News USA
Stan Iowa zmienia prawo dotyczące pigułek poronnych. Lekarz nie musi już być przy pacjentce
Sąd w Iowa odrzucił restrykcje, które uniemożliwiały lekarzom administrowanie pigułki poronnej pacjentce na odległość. Po tej decyzji sądu Iowa jest obecnie jednym z dwóch stanów, które zezwalają na aborcję spowodowaną zażyciem specjalnej tabletki wówczas, gdy pacjentka i administrujący pigułkę poronną lekarz nie są w jednym pomieszczeniu.
Do tej pory, od 2013 roku, tamtejsze prawo stanowiło, że lekarz musi być obecny podczas tego rodzaju aborcji. Lokalny partner organizacji Planned Parenthood (zaplanowane rodzicielstwo), Planned Parenthood of Hartland wystąpił do sądu, żądając zniesienia wymogu obecności lekarza przy zabiegu, powołując się na prwo i dobro kobiety.
Sąd Najwyższy w Des Moines, Iowa przychylił się do żądania organizacji, jako powód decyzji podając prawo kobiet do aborcji, zagwaranowane przez konstytucję stanu Iowa.
Na skutek decyzji sądu Iowa, obok Minnesoty jest drugim stanem legalizujacym tzw. TELEMEDICINE ABORTION , gdzie lekarz może przez telefon lub inne media towarzyszyć pacjentce podczas zażycia tabletki poronnej.
Agnieszka Warzecha
[email protected]
Źródło: www.foxnews.com
Foto: Flickr.com/ Catarina Oberlander
News USA
Para z Kalifornii aresztowana w głośnej sprawie surogacji. W ich domu mieszkało 21 dzieci
Guojun Xuan i Silvia Zhang, małżeństwo z Kalifornii znajdujące się w centrum głośnej sprawy dotyczącej surogacji i podejrzeń o znęcanie się nad dziećmi, zostali aresztowani we wtorek. Prokuratura zarzuca im między innymi spisek w celu znęcania się nad dziećmi oraz próbę zniechęcania świadka do składania zeznań. Oboje nie przyznali się do winy, a kaucję dla każdego z nich ustalono na 20 milionów dolarów.
Sprawa Guojuna Xuana i Silvii Zhang zwróciła uwagę całego kraju już w ubiegłym roku. W lipcu 2025 roku władze przeprowadziły przeszukanie ich rezydencji w Arcadii w Kalifornii, a następnie umieściły pod opieką stanu 21 dzieci, z których większość przyszła na świat dzięki surogatkom.
We wtorek rano detektywi z Biura Szeryfa Powiatu Los Angeles zatrzymali małżeństwo w jego domu. Szeryf Robert Luna poinformował, że Xuan i Zhang zostali następnie przewiezieni do sądu w Pasadenie, gdzie odbyło się pierwsze posiedzenie w ich sprawie.
Oboje nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Sąd wyznaczył dla każdego z nich kaucję w wysokości 20 milionów dolarów. Jeden z sąsiadów relacjonował, że w pobliżu rezydencji pojawiły się policyjne śmigłowce, a cały kwartał został odgrodzony taśmą.
Prokuratura mówi o przemocy wobec dzieci
Prokurator okręgowy Los Angeles Nathan J. Hochman poinformował, że zarzuty przedstawione w skardze dotyczą wyjątkowo niepokojących przypadków karania, bicia i znęcania się nad dziećmi. Rezydencję pary określił jako miejsce, w którym miały dochodzić do przerażających praktyk.
Śledztwo rozpoczęło się w maju 2025 roku, kiedy Zhang przywiozła do szpitala dwumiesięcznego chłopca z urazem głowy. Według Roberta Luny personel medyczny nabrał podejrzeń, że kobieta nie mówi prawdy na temat okoliczności powstania obrażeń, dlatego powiadomiono organy ścigania.
Kiedy funkcjonariusze policji w Arcadii udali się do domu pary, dokonane tam ustalenia miały wzbudzić jeszcze poważniejsze obawy. Sprawa stopniowo przerodziła się w szeroko zakrojone dochodzenie dotyczące warunków, w jakich przebywały dzieci.
Dzieci miały spędzać wiele godzin w „Learning Centers”
Według prokuratury dzieci były przez wiele godzin dziennie umieszczane w trzech pomieszczeniach nazywanych „Learning Centers”. Opiekowały się nimi różne nianie zatrudnione w rezydencji Xuana i Zhang.
W domu działał system 32 kamer uruchamianych ruchem, rozmieszczonych w różnych pomieszczeniach. Nagrania trafiały na ekran telewizora znajdujący się w pobliżu biurka pary, co – według prokuratury – pozwalało Xuanowi i Zhang obserwować sposób, w jaki nianie dyscyplinowały dzieci.
Nathan J. Hochman poinformował, że nagrania mają przedstawiać opiekunki dające dzieciom klapsy, policzkujące je lub uderzające. Jedna z niań, Chunmei Li, jest podejrzewana o uderzenie dwumiesięcznego dziecka w głowę.
Wcześniej wydano nakaz aresztowania Li z kaucją ustaloną na 105 tysięcy dolarów. Według prokuratury kobieta pozostaje na wolności i jest poszukiwana.
Obrońca Xuana: mój klient jest niewinny
Adwokat Xuana, Mitchell Krems, utrzymuje, że jego klient jest niewinny. Według niego za niewłaściwe zachowanie odpowiada niania, która uciekła i jest obecnie poszukiwana. Krems twierdzi również, że Xuan stał się celem postępowania dlatego, że korzystał ze swojego konstytucyjnego prawa do posiadania dużej rodziny. Ostateczne rozstrzygnięcie odpowiedzialności poszczególnych osób będzie należało do sądu.
Surogacja w centrum głośnej sprawy
Melissa Brisman, prawniczka reprezentująca dwie surogatki związane ze sprawą, oceniła zatrzymanie pary jako ważny krok w kierunku pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które mogą nadużywać systemu surogacji.
Brisman podkreśliła jednocześnie, że surogacja powinna pozostać dostępna dla osób potrzebujących takiej pomocy, aby zostać rodzicami. Jej zdaniem konieczne są jednak odpowiednie zabezpieczenia chroniące osoby uczestniczące w tym procesie, aby działania nieuczciwych uczestników nie zaszkodziły całemu systemowi.

Rezydencja Guojuna Xuana i Silvii Zhang
FBI również przeszukało rezydencję
We wtorek poinformowano także, że na początku września Departament Policji w Arcadii zwrócił się o pomoc do Biura Szeryfa Powiatu Los Angeles. Do działań włączyły się również federalne organy ścigania. Robert Luna zapowiedział dalszą współpracę służb w celu wyjaśnienia sprawy i dochodzenia sprawiedliwości dla wszystkich 21 dzieci, których dotyczy postępowanie.
Surogatka: ufałam Silvii
Maria Castellanos, surogatka, która urodziła dwoje dzieci dla Zhang i Xuana, po informacji o aresztowaniu pary nie kryła rozgoryczenia. Jej zdaniem odpowiedzialność za to, że sytuacji nie udało się wcześniej powstrzymać, nie ogranicza się wyłącznie do zatrzymanych.
Castellanos podkreśliła, że jest zła na cały proces i na fakt, że osoby zaangażowane w sprawę nie zdołały zapobiec temu, przez co miały przejść dzieci. Przyznała również, że wcześniej darzyła Silvię Zhang zaufaniem.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
90 dolarów dla milionów seniorów. Sprawdź, kto otrzyma jednorazową wypłatę z Medicare
Miliony amerykańskich seniorów otrzymują w tym tygodniu po 90 dolarów, a niespodziewane wpłaty na kontach wywołują pytania o ich pochodzenie. Pieniądze są związane z zapowiedzianym przez administrację Donalda Trumpa jednorazowym wsparciem dla części osób korzystających z Medicare Part B. Do wypłaty kwalifikuje się ponad 20 milionów beneficjentów, ale około 40 milionów innych jej nie otrzyma.
Prezydent Donald Trump ogłosił w piątek, że administracja przekaże jednorazowe pieniądze części uczestników Medicare Part B. Program ten obejmuje między innymi wizyty lekarskie, opiekę ambulatoryjną oraz profilaktyczne badania medyczne. O zapowiedzi wypłat informowaliśmy tutaj.
Medicare Part B obejmuje około 62,9 miliona osób. Do otrzymania 90 dolarów kwalifikuje się mniej więcej jedna trzecia z nich, natomiast około 40 milionów beneficjentów nie spełnia ustalonych warunków.
Skąd pochodzą pieniądze?
Wypłaty są finansowane z Medicare Improvement Fund, funduszu utworzonego przez Kongres w celu poprawy i wspierania tradycyjnego programu Medicare działającego w systemie opłat za świadczone usługi.
Eksperci zwracają uwagę, że dodatkowe 90 dolarów może pomóc seniorom, ale nie zrekompensuje w pełni rosnących kosztów Medicare. Składki Part B wzrosły w 2026 roku o ponad 200 dolarów rocznie, a w 2027 roku przewidywany jest kolejny wzrost o prawie 80 dolarów.
Problem rosnących wydatków na opiekę medyczną dotyczy nie tylko seniorów. Amerykanie w różnych grupach wiekowych wskazują koszty ochrony zdrowia jako jeden z najważniejszych problemów finansowych.
Kto otrzyma 90 dolarów?
Do jednorazowej wypłaty kwalifikują się osoby korzystające z Medicare Part B w ramach tradycyjnego Medicare, które nie płacą podwyższonych składek uzależnionych od dochodów i nie otrzymują pomocy Medicaid w opłacaniu składek.
Według danych Centers for Medicare & Medicaid Services (CMS) warunki te spełnia ponad 20 milionów osób zapisanych do Part B. Beneficjenci korzystający z planów Medicare Advantage nie kwalifikują się do wypłaty.
Osoby płacące składki uzależnione od dochodów mają z założenia wyższe dochody. Przyjęto więc, że mogą łatwiej poradzić sobie ze wzrostem kosztów i jednorazowe 90 dolarów ma dla nich mniejsze znaczenie niż dla osób o niższych dochodach.

Pieniądze trafią bezpośrednio na konta
Większość uprawnionych beneficjentów otrzyma 90 dolarów poprzez bezpośrednią wpłatę z Social Security Administration około 8 października. Niektórzy seniorzy informowali już we wtorek, że pieniądze pojawiły się na ich kontach lub były widoczne jako oczekująca wpłata.
Część osób otrzyma natomiast papierowy czek wysłany przez Departament Skarbu USA w późniejszej części października. Na dokumencie znajdzie się informacja wskazująca, że jest to płatność z Medicare Improvement Fund w wysokości 90 dolarów przeznaczona na zrekompensowanie październikowej składki.
Niektórzy przedstawiciele organizacji zajmujących się prawami seniorów obawiają się, że papierowe czeki mogą zostać przeoczone. W okresie otwartych zapisów osoby korzystające z Medicare otrzymują bowiem dużą liczbę przesyłek od firm ubezpieczeniowych.

Około 40 milionów osób nie otrzyma wypłaty
Jednorazowe wsparcie nie obejmie większości osób zapisanych do Medicare Part B. Wśród około 40 milionów beneficjentów, którzy nie kwalifikują się do wypłaty, znajdują się cztery główne grupy.
- osoby korzystające z planów Medicare Advantage
- osoby płacące składkę Part B podwyższoną ze względu na wysokość dochodów
- beneficjenci, którzy nie mieszkają w Stanach Zjednoczonych
- osoby otrzymujące pomoc w opłacaniu składek Medicare
CMS ocenia, że inicjatywa ma zwiększyć przystępność cenową Medicare poprzez zwrócenie części pieniędzy bezpośrednio beneficjentom programu. Wypłata ma charakter jednorazowy i wynosi 90 dolarów.
Jak sprawdzić, czy należy się 90 dolarów?
Osoby zapisane do Medicare Part B, które chcą ustalić, czy kwalifikują się do jednorazowej wypłaty, mogą zadzwonić pod numer 1-800-MEDICARE. Beneficjenci, którzy spełniają warunki, ale chcą sprawdzić status swojej wypłaty, mogą od 15 października kontaktować się z Social Security Administration pod numerem 1-800-772-1213.
Źródło: cbs
Foto: istock/manassanant pamai/MargJohnsonVA/Rmcarvalho/
News USA
Wyznaczono datę egzekucji Nidala Hasana. Ma zginąć przed plutonem egzekucyjnym w Fort Hood
Były major armii USA Nidal Hasan, skazany na śmierć za zabicie 13 osób podczas strzelaniny w Fort Hood w 2009 roku, ma zostać stracony 3 grudnia 2026 roku. Egzekucja przez pluton egzekucyjny ma odbyć się w tej samej bazie wojskowej, w której 17 lat wcześniej przeprowadził atak. Będzie to pierwsze wykonanie kary śmierci przez amerykańskie wojsko od 1961 roku.
O wyznaczonej dacie poinformowano rodziny ofiar. Nidal Hasan ma zostać stracony 3 grudnia 2026 roku w Fort Hood w Teksasie, gdzie 5 listopada 2009 roku otworzył ogień do żołnierzy i innych osób znajdujących się w centrum przygotowań do misji.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell poinformował, że zastosowanie plutonu egzekucyjnego rekomendował Sekretarz Wojny Pete Hegseth, a decyzję zatwierdził Prezydent Donald Trump. Parnell ocenił, że dla Hasana nadszedł wreszcie dzień rozliczenia, o czym informowaliśmy wczoraj.
13 zabitych i 32 rannych
Podczas ataku z 5 listopada 2009 roku Hasan zabił 13 osób, a kolejnych 32 zostało rannych. Celem byli między innymi nieuzbrojeni żołnierze przebywający w centrum przygotowań przed planowanym wysłaniem na misje.
Nidal Hasan oddał podczas strzelaniny 146 strzałów. Świadkowie relacjonowali, że przed otwarciem ognia wykrzyknął „Allahu Akbar”. Policjanci odpowiedzieli ogniem, a Hasan został postrzelony i w konsekwencji sparaliżowany od klatki piersiowej w dół.
W chwili ataku był psychiatrą wojskowym i miał za sobą około 20 lat służby w armii USA. Obecnie ma 56 lat. Od czasu skazania przebywa w celi śmierci w Fort Leavenworth w Kansas.
Pierwsza wojskowa egzekucja od 65 lat
Jeśli wyrok zostanie wykonany zgodnie z planem, będzie to pierwsza egzekucja przeprowadzona przez amerykańskie wojsko od 65 lat. Ostatnia odbyła się w 1961 roku, kiedy szeregowy John Bennett został powieszony po skazaniu za gwałt i próbę zabójstwa 11-letniej dziewczynki.
Jeszcze dłużej amerykańskie wojsko nie wykonywało egzekucji przez rozstrzelanie. Ostatnim takim przypadkiem była egzekucja szeregowego Eddiego Slovika podczas II Wojny Światowej. Został on rozstrzelany we Francji za dezercję.

Nidal Hasan
Dlaczego pluton egzekucyjny?
Zgodnie z wojskowym rozporządzeniem Army Regulation 190-55 wykonanie wojskowego wyroku śmierci może zostać zatwierdzone wyłącznie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zmiana przepisów z 2019 roku usunęła z regulacji określenie „śmiertelny zastrzyk”.
W rezultacie sposób wykonania egzekucji może zostać wyznaczony przez sekretarza armii. Zgodnie z procedurą rekomendację dotyczącą metody przedstawia mu dowódca odpowiedzialny za wojskowe organy ścigania i bezpieczeństwo.
Po podjęciu decyzji przez prezydenta skazany jest o niej informowany osobiście przez komendanta. Podczas takiego spotkania komendantowi towarzyszy kapelan, a jeśli jest to możliwe, również obrońca. Od tego momentu więzień otrzymuje formalny status skazanego oczekującego na egzekucję.

Służby ratunkowe i żołnierze transportują żołnierza rannego w strzelaninie w Fort Hood 5 listopada 2009 roku
Rodziny ofiar zostały poinformowane jako pierwsze
Bliscy osób zabitych w Fort Hood otrzymali informację o planowanej egzekucji przed jej publicznym ogłoszeniem. Rodziny ofiar oraz osoby, które przeżyły strzelaninę, zapytano również, czy chcą być obecne podczas wykonania wyroku.
Przez ostatnich 17 lat rodziny zabitych i ocaleni pozostawali związani wspólnym doświadczeniem tragedii. Dla wielu z nich wykonanie wyroku ma być ostatnim rozdziałem sprawy, która rozpoczęła się w listopadzie 2009 roku.
Ofiary strzelaniny w Fort Hood
W ataku zginęło 13 osób. Wśród ofiar byli żołnierze w różnym wieku i stopniu wojskowym oraz cywilny pracownik. Jedna z zabitych kobiet była w ciąży. Ofiarami byli:
- Lt. Col. Juanita Warman – 55 lat
- Maj. Libardo Eduardo Caraveo – 52 lata
- Capt. John P. Gaffaney – 56 lat
- Capt. Russell Seager – 51 lat
- Staff Sgt. Justin DeCrow – 32 lata
- Sgt. Amy Krueger – 29 lat
- Spc. Jason Dean Hunt – 22 lata
- Spc. Frederick Z. Greene – 29 lat
- Pfc. Aaron T. Nemelka – 19 lat
- Pfc. Michael S. Pearson – 22 lata
- Pfc. Kham S. Xiong – 23 lata
- Pvt. Francheska Velez – 21 lat oraz jej nienarodzone dziecko
- Michael Grant Cahill – 62 lata
Źródło: cbs
Foto: US Army, TDOC
-
News Chicago5 dni temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuJanusz Stokłosa wystąpi z batutą w Chicago. W niedzielę koncert „Polish Soul, American Spirit”
-
News USA4 tygodnie temuTrump zapowiada po 5 tys. dolarów dla Amerykanów. Dostaniemy te pieniądze?
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW2 tygodnie temuWici zapraszają dzieci, młodzież i dorosłych. Ruszył nabór do zespołu w Algonquin
-
GOŚCIE BUDZIK MORNING SHOW3 tygodnie temuGrażyna Auguścik nagra koncert na żywo. Publiczność będzie częścią nowego albumu
-
News USA3 tygodnie temuDonald Trump: obawy o bezpieczeństwo AI to „oszustwo”
-
News Chicago3 tygodnie temuJohnson rusza po drugą kadencję. Przed burmistrzem trudna i kosztowna kampania
-
News Chicago1 tydzień temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago











