości na Alasce oraz części Navajo Nation, gdzie najbliższa apteka może znajdować się nawet godzinę drogi od miejsca zamieszkania pacjenta.
Integracja z One Medical
Amazon rozwija równolegle integrację usług farmaceutycznych z One Medical, dostawcą podstawowej opieki zdrowotnej przejętym w 2023 roku. Część pacjentów One Medical może korzystać z elektronicznych kiosków aptecznych dostępnych w placówkach medycznych.
Od grudnia firma rozpoczęła realizację wybranych recept właśnie za pośrednictwem tych kiosków. One Medical funkcjonuje w modelu członkowskim z roczną opłatą w wysokości 199 dolarów.

Partnerstwo z WeightWatchers
W październiku Amazon nawiązał współpracę z WeightWatchers, zapewniając członkom dostęp do leków, w tym preparatów stosowanych w leczeniu otyłości. Oferta obejmuje między innymi iniekcyjne terapie GLP-1. Amazon Pharmacy udostępnia również doustną wersję leku GLP-1 Wegovy.
Programy oszczędnościowe i model subskrypcyjny
Firma kontynuuje promocję programów mających na celu ograniczenie kosztów leczenia. Wśród nich znajdują się zniżki Prime Rx, które – według zapowiedzi – mogą sięgać do 80 procent w przypadku leków generycznych oraz 40 procent dla leków markowych dla osób nieposiadających ubezpieczenia.
Rozwijany jest również model RxPass, subskrypcja w cenie 5 dolarów miesięcznie, dostępna w 48 stanach i obejmująca ponad 50 popularnych leków.
Nowy model dostępu do farmakoterapii
Amazon podkreśla, że rozszerzona sieć dostaw tego samego dnia oraz następnego dnia ma wspierać pacjentów zarówno w leczeniu ostrych, jak i przewlekłych schorzeń. Strategia firmy wskazuje na rosnące znaczenie cyfrowych rozwiązań w sektorze ochrony zdrowia.
Źródło: Fox32
Foto: Harrison Keely, Amazon
News USA
Eksperci ostrzegają przed falą oszustw w sezonie rozliczeń podatkowych
Wraz z sezonem składania deklaracji podatkowych powraca zjawisko, które co roku budzi niepokój milionów podatników. Oszuści wykorzystują okres zwiększonej aktywności związanej z podatkami, próbując wyłudzić pieniądze oraz dane osobowe. Eksperci zwracają uwagę, że metody stosowane przez przestępców są coraz bardziej wyrafinowane i dostosowane do zmieniających się realiów komunikacji.
Dwa najczęstsze scenariusze oszustw
Międzynarodowe Stowarzyszenie Better Business Bureaus wskazuje, że oszustwa podatkowe najczęściej rozpoczynają się od rozmowy telefonicznej. W praktyce dominują dwa podstawowe schematy działania.
Pierwszy z nich opiera się na wywołaniu strachu. Osoba dzwoniąca podaje się za przedstawiciela urzędu skarbowego i informuje rzekomą ofiarę o zaległościach podatkowych.
„Rzekomy agent IRS informuje, że podatnik ma do zapłacenia zaległe podatki, a następnie wywiera presję, domagając się natychmiastowej płatności”
W takich przypadkach oszuści często żądają zapłaty przy użyciu kart przedpłaconych, przelewów bankowych lub innych trudnych do odwrócenia metod płatności. Całość uzupełniają groźby aresztowania, kar finansowych lub natychmiastowych konsekwencji prawnych.
Drugi popularny scenariusz wykorzystuje zupełnie inną emocję – nadzieję na zwrot pieniędzy.
„Oszust twierdzi, że urząd wydaje zwrot podatku i prosi o dane osobowe, aby przekazać należne środki”
W rzeczywistości pozyskane informacje mogą zostać użyte do kradzieży tożsamości. Eksperci zwracają uwagę, że szczególną grupą ryzyka są studenci, którzy mogą zostać poinformowani o rzekomym nieopłaconym „federal student tax”.
Fałszywa wiarygodność. Jak działają oszuści
Raport Better Business Bureau podkreśla, że współcześni oszuści coraz skuteczniej imitują komunikację urzędową. W trakcie rozmów telefonicznych podają fałszywe numery identyfikacyjne, nazwiska, a nawet wykorzystują technologię podszywania się pod oficjalne numery.

Na ekranie telefonu może pojawić się informacja sugerująca, że połączenie pochodzi z Waszyngtonu. Coraz częściej stosowane są również automatyczne nagrania, które brzmią profesjonalnie i urzędowo.
Presja psychologiczna pozostaje jednym z kluczowych narzędzi. Oszuści próbują zmusić rozmówcę do natychmiastowego działania, zanim ten zdąży zweryfikować informacje.
Fałszywe e-maile i urzędowe symbole
Telefon to nie jedyny kanał komunikacji. Po rozmowie oszuści mogą wysyłać wiadomości e-mail, które wizualnie przypominają oficjalne korespondencje. Wykorzystywane są logotypy, kolory oraz język sugerujący autentyczność przekazu.

Dla wielu odbiorców taki e-mail staje się „potwierdzeniem” wcześniejszej rozmowy, co zwiększa ryzyko przekazania danych lub dokonania płatności.
IRS nie dzwoni i nie wysyła e-maili
Eksperci przypominają zasadę, która może uchronić podatników przed większością prób oszustwa.
„IRS nie inicjuje kontaktu z podatnikami przez telefon ani e-mail”
Oficjalna komunikacja rozpoczyna się drogą pocztową. Dopiero po wysłaniu listu urząd może podejmować dalsze działania, w tym kontakt telefoniczny.
Prawdziwy urząd skarbowy nie żąda natychmiastowej płatności, nie wymaga konkretnej metody zapłaty i nigdy nie prosi o podanie numerów kart kredytowych w trakcie rozmowy telefonicznej.

Metody płatności jako sygnał ostrzegawczy
Jednym z najczęstszych znaków ostrzegawczych jest sposób, w jaki oszuści domagają się pieniędzy. Przelewy bankowe, karty przedpłacone czy niestandardowe formy zapłaty są preferowane, ponieważ trudniej je cofnąć lub prześledzić. W legalnych procedurach podatnik ma prawo zadawać pytania, wyjaśniać wątpliwości oraz odwoływać się od decyzji.
Fałszywe listy o zwrocie podatku
Oszustwa nie ograniczają się wyłącznie do komunikacji elektronicznej. IRS ostrzega także przed nową formą wyłudzeń prowadzonych tradycyjną pocztą.
Podatnicy mogą otrzymać kartonową kopertę zawierającą fałszywy list informujący o nieodebranym zwrocie podatku. Dokument sugeruje, że aby otrzymać środki, konieczne jest podanie danych osobowych oraz finansowych. Mechanizm pozostaje ten sam – pozyskanie wrażliwych informacji.

W razie wątpliwości. Jedna bezpieczna zasada
Better Business Bureau rekomenduje, aby w przypadku jakichkolwiek podejrzanych kontaktów nie podejmować pochopnych decyzji. Podatnicy powinni skontaktować się bezpośrednio z IRS, aby zweryfikować autentyczność rozmów lub korespondencji. Bezpośredni kontakt z urzędem pozwala szybko ustalić, czy sprawa ma rzeczywiste podstawy.
Najprostsza ochrona. Wcześniejsze rozliczenie
Eksperci zwracają uwagę, że jednym z najskuteczniejszych sposobów ograniczenia ryzyka kradzieży tożsamości jest możliwie szybkie złożenie deklaracji podatkowej. Oszuści mogą próbować wykorzystać cudze dane do złożenia fałszywego zeznania.
W sezonie podatkowym ostrożność staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa finansowego. Każdy nieoczekiwany telefon, e-mail czy list powinien być traktowany z rozwagą, a presja czasu – jako potencjalny sygnał ostrzegawczy.
Źródło: foxbusiness
Foto: IRS, istock/Supatman/B4LLS/Sandwish/
News USA
„Backwards shopping”. Nowa strategia zakupowa może realnie odchudzić rachunki
Rosnące ceny żywności sprawiają, że konsumenci coraz częściej szukają sposobów na ograniczenie wydatków. Wśród nowych trendów zakupowych uwagę przyciąga strategia określana jako „backwards shopping”. Choć nazwa może brzmieć nieco zagadkowo, metoda nie ma nic wspólnego z poruszaniem się tyłem po sklepie ani zmianą kolejności alejek. Chodzi o świadome planowanie zakupów, które – jak przekonują autorzy analiz – może przynieść zauważalne oszczędności.
Nie moda, lecz sposób myślenia o zakupach
Koncepcja zyskała rozgłos po publikacji Realtor.com. Redaktor naczelny Charlie Lankston wyjaśniał, że „backwards shopping” to w gruncie rzeczy nowy sposób patrzenia na dobrze znane zasady gospodarowania budżetem domowym.
W najprostszym ujęciu strategia sprowadza się do jednego założenia: kupuj wyłącznie to, czego rzeczywiście brakuje. Nie jest to jednak zwykłe „robienie listy zakupów”. Metoda idzie krok dalej.
Zakupy zaczynają się od posiłku, nie od produktu
Kluczową różnicą jest sposób planowania. Wielu konsumentów – nawet tych zdyscyplinowanych – myśli kategoriami pojedynczych produktów. Kupujemy mleko, pieczywo, warzywa, przekąski. „Backwards shopping” proponuje odwrócenie tej logiki.
W praktyce oznacza to planowanie zakupów od końca. Najpierw pojawia się decyzja o konkretnych posiłkach, dopiero później lista składników. Konsument nie pyta już „co kupić?”, ale „czego potrzebuję, by przygotować zaplanowane dania?”.
Koniec z nadmiarem i przypadkowymi wydatkami
Eksperci podkreślają, że metoda szczególnie dobrze sprawdza się w walce z jednym z najczęstszych problemów współczesnych zakupów – nadmiernym kupowaniem. Promocje, atrakcyjne ekspozycje i impulsywne decyzje sprawiają, że koszyk szybko wypełnia się produktami, które nie były planowane.
„Backwards shopping” z definicji eliminuje takie zachowania. Wymaga koncentracji na konkretnym celu i świadomego ignorowania pokus.
Oszczędności liczone w dziesiątkach dolarów
Zgodnie z przytoczoną analizą, konsekwentne stosowanie tej strategii może przynieść oszczędności sięgające nawet 50 dolarów tygodniowo. W skali miesiąca i roku to kwoty, które zaczynają mieć realne znaczenie dla domowego budżetu.
Eksperci zastrzegają jednak, że metoda nie działa automatycznie. Wymaga dyscypliny, planowania i zmiany nawyków.

Najtrudniejszy element: zakupy impulsywne
Dla wielu osób największym wyzwaniem pozostaje ograniczenie spontanicznych decyzji – idą po dwie rzeczy do sklepu a wracają z dwudziestoma. To właśnie ten mechanizm „backwards shopping” próbuje zatrzymać. Zakupy przestają być formą rozrywki, a stają się zadaniem do wykonania według wcześniej ustalonego planu.
Proste produkty, duże oszczędności
W kontekście ograniczania wydatków pojawiają się również rekomendacje dotyczące wyboru konkretnych kategorii produktów. Food and Wine Magazine opublikował listę warzyw i owoców, które pozwalają maksymalizować wartość zakupów. Wśród najbardziej opłacalnych pozycji wysoko znalazły się ziemniaki.
To przykład myślenia zgodnego z logiką „backwards shopping”. Produkty uniwersalne, sycące i dające szerokie możliwości kulinarne stają się fundamentem ekonomicznego planowania posiłków.

W czasach, gdy rachunki za żywność rosną szybciej niż domowe budżety, nawet niewielka zmiana sposobu planowania zakupów może okazać się strategią o zaskakująco dużym znaczeniu.
Źródło: scrippsnews
Foto: istock/Ridofranz/ cyano66/zamrznutitonovi/
-
News Chicago3 tygodnie temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
-
News USA3 tygodnie temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska4 tygodnie temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago3 tygodnie temuIllinois na froncie prawnym przeciwko administracji Trumpa: Ponad 50 pozwów
-
News Chicago1 tydzień temuRodzina i przyjaciele pożegnali Austina Stanka podczas ogłoszenia wyroku dla kobiety, która go potrąciła
-
Galeria4 tygodnie temuKoncert kolęd Polonijnej Orkiestry Dętej „Trójcowo” w Muzeum Polskim w Ameryce, 18 stycznia
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuStudniówka 2026: Bal 650 maturzystów z 40 polskich szkół, 24 stycznia, Sala Bankietowa Drury Lane. Fot. StelmachLens
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temu34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 25 stycznia, Copernicus Center










