News USA
Debiut na giełdzie firmy SQUARE. Przystawka, która ułatwia płatności kartą kredytową. Czy będzie rewolucja?
Dziś akcje firmy Square będą do kupienia w cenie dziewięciu dolarów. Chętnych do zainwestowania jest wielu. W przeciągu ostatnich 6 lat prywatni inwestorzy przekazali na rozwój tej firmy $590 mln dolarów. Square oferuje proste rozwiązania do płacenia kartą kredytową. Wystarczy niewielka przystawka do telefonu i możemy pobrać opłatę za usługę czy produkt.
Świat nowoczesnych technologii i rynki finansowe z zainteresowaniem przyglądają się rozwojowi firmy Square. Biznes rozwijany przez współtwórcę Twittera Jacka Dorseya opiera się na prostym pomyśle: prostej przystawce podłączanej do smartfonów pozwalającej na płatności kartą w dowolnym miejscu, gdzie sięga mobilny internet.
Nowość w płatnościach elektronicznych
Nowość jaką jest fakt iż klienci płacą wyłącznie za przetworzone transakcje, bez konieczności ponoszenia kosztów abonamentu zapowiadała rewelacyjne wejście na giełdę, zwłaszcza że klientów i inwestorów nie brakowało, a Visa jest jedną z instytucji wspierających.
SQUARE a Apple Pay
Square jest głównym agentem rozliczeniowym wielu biznesów, m.in. Starbucks, ale na razie zysków nie wypracowuje. Rozpoczęcie procesu IPO świadczy o kiepskiej współpracy z kawowym gigantem, wszystko ma się zmienić po wejściu na rynek innego produktu Square czyli przystawki pozwalającej akceptować płatności zbliżeniowe, w tym Apple Pay.
Akcje w cenie 9 dolarów
Na razie Wall Street Journal podał iż ustalona przez Dorsey’a cena za akcję wynosić będzie 9 dolarów zamiast zapowiadanych 11-13 dolarów za udział. Niemniej jednak daje to kapitalizację rynkową w wysokości $2,9 mld, a obrót na nowojorskiej giełdzie rozpocznie się już dzisiaj. Square w przeciągu 6 lat działalności zebrała od prywatnych inwestorów $590 mln, w ciągu ostatniego roku straciła jednak prawie połowę na swojej wartości.
Pozostali debiutanci
Przy założeniu że cena na publicznej aukcji będzie wynosiła $9 pierwsza transza sprzedaży da firmie Dorseya $243 mln. Z równie wielkim zainteresowaniem rynku oczekiwany jest inny wielki debiut, Match Group do którego należą serwisy randkowe Tinder, Match.com czy OkCupid wyemituje 33 mln akcji po 12-14 dolarów za sztukę co przynieść ma 466 mln dolarów. Kapitał ma służyć dostosowaniu serwisów do potrzeb relamodawców.
Foto: Flickr.com/ Joe Ross
News USA
Pierwszy huragan sezonu zmierza w stronę USA. Izajasz zagraża wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej
W środę późnym wieczorem Izajasz rozwinął się z burzy tropikalnej do huraganu i zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej. Żywioł może uderzyć w ląd późno w piątek lub wczesnym rankiem w sobotę, zagrażając części Missisipi, Alabamy oraz zachodniej części Florydy. To pierwszy huragan wyjątkowo spokojnego sezonu atlantyckiego 2026.
Dla północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej wydano ostrzeżenie przed huraganem. Obejmuje ono obszar od Ocean Springs w Missisipi, przez wybrzeże Alabamy, aż do granicy powiatów Bay i Gulf na Florydzie. Gubernator Florydy Ron DeSantis ogłosił stan wyjątkowy w 25 powiatach, o czym informowaliśmy wczoraj. Podobne działania podjęła Gubernator Alabamy Kay Ivey, która wprowadziła stan wyjątkowy w 40 powiatach.
Wiatr osiąga 75 mil na godzinę
Według Narodowego Centrum Huraganów Izajasz osiągnął maksymalną stałą prędkość wiatru wynoszącą 75 mil na godzinę. Huragan znajduje się około 460 mil na południowy zachód od ujścia Missisipi.
Prognozy wskazują, że system może nadal nabierać siły. Meteorolodzy przewidują, że w piątek, podczas zbliżania się do północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, Izajasz może być już silnym huraganem. Narodowe Centrum Huraganów ostrzega również przed zagrażającą życiu falą sztormową. Największe niebezpieczeństwo ma dotyczyć terenów przybrzeżnych znajdujących się na przewidywanej trasie żywiołu.
Ostrzeżenia od Luizjany po Florydę
Oprócz ostrzeżenia przed huraganem wydano także ostrzeżenia przed burzą tropikalną. Jedno z nich obejmuje obszar od granicy powiatów Jefferson i Plaquemines w Luizjanie do terenów położonych na zachód od Ocean Springs w Missisipi.
Drugie obowiązuje od terenów na wschód od granicy powiatów Bay i Gulf na Florydzie aż do rzeki Aucilla. Ostrzeżenie przed falą sztormową wydano natomiast od ujścia Missisipi do Steinhatchee River na Florydzie.
Nawet 10 cali deszczu
Huragan może przynieść bardzo intensywne opady. Na obszarze od południowo-wschodniej Luizjany po zachodnią część Florydy prognozowane jest od 3 do 7 cali deszczu, a lokalnie suma opadów może sięgnąć nawet 10 cali. Ulewny deszcz może również objąć znaczną część południowo-wschodnich Stanów Zjednoczonych i dotrzeć na północ aż do Tennessee Valley oraz Karolin.
Pierwszy huragan sezonu dopiero w październiku
Przekształcenie się Izajasza w huragan nastąpiło wyjątkowo późno. Według danych National Oceanic and Atmospheric Administration jest to najpóźniejszy moment pojawienia się pierwszego huraganu sezonu atlantyckiego od 121 lat.
Izajasz tylko nieznacznie ominął historyczny rekord ustanowiony 8 października 1905 roku. Tegoroczny sezon huraganów na Atlantyku jest wyjątkowo spokojny i jak dotąd przyniósł znacznie mniejszą aktywność niż typowy sezon.
Sezon trwa do końca listopada
Atlantycki sezon huraganów trwa oficjalnie od 1 czerwca do 30 listopada. W przeciętnym sezonie powstaje około 14 nazwanych systemów tropikalnych, z których siedem osiąga siłę huraganu, a trzy stają się silnymi huraganami.
Dane klimatyczne z lat 1991–2020 wskazują, że pierwszy nazwany system pojawia się zazwyczaj w połowie lub pod koniec czerwca. Pierwszy huragan powstaje zwykle na początku lub w połowie sierpnia, natomiast pierwszy silny huragan najczęściej pod koniec sierpnia albo na początku września.
El Niño ograniczyło aktywność na Atlantyku
Prognozy przed sezonem wskazywały, że aktywność na Atlantyku będzie w tym roku niższa od przeciętnej. Dotychczas sezon okazał się jednak jeszcze spokojniejszy, niż przewidywali meteorolodzy.
Jedną z głównych przyczyn jest rozwój silnego El Niño w okresie letnim. Zjawisko to wiąże się między innymi z warunkami utrudniającymi rozwój systemów tropikalnych nad Atlantykiem, w tym niższymi temperaturami wody i większymi zmianami prędkości oraz kierunku wiatru. Odmienna sytuacja panuje w tym roku na Pacyfiku, gdzie odnotowano wyjątkowo aktywną serię huraganów.
Źródło: cbs
Foto: NOAA, YouTube
News USA
Rachunki za wodę w USA gwałtownie rosną. Płacimy średnio o 62 procent więcej niż dekadę temu
W Stanach Zjednoczonych rosną nie tylko ceny żywności i innych podstawowych produktów. Coraz większym obciążeniem dla amerykańskich gospodarstw domowych stają się także rachunki za wodę. W ciągu ostatniej dekady wzrosły one średnio o 62 procent, a w niektórych częściach kraju roczny koszt dostaw wody przekracza już 1 400 dolarów.
Analiza organizacji non-profit Food and Water Watch pokazuje, że koszty dostaw wody do amerykańskich domów zwiększyły się znacząco w okresie od 2015 do 2025 roku. Wzrost następuje w czasie, gdy przedsiębiorstwa wodociągowe muszą inwestować w starzejącą się infrastrukturę oraz dostosowywać swoje systemy do skutków zmian klimatycznych.
Jednocześnie zmniejszyło się federalne wsparcie przeznaczone na infrastrukturę wodną. Według Infrastructure Report Card z 2025 roku, od roku fiskalnego 2022 Kongres przeznaczał co najmniej miliard dolarów mniej od zatwierdzonego poziomu finansowania federalnego funduszu wspierającego stanowe projekty infrastruktury wodnej.
Potrzeby infrastrukturalne liczone w setkach miliardów dolarów
Skala potrzeb pozostaje ogromna. Badanie Agencji Ochrony Środowiska (EPA) z 2023 roku wskazuje, że systemy dostarczające wodę pitną w całych Stanach Zjednoczonych będą potrzebowały 625 miliardów dolarów inwestycji w ciągu kolejnych dwóch dekad.
Pieniądze mają być potrzebne zarówno na modernizację infrastruktury, jak i dostosowanie systemów do wymogów związanych z ochroną zdrowia. Koszty takich inwestycji mogą mieć bezpośrednie znaczenie dla rachunków płaconych przez odbiorców.
Przeanalizowano rachunki 155 milionów mieszkańców
Food and Water Watch oparł analizę na danych pochodzących z 500 największych lokalnych systemów wodociągowych w Stanach Zjednoczonych. Łącznie obsługują one około 155 milionów ludzi. Porównano koszty dostarczenia 60 tysięcy galonów wody rocznie. Jest to szacunkowa ilość wykorzystywana przez gospodarstwo domowe do picia, kąpieli, prania i innych podstawowych potrzeb.
Analiza nie obejmowała opłat za odprowadzanie ścieków ani gospodarowanie wodami opadowymi. Usługi te mogą być obsługiwane przez odrębne przedsiębiorstwa i generować dodatkowe koszty dla gospodarstw domowych.

Średni roczny rachunek wynosi 531 dolarów
W 2025 roku przeciętny rachunek za wodę wśród 500 przeanalizowanych systemów wynosił 531 dolarów rocznie. Różnice pomiędzy poszczególnymi częściami kraju są jednak bardzo duże. Najniższy koszt wśród objętych analizą systemów odnotowano w Hempstead w stanie Nowy Jork. Zarządzany przez sektor publiczny system wodociągowy pobierał w 2025 roku średnio zaledwie 133 dolary rocznie.
Ponad 1 400 dolarów rocznie w San Jose
Na drugim końcu zestawienia znalazło się San Jose w Kalifornii. Prywatna firma San Jose Water pobierała w 2025 roku średnio 1 416 dolarów rocznie. W ciągu dziesięciu lat koszty w San Jose zwiększyły się aż o 163 procent. Jest to jeden z przykładów pokazujących, jak bardzo wysokość rachunków może zależeć od miejsca zamieszkania oraz sposobu zarządzania lokalnym systemem wodociągowym.
Najtaniej w Idaho, najdrożej w Wirginii Zachodniej
Spośród stanów uwzględnionych w analizie najniższe ogólne rachunki odnotowano w Idaho. Trzy największe tamtejsze systemy wodociągowe pobierały w 2025 roku średnio 286 dolarów rocznie. Najwyższe koszty odnotowano natomiast w Wirginii Zachodniej, która jednocześnie należy do stanów o wysokim poziomie ubóstwa. Dwa największe systemy wodociągowe, należące do American Water, pobierały średnio 1 383 dolary rocznie.

Prywatne wodociągi wyraźnie droższe
Analiza wskazuje również na znaczącą różnicę między systemami publicznymi a wodociągami prowadzonymi przez przedsiębiorstwa nastawione na zysk. W powiatach obsługiwanych przez prywatne firmy rachunki były przeciętnie wyższe.
W 2025 roku prywatne przedsiębiorstwa pobierały średnio 823 dolary rocznie. Było to o 329 dolarów więcej niż średnia w systemach publicznych, która wynosiła około 494 dolarów.
Woda staje się kolejnym problemem domowych budżetów
W skali całego kraju rachunki za wodę wzrosły w ciągu dekady średnio o 62 procent. Nie wszędzie tendencja była jednak taka sama – w części analizowanych miejsc ceny się nie zmieniły, a w dziewięciu lokalizacjach spadły od 1 do 20 procent.
Dla milionów gospodarstw domowych kierunek zmian pozostaje jednak wyraźny. Konieczność modernizacji starzejących się sieci, dostosowania infrastruktury do zmieniających się warunków klimatycznych oraz ogromna skala potrzeb inwestycyjnych sprawiają, że koszt jednej z najbardziej podstawowych usług staje się coraz bardziej obciążającą pozycją w domowych budżetach Amerykanów.
Źródło: cbs
Foto: istock/BrianAJackson/ brizmaker/Lordn/
News USA
Rząd nasila śledztwa w sprawie osób, które nielegalnie głosowały. Konsekwencje imigracyjne
Przed listopadowymi wyborami federalne organy coraz intensywniej sprawdzają przypadki głosowania przez osoby niebędące obywatelami Stanów Zjednoczonych. Pod koniec sierpnia ICE dodało do systemu używanego podczas przyjmowania osób do aresztu nowe pytanie: czy zatrzymany kiedykolwiek nielegalnie głosował w Stanach Zjednoczonych? Od 1 października procedura została rozszerzona. Jeżeli zatrzymany odpowie twierdząco, funkcjonariusz ma również ustalić, czy głos został oddany osobiście, czy korespondencyjnie.
To jednak tylko jeden z kilku sposobów prowadzenia takich dochodzeń. Nowe pytania ICE dotyczą osób, które już znalazły się w areszcie imigracyjnym. Nie oznacza to jednak, że rząd poszukuje przypadków nielegalnego głosowania wyłącznie wśród zatrzymanych.
W sierpniu setki funkcjonariuszy zajmujących się dochodzeniami imigracyjnymi zostały skierowane do pracy związanej z potencjalnymi przypadkami nielegalnego głosowania. Jednocześnie administracja prowadzi szerokie porównywanie danych wyborczych z informacjami federalnymi. DHS otrzymał listy wyborców z co najmniej 47 stanów, a federalne agencje zostały wezwane do przyspieszenia ich analizy w poszukiwaniu potencjalnych osób niebędących obywatelami USA.
5 października Departament Sprawiedliwości poinformował o zarzutach wobec 16 osób w sprawach dotyczących nielegalnego głosowania, nieprawidłowej rejestracji wyborczej, fałszywego podawania się za obywatela USA oraz związanych z tym przestępstw. Co istotne, wiele z tych osób przebywało w Stanach Zjednoczonych legalnie i posiadało zielone karty.
Jednym z przykładów jest Andrea Catanese, 60-letni obywatel Włoch i legalny stały rezydent USA. Według aktu oskarżenia Catanese zagłosował w wyborach w 2024 r. Następnie złożył podanie o obywatelstwo i podał, że nigdy nie głosował w wyborach federalnych. Według prokuratury powtórzył tę samą odpowiedź podczas rozmowy z urzędnikiem imigracyjnym rozpatrującym jego wniosek.
Sprawę badało Homeland Security Investigations przy współpracy z Pasco County Supervisor of Elections. DOJ nie podaje jednak, co dokładnie zapoczątkowało dochodzenie przeciwko Catanese. Postawiono mu zarzuty dotyczące głosowania przez osobę niebędącą obywatelem USA, próby bezprawnego uzyskania naturalizacji oraz złożenia fałszywego oświadczenia w związku z naturalizacją.
Nowe działania pokazują, że informacje o potencjalnym nielegalnym głosowaniu mogą pojawić się na różnych etapach: podczas pobytu w areszcie ICE, w toku dochodzenia HSI, poprzez porównanie danych wyborczych z danymi federalnymi albo przy rozpatrywaniu wniosku o naturalizację.

Jest jeszcze jeden interesujący przykład. W Wisconsin obywatelka Macedonii Północnej została zatrzymana przy próbie ponownego wjazdu do USA w sierpniu 2026 r. Federalny agent później ją przesłuchał, a według skargi przyznała, że zarejestrowała się i głosowała w wyborach w 2024 r. We wrześniu pozwolono jej dobrowolnie wyjechać z USA, a obecnie w przypadku próby powrotu podlega nakazowi aresztowania w sprawie karnej.
Sama zasada, że osoby niebędące obywatelami nie mogą głosować w wyborach federalnych, nie jest oczywiście nowa. Nowa jest natomiast skala i sposób, w jaki federalne organy aktywnie poszukują takich przypadków — od analizy list wyborców i dochodzeń HSI po pytania zadawane osobom znajdującym się w areszcie ICE.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
[email protected]
Źródła: U.S. Department of Justice, U.S. Department of Homeland Security
Foto: YouTube
-
News Chicago6 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











