Ciekawostki
ABC metod rozpoznawania płodności. Sprawdź co jest mitem, a co prawdą
Płodność jest fizjologiczną, integralną częścią każdego z nas. Naturalne planowanie rodziny to styl życia w harmonii z fizjologią płodności, z samym sobą i z drugim człowiekiem. Metody rozpoznawania płodności pomagają w zrozumieniu mowy ciała, zaakceptowaniu i afirmacji płciowości i płodności, a także monitorowaniu zdrowia.
Pozwalają one odkryć piękno kobiecości, docenić wartość życia czy jedność w relacjach międzyludzkich. Tak więc warto się im bliżej przyjrzeć.
Badania cyklu kobiety
Na temat cyklu kobiety wypowiadali się już w starożytności Hipokrates, Arystoteles czy Galen. Jednak przełom przyniosły odkrycia w XVII (istnienie komórki jajowej i jej funkcji) i XIX wieku (śluz szyjkowy wydzielany w czasie płodności przez szyjkę macicy, jego rola w selekcji plemników oraz jako środka ich transportu). Przez ostatnie dziesięciolecia wyodrębniło się kilka współczesnych metod naturalnego planowania rodziny, którym są poświęcone osobne teksty w tym numerze.
Cel
Staranie się o poczęcie
Odkładanie poczęcia
Ocena momentu poczęcia
Monitorowanie cyklu miesiączkowego lub monitorowania płodności
Ocena zdrowia ginekologicznego
Umacnianie relacji małżeńskiej
Zrozumienie własnej kobiecości
Definicja
Naturalne Planowanie Rodziny (NPR) – Natural Family Planning (NFP) to sposób osiągnięcia lub odłożenia poczęcia oparty na obserwacji występujących w sposób naturalny oznak i objawów faz płodności i niepłodności w czasie cyklu miesiączkowego. (Światowa Organizacja Zdrowia)
Metody rozpoznawania płodności polegają na aktywnej obserwacji objawów wynikających ze zmieniających się stężeń hormonów w organizmie. Każdego dniakobieta jest świadoma, w jakiej fazie cyklu się znajduje, jak to oddziałuje na jej zdrowie i samopoczucie; każdego dnia para jest świadoma, czy jest potencjalnie płodna, czy nie.
Efektywność
w nauce obserwacji:
Z badań Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że 93% kobiet korzystających z samoobserwacji, niezależnie od miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia, jest w stanie prawidłowo określić czas płodności i niepłodności w cyklu.
w staraniu się o poczęcie:
Osoby z niezaburzonym stanem zdrowia starające się o poczęcie, korzystając z tych metod, mogą w większości osiągnąć poczęcie już w pierwszym do trzeciego cyklu miesiączkowego starań (pierwszy cykl – 76%, do 3. cyklu – 90%).
w trudnościach z poczęciem:
Wieloletnia praktyka potwierdza, że obserwacje objawów płodności są pomocne małżonkom mającym trudności z poczęciem; sama tylko obserwacja może pomóc od 20 do nawet 40% par. Dodatkowo, posłużenie się tymi obserwacjami może być pomocne dla lekarza w diagnostyce i leczeniu zaburzeń zdrowia prokreacyjnego – wtedy można mówić o skuteczności leczenia zależnej od metod obserwacji.
w odkładaniu poczęcia:
Jeśli małżeństwa z ważnych przyczyn zdecyduje się odkładać poczęcie, skuteczność praktyczna tych metod to 98,2% podczas pierwszego roku stosowania metody.
Główne objawy płodności
podstawowa temperatura ciała
śluz szyjkowy
zmiany szyjki macicy
Dzięki tym objawom można wyznaczyć “okno płodności”, które trwa zwykle około 8-9 dni w cyklu. Istnieją również dodatkowe objawy płodności, jak np.: ból owulacyjny, plamienie okołoowulacyjne, zmiany skórne, powiększenie węzłów chłonnych pachwinowych. Są one pomocne przy interpretacji objawów głównych.
Idealna
Oto kryteria oceny konkretnej metody:
bezpieczeństwo (nieszkodliwość dla obojga w sferze duchowej i cielesnej)
skuteczność
brak ingerencji w aktywność seksualną
odwracalność
łatwość stosowania
samodzielność stosowania
przystępna cena, łatwy dostęp
akceptowalność przez oboje w różnych okresach życia (jak również przez każdą kulturę, religię, poglądy polityczne)
Kto może je stosować?
Każda kobieta – przez cały okres rozrodczy, kiedy jest zdolna począć dziecko, w każdej sytuacji życiowej:
w młodym wieku
w okresie karmienia piersią
przy cyklach krótkich
przy cyklach długich
przy cyklach regularnych
przy cyklach nieregularnych
przy cyklach okresowo bezowulacyjnych
po odstawieniu antykoncepcji
w okresie premenopauzy
Mitem jest, że metody rozpoznawania płodności nadają się tylko dla kobiet regularnie miesiączkujących. Wręcz przeciwnie, są to metody obserwacyjne, nie kalkulacyjne, dlatego długość cykli czy też ich nieregularność nie mają wpływu na możliwość stosowania tych metod oraz ich efektywność.
NIE są to metody naturalnej antykoncepcji
Metody naturalne nie są naturalną antykoncepcją, nie służą trwałemu lub czasowemu ubezpłodnieniu. Małżeństwo, stosując je, w zależności od intencji wybiera na współżycie najbardziej odpowiedni dla siebie okres w cyklu, pozostając w integralności z biologicznym uwarunkowaniem cyklicznej płodności kobiety.
Okno płodności
“Okno płodności” to maksymalny czas w cyklu, w którym para jest potencjalnie płodna. Jest więc zależne od płodności kobiety i mężczyzny, czyli od:
czasu życia komórki jajowej (12-24 godzin)
czasu życia plemnika w śluzie płodnym (3-5 dni, maksymalnie 7)
obecności śluzu płodnego (zwykle około 6 dni)
Okno płodności trwa więc około 8- 9 dni w cyklu kobiety; przez pozostały czas cyklu jest ona niepłodna – tym samym para jest niepłodna przez większość czasu trwania cyklu miesiączkowego.
Paleta metod
Do stosowania większości metod wystarczy:
dobry nauczyciel
karta obserwacji
termometr
Wyboru można dokonać zależnie od preferencji. Istnieją również zaawansowane środki technologicznie pomocne w rozpoznawaniu płodności.
Każda metoda rozpoznawania płodności opiera się na obserwacji fizjologicznych objawów w cyklicznie występujących u kobiety fazach płodności i niepłodności. Metody te opierają się o fizjologię cyklu miesiączkowego kobiety oraz biorą pod uwagę płodność mężczyzny. Wśród nich na uwagę zasługują:
Metody jednowskaźnikowe:
a. termiczna ścisła
b. owulacji Billingsów
c. Creighton Model FertilityCare System
Metody wielowskaźnikowe:
a. termiczna poszerzona
b. objawowo-termiczne (Rötzera, podwójnego sprawdzenia (angielska), Kippleyów, niemiecka, polska)
Nowe technologie, tj. metody oparte na najnowszych osiągnięciach techniki, sprowadzające obserwacje płodności do prostych, możliwych do wykonania w domu testów lub pomiarównp. Persona, Cyclotest, Baby, Lady comp, Ova Cue itp.
Rodzicielstwo
Momentu poczęcia dziecka nie można idealnie zaplanować. Metody rozpoznawania płodności natomiast dobrze przygotowują do rodzicielstwa. Są one częścią opieki prekoncepcyjnej, którą para może podjąć z instruktorem jak i z lekarzem. Bowiem metody nie tylko wyznaczają “okno płodności”, ale i moment poczęcia. W przygotowaniu do poczęcia dziecka szczególną rolę odgrywa aspekt psychiczny, dojrzałość i odpowiedzialność, a więc gotowość małżonków do podjęcia funkcji rodzicielskich oraz pełnej odpowiedzialności za poczęcie.
Metody rozpoznawania płodności wpływają na pogłębienie więzi i relacji między małżonkami, przygotowanie do dwurodzicielstwa, a także na zmianę postrzegania miejsca dziecka w rodzinie.
Sukces
Metody rozpoznawania płodności wymagają czasu, energii i cierpliwości – są inwestycją w przyszłość. Pewność i zadowolenie z prowadzonych obserwacji zależą od:
dobrego zrozumienia INSTRUKCJI
dokładnych OBSERWACJI
dokładnego ZAPISYWANIA
silnej MOTYWACJI
dobrej WSPÓŁPRACY pary
Wiedza
Jeśli ktoś chciałby rozpocząć lub kontynuować naukę metod rozpoznawania płodności i współpracę z nauczycielami Naturalnego Planowania Rodziny, może zgłosić się do:
poradni Naturalnego Planowania Rodziny/ Metod Rozpoznawania Płodności
niektórych poradni przyszpitalnych, gdzie można uzyskać wstępne informacje na temat metod rozpoznawania płodności
każdej poradni rodzinnej przy parafii
Byłoby bardzo użyteczne, gdyby każda poradnia przyszpitalna oferowała pełną informację na temat metod rozpoznawania płodności jako elementu promocji zdrowia prokreacyjnego, elementu diagnostyki czy opieki prekoncepcyjnej.
Zakończenie
Obserwuje się tendencję do coraz większego zainteresowania metodami rozpoznawania płodności, zwłaszcza wśród ludzi młodych, zwracających uwagę na zdrowy styl życia, którzy postrzegają te metody jako ekologiczny sposób regulacji poczęć, nieszkodliwy dla zdrowia, nie zaburzający normalnego przebiegu aktu seksualnego i nie budzący problemów moralnych. Naturalne planowanie rodziny staje się więc częścią stylu życia, a obserwacje czułym barometrem zdrowia, pomagającym docenić oraz uświadomić, jak ogromną wartością jest płodność i przygotować się do ważnego powołania, jakim jest dla małżonków rodzicielstwo.
Źródło: deon.pl
Foto: Flickr.com/ mrgreen
News Chicago
Polski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd
O włos od tragedii na jednej z najbardziej ruchliwych autostrad Chicago. Do skrajnie niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek 26 stycznia, o godzinie 20:47, na autostradzie I-294, przy zjeździe na 75th Street / Willow Springs Road, na zachodnich przedmieściach Chicago.
Jak podkreślają świadkowie oraz policja, sytuacja ta niemal na pewno zakończyłaby się śmiercią, gdyby nie szybka i zdecydowana reakcja polskich kierowców.
Wracali do domu. Nie znali się, ale zareagowali jak jeden zespół
Z pracy do domu wracał 40-letni Rafał, zawodowy kierowca pracujący w firmie limuzynowej Limo66.com, cieszącej się bardzo dobrymi opiniami wśród klientów. Prowadził duży SUV — Ford Expedition. Bezpośrednio za nim jechał drugi Polak, kierujący Mazdą 3 typu sedan. Kierowcy nie znali się wcześniej.
Oba pojazdy poruszały się z prędkością około 65 mph, gdy około 1/3 mili przed węzłem z autostradą I-55 na ich pasie ruchu nagle pojawił się samochód jadący pod prąd — czerwony pick up GMC.
Sekundy, które decydowały o życiu
W jednej chwili rutynowa jazda zamieniła się w walkę o życie. Kierowca Forda Expedition instynktownie zjechał na prawą stronę jezdni, unikając czołowego zderzenia, które przy takiej prędkości oznaczałoby niemal pewną śmierć wszystkich uczestników zdarzenia.
Jadąca za nim Mazda 3 również zdołała wyhamować i odbić w lewo, unikając czołówki. Niestety prawy bok samochodu został całkowicie zmiażdżony.
„To sytuacja bez wyjścia”
— To sytuacja, z której praktycznie nie ma wyjścia — komentują osoby znające realia wypadków drogowych przy prędkościach autostradowych.
— Czołowe zderzenie przy sumowanej prędkości rzędu 130–160 mph to wyrok.
Policjant nie krył zdumienia
Zdarzenie zostało zarejestrowane kamerą samochodową kierowcy limuzyny Limo66.com. Tuż po zdarzeniu nagranie obejrzał policjant stanowy, który — według relacji — powiedział wprost:
„To niemożliwe, że nikomu nic się nie stało.”
Kierowca z Michigan wjechał pod prąd
Jak ustalono, pojazdem jadącym pod prąd był czerwony pickup GMC, którym kierował 41-letni mężczyzna z Michigan. Kierowca zorientował się, gdzie się znajduje, jednak było już za późno. Po zderzeniu i otarciu się o samochody polskich kierowców jego pojazd wyhamował i zatrzymał się na poboczu autostrady I-294, co zapobiegło dalszym dramatycznym konsekwencjom. Całe zdarzenie trwało zaledwie kilka sekund.
Laweta za tysiąc dolarów, ale bez ofiar
Na miejsce wezwano pomoc drogową. Odholowanie jednego z pojazdów z autostrady kosztowało blisko 1000 dolarów. Ruch w rejonie zdarzenia był czasowo utrudniony.
Pomimo ekstremalnie groźnych okoliczności nikt nie odniósł obrażeń. Policja prowadzi czynności wyjaśniające dotyczące wjazdu pojazdu pod prąd.
ZOBACZ NAGRANIE WIDEO. Sekunda po sekundzie walki o życie
Publikujemy nagranie z kamery samochodowej, która zarejestrowała całe zdarzenie. Film pokazuje moment, w którym przy prędkości autostradowej na pasie ruchu pojawia się pojazd jadący pod prąd oraz sekundy decydujące o życiu i śmierci. To materiał wyłącznie informacyjny, publikujemy go ku przestrodze. Jedna chwila nieuwagi mogła zakończyć się tragedią. Dlatego zawsze patrz na drogę jak prowadzisz samochód, nigdy nie używaj telefonu za kierownicą i reaguj natychmiast jak zrobili to nasi rodacy, którzy dziś mogą dziękować Bogu, że żyją.
Okazuje się, że każda sekunda skupienia na drodze ma znaczenie. A na autostradzie nie ma miejsca na najmniejszy nawet błąd.
Dramat Rodziny Doboszów. Dramat z 2021 roku
Przypomnijmy jedną z największych tragedii, jakie wstrząsnęły polonijną społecznością w ostatnich latach – dramat rodziny Doboszów, do którego doszło w 2021 roku.
Do katastrofy doszło w niedzielę o godzinie 2:11 w nocy na autostradzie I-90 w pobliżu miejscowości Riley. Jak podała policja stanowa, Thomas Dobosz jechał prawidłowo na zachód, gdy w jego rodzinnego Chevroleta vana czołowo uderzył samochód prowadzony przez kierowcę jadącego pod prąd. W wyniku potężnego zderzenia oba pojazdy natychmiast stanęły w płomieniach.
Na miejscu zginęła Lauren Dobosz oraz czworo dzieci małżeństwa w wieku 13, 7, 6 i 5 lat. Śmierć poniosła również 13-letnia Katriona Koziara, przyjaciółka najstarszej córki Doboszów, która podróżowała z rodziną. Ojciec rodziny, Thomas Dobosz, został ciężko ranny i zmarł później w szpitalu. Rodzina była w drodze na rodzinne wakacje do Minnesoty, które nigdy nie miały się rozpocząć.
Sprawczynią wypadku była 22-letnia Jennifer Fernandez, kierująca samochodem, który wjechał pod prąd. Jak potwierdziła policja, kobieta była nietrzeźwa i również zginęła na miejscu. Ta tragedia stała się bolesnym symbolem konsekwencji jazdy pod wpływem alkoholu. https://deon24.com/2022/08/03/nie-zyje-thomas-dobosz-jedyny-ocalaly-z-niedzielnej-katastrofy-na-i-90-w-ktorej-stracil-zone-i-czworo-swoich-dzieci-zmarl-w-szpitalu/
Śmierć Joli Chmielewskiej. Tragedia z 2025 rokuW podobnych, równie wstrząsających okolicznościach, w kwietniu 2025 roku życie straciła także Jolanta „Jola” Chmielewska – znana i ceniona działaczka polonijna, związana z grupą „Stokrotki”. Zginęła w wypadku na zachodnich przedmieściach Chicago, również spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę.
47-letnia Jola Chmielewska wracała tego wieczoru z koncertu w klubie Joe’s Live w Rosemont, gdzie występowały bliskie jej zespoły: Strachy na Lachy, Pidżama Porno i Autofobia. Po koncercie udała się jeszcze ze znajomymi do baru Bottoms Up w Schiller Park, a następnie – odpowiedzialnie – zamówiła Ubera, aby wrócić do domu w Bartlett, na północno-zachodnich przedmieściach. Mimo zachowania zasad bezpieczeństwa, nie udało się uniknąć tragedii.
Obie te historie łączy jedno: niewinne ofiary i bezmyślność pijanych kierowców, którzy wjechali pod prąd. Są one bolesnym przypomnieniem, jak dramatyczne i nieodwracalne skutki niesie za sobą prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu – oraz jak wiele rodzin i społeczności na zawsze zostało przez to naznaczonych.
Źródło: Informacja Własna – Sławomir Budzik
Foto: fb, GoFundMe
News USA
Historyczne wejście: Alex Honnold zdobył Taipei 101 wspinając się bez zabezpieczeń
Amerykański wspinacz Alex Honnold po raz kolejny przesunął granice ludzkich możliwości. W niedzielę bez użycia lin, uprzęży ani jakiegokolwiek sprzętu asekuracyjnego wspiął się na szczyt wieżowca Taipei 101 w stolicy Tajwanu. Jego wyczyn obserwowały setki osób zgromadzonych u podnóża budynku, a całe wydarzenie transmitowano na żywo.
90 minut walki z wysokością i wiatrem
Alex Honnold dotarł na szczyt iglicy mierzącego 1667 stóp wieżowca po około 90 minutach od rozpoczęcia wspinaczki. Gdy pojawił się na górze, z ulicy rozległy się głośne okrzyki i oklaski. Ubrany w czerwoną koszulkę z krótkim rękawem, uniósł ręce nad głową, pozdrawiając tłum.
„Widok był niesamowity. Piękny dzień, ale bardzo wietrzny. Cały czas myślałem: nie spaść z iglicy. Trzeba było zachować idealną równowagę” – powiedział po zejściu.
Wspinaczka po architektonicznych detalach
Wspinacz poruszał się wzdłuż jednego z narożników Taipei 101, wykorzystując niewielkie, metalowe występy w kształcie litery L jako punkty podparcia dla stóp. W wielu miejscach musiał omijać masywne elementy dekoracyjne wystające z fasady budynku, podciągając się wyłącznie siłą rąk.
Najtrudniejszym etapem okazała się środkowa część budynku, obejmująca 64 piętra tak zwanych „bambusowych segmentów”, które nadają wieżowcowi charakterystyczny wygląd. Każdy z ośmiu segmentów składa się z ośmiu stromych, przewieszonych kondygnacji, po których następują balkony. To właśnie tam Honnold robił krótkie przerwy na odpoczynek.
Transmisja na żywo i napięcie widzów
Wspinaczka była transmitowana na żywo z dziesięciosekundowym opóźnieniem. Pierwotnie zaplanowana na sobotę, została przełożona o dobę z powodu opadów deszczu. Obecność licznej publiczności była dla Alexa Honnolda nietypowa, ponieważ zazwyczaj realizuje swoje projekty w odludnych, górskich rejonach.
„Na początku to było stresujące, bo czułem, że patrzy na mnie mnóstwo ludzi. Ale potem dotarło do mnie, że wszyscy dobrze mi życzą. To nadało całemu wydarzeniu niemal świąteczny charakter” – przyznał.
Podziw i kontrowersje
Wyczyn Honnolda wywołał ogromny entuzjazm, ale też pytania o etykę transmitowania na żywo tak ekstremalnie niebezpiecznych przedsięwzięć. Wspinacz znany jest z tzw. “free solo”, czyli wspinaczki bez zabezpieczeń, a światową sławę przyniosło mu wejście na El Capitan w Parku Narodowym Yosemite.
Nie pierwszy, ale pierwszy bez liny
Choć Taipei 101 był już wcześniej zdobywany przez wspinaczy, Honnold jako pierwszy dokonał tego całkowicie bez użycia liny. W 2004 roku francuski wspinacz Alain Robert wszedł na budynek w dniu Bożego Narodzenia, jednak korzystał wówczas z zabezpieczeń.
Niedzielna wspinaczka Alexa Honnolda zapisuje się w historii nie tylko jako spektakularny wyczyn sportowy, ale również jako symbol odwagi, precyzji i absolutnej kontroli nad własnym ciałem na granicy ludzkich możliwości.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News Chicago
„The Great Lake Jumper” nadal codziennie skacze do jeziora. Arktyczny mróz mu nie straszny
Każdego poranka, niezależnie od temperatury, mężczyzna znany dziś w Chicago jako „The Great Lake Jumper” wskakuje do wód jeziora Michigan. Nawet w dni, gdy miasto objęte jest ostrzeżeniem przed ekstremalnym mrozem, jego codzienny rytuał pozostaje niezmienny. Choć służby jednoznacznie odradzają takie zachowanie, nad jeziorem nie brakuje obserwatorów, a czasem także naśladowców.
Ekstremalne zimno i niezmienny poranek
W piątek Chicago znalazło się pod ostrzeżeniem przed ekstremalnie niskimi temperaturami, a alert pogodowy obowiązywał od południa aż do sobotniego poranka. Mimo to nad brzegiem jeziora Michigan pojawili się śmiałkowie, którzy zdecydowali się na krótki kontakt z lodowatą wodą.
Wśród nich był Dan O’Connor, który od lat, niemal co do minuty, realizuje swój poranny zwyczaj. Czterech ludzi weszło tego dnia do jeziora, a kilkunastu innych przyglądało się z brzegu.
Rutyna silniejsza niż mróz
Dan O’Connor, 58-letni mąż i ojciec, skacze do jeziora Michigan w Montrose Harbor każdego poranka od ponad pięciu i pół roku. Jak sam mówi, stało się to naturalnym elementem dnia. „To część mojej rutyny. Wstaję, piję kawę, wsiadam do samochodu i jadę nad jezioro, żeby wskoczyć do wody” – mówi O’Connor.
Nawet w dniu, gdy temperatury spadają poniżej zera, nie rezygnuje. Jak przyznał w piątek, tym razem warunki były zaskakująco łagodne, a tafla lodu nie wymagała nawet rozbijania.
Chicagoans are built different
O’Connor nie ukrywa dumy z tego, że jego codzienny rytuał stał się symbolem lokalnej odporności. W jego przekonaniu to właśnie hart ducha wyróżnia mieszkańców miasta. Podkreśla, że nawet przy arktycznym mrozie chętni do wejścia do wody się znaleźli, co tylko potwierdza charakter Chicago.
Początek w czasie pandemii
Historia codziennych skoków zaczęła się niespodziewanie w czasie pandemii COVID-19. 13 czerwca 2020 roku, po sugestii żony, O’Connor po raz pierwszy wskoczył do jeziora, traktując to jako sposób na poprawę samopoczucia.
„Jak dobry mąż, posłuchałem żony. Powiedziała mi, żebym wskoczył do jeziora, więc to zrobiłem” – wspomina.
Od tego dnia ani święta, ani rodzinne spotkania, ani codzienne obowiązki nie przerwały serii. Do tej pory wykonał już 2051 skoków.
Lokalna legenda i internetowa popularność
Codzienne zanurzenia przyniosły mu rozpoznawalność w mieście i popularność w mediach społecznościowych. Jeden z zimowych skoków obejrzało setki tysięcy osób w zaledwie kilka godzin. Mimo to O’Connor podkreśla, że nie robi tego dla rozgłosu. Najważniejsze jest dla niego poczucie wewnętrznego spokoju i intensywne doznanie, które towarzyszy wyjściu z lodowatej wody.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Choć jego zachowanie może wydawać się ryzykowne, „The Great Lake Jumper” zapewnia, że nigdy nie doznał kontuzji i zawsze zachowuje ostrożność. W razie potrzeby ma przy sobie młot, którym rozbija lód, a do wody wchodzi świadomie na krótko.
Zapytany o to, jak długo zamierza kontynuować swoje poranne skoki, odpowiada bez wahania. Będzie to robił tak długo, jak pozwoli mu zdrowie i siły.
Ostrzeżenia lekarzy
Specjaliści przypominają jednak, że ekstremalne temperatury mogą prowadzić do odmrożeń nawet w ciągu kilku minut. Lekarze podkreślają znaczenie odpowiedniego ubioru, warstwowej odzieży, ochrony skóry i szybkiej reakcji na pierwsze objawy wychłodzenia.
Drętwienie, mrowienie lub silny ból to sygnały, by natychmiast znaleźć się w ciepłym miejscu i ogrzać organizm.
Między inspiracją a ostrzeżeniem
Historia „The Great Lake Jumper” balansuje na granicy inspiracji i przestrogi. Dla jednych to dowód niezwykłej determinacji i hartu ducha, dla innych przykład zachowania, którego nie należy naśladować. Jedno jest pewne – nad brzegiem jeziora Michigan ten poranny rytuał stał się już częścią zimowego krajobrazu Chicago.
Źródło: abc7
Foto: YouTube
-
News USA4 tygodnie temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA2 tygodnie temuPełnotłuste mleko wraca do szkolnych stołówek po podpisie Prezydenta Trumpa
-
News USA3 tygodnie temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News USA2 tygodnie temuTrump grozi użyciem Insurrection Act po kolejnych protestach w Minneapolis
-
News Chicago4 tygodnie temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA2 dni temuNowe nagranie: Wcześniejsza konfrontacja Alexa Prettiego z agentami federalnymi
-
Polonia Amerykańska1 tydzień temuZmarła Bogna Kosina, krzewicielka polskiej kultury, wielki przyjaciel artystów i żeglarzy
-
News Chicago2 dni temuPolski CUD na autostradzie I-294. W nocy kierowca z Michigan wjechał pod prąd










