News USA
Bezdzietność w USA coraz bardziej powszechna. Dlaczego kobiety nie chcą mieć dzieci? [dźwięk]
Bycie mamą przestaje być powszechnym zjawiskiem. Okazuje się, że blisko 50% kobiet w Stanach Zjednoczonych będących w wieku rozrodczym nie posiada dzieci. Panie coraz częściej domagają się większego uznania dla ich prawa do bezdzietności.
Przez całe stulecia najbardziej konsekwentnie realizowanym modelem społecznym było macierzyństwo. Bycie matką stanowiło punkt docelowy w życiu kobiety, pozwalało znaleźć odpowiednie miejsce na mapie społecznej akceptacji i nadawało życiu sens. Bezdzietność u kobiet, któremu towarzyszyło często zjawisko tzw. staropanieństwa, kojarzona była z brakiem fizycznej atrakcyjności, nieszczęśliwym życiem i poczuciem niespełnienia.
Relacja Rafała Muskały
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/bezdzietne-kobiety” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]
Tymczasem okazuje się, że 47% kobiet w Stanach Zjednoczonych pomiędzy 15 a 44 rokiem życia nie posiada dzieci. Wygląda na to, że wyłania się nowa generacja żeńskiej części społeczeństwa. – Nigdy wcześniej w historii ludzkości tak wiele kobiet nie wydawało na świat pierwszego dziecka w tak późnym wieku jak obecnie i nigdy wcześniej aż tyle kobiet nie pozostawało bezdzietnymi do końca swoich płodnych dni – pisze w swojej książce „The Otherhood” Melanie Notkin.
Autorka uważa, że kojarzenie bezdzietności z karierowiczostwem i życiem bez miłości jest krzywdzące i niedorzeczne. Stereotypy agresywnej bizneswoman, rozrywkowej singielki czy samotnej starej panny mieszkającej z kotami to… tylko stereotypy. Powody bezdzietności mogą być różne, a wśród nich bezpłodność lub problemy ze znalezieniem odpowiedniego partnera na stałe. Wiele osób nie ma dzieci, ponieważ najzwyczajniej w świecie nigdy nie podjęło decyzji o tym, by zostać rodzicem.
Według niedawno przeprowadzonej ankiety na 1000 bezdzietnych kobietach, 46% z nich wyraziło chęć posiadania potomstwa w przyszłości, 18% waha się czy kiedykolwiek chce mieć dzieci i 36% bezwzględnie oświadczyło, że nie zamierza nigdy urodzić dziecka.
Bezdzietne panie jednoczą siły, a owocem tego jest bardzo liczna internetowa społeczność, zrzeszona w obrębie portalu SavvyAuntie.com, który próbuje walczyć z jeszcze jednym, chyba najbardziej krzywdzącym stereotypem – antypatycznej ciotki, która nie rozumie i nie przepada za dziećmi.
Okazuje się, że również świat komercji mało zna i nie docenia środowisk kobiet bez dzieci. Tymczasem ankiety wykazują, że wydają one 35% więcej na zakupy spożywcze oraz 100% więcej na produkty związane z urodą niż panie będące mamami.
Bezdzietne kobiety stanowią potężną demograficzną siłę. Mimo to grupa ta pozostaje niezauważona oraz czuje się niewłaściwie postrzegana – przez pryzmat kobiet będących mamami.
Emilia Sadaj
esadaj@radiodeon.com
Źródło: cnn, nationalpost
Foto: Flickr.com/ Ronald Saunders
News USA
Nagranie z telefonu agenta ICE ujawnia nowe szczegóły śmiertelnego postrzelenia w Minneapolis
W piątek do sieci trafiło nagranie wideo z telefonu komórkowego, zarejestrowane przez agenta Immigration and Customs Enforcement, który 6 stycznia śmiertelnie postrzelił kobietę podczas interwencji w Minneapolis. Materiał, opublikowany przez lokalny serwis Alpha News, rzuca nowe światło na jedno z najbardziej kontrowersyjnych zdarzeń związanych z federalnymi działaniami imigracyjnymi ostatnich tygodni.
Rozmowa przed strzałami
47-sekundowe nagranie po raz pierwszy pokazuje, że Renee Nicole Good rozmawiała z agentem Jonathanem Rossem tuż przed oddaniem strzałów. W pewnym momencie kobieta, siedząc w samochodzie z opuszczoną szybą, mówi do funkcjonariusza: „To w porządku, stary, nie jestem na ciebie zła”.
Nagranie nie wyjaśnia jednak, co dokładnie doprowadziło do tej wymiany zdań. Sam Ross, widoczny na filmie, nie wypowiada ani jednego słowa przed użyciem broni.
Eskalacja napięcia
Na kolejnym etapie nagrania widać, jak żona ofiary, Rebecca Good, konfrontuje się z agentem, gdy ten obchodzi pojazd.
„Nie zmieniamy tablic rejestracyjnych każdego ranka” — mówi, nawiązując do zarzutów, że agenci ICE wymieniali tablice w samochodach służbowych podczas akcji imigracyjnych. „Chcesz się z nami mierzyć? Idź sobie po lunch, wielkoludzie”.
„Jedź, kochanie”
Gdy na miejsce przybywają kolejni funkcjonariusze i nakazują Renee Good opuszczenie pojazdu, sytuacja szybko się zaostrza. Rebecca Good próbuje otworzyć drzwi pasażera, jednak bezskutecznie. Na nagraniu widać także psa siedzącego na tylnym siedzeniu.
Kiedy jeden z agentów próbuje otworzyć drzwi kierowcy, Renee Good wrzuca bieg wsteczny. Wtedy jej żona wyraźnie zachęca ją do ucieczki. „Jedź, kochanie, jedź” — słychać na nagraniu.
Moment strzałów
Agent Ross przechodzi przed maską SUV-a, gdy pojazd cofa. Kamera na moment uchwytuje twarz Renee Good, która spogląda przed siebie przez szybę, następnie w dół, gdy zmienia bieg na jazdę do przodu. Chwilę później skręca kierownicą w prawo, odjeżdżając od miejsca, w którym stoi Ross.
Gdy samochód rusza, agent znajduje się przy przednim lewym narożniku pojazdu. Słychać okrzyk „Whoa”, po czym kamera unosi się ku niebu. Pada jeden strzał, a następnie dwa kolejne w szybkim odstępie czasu. Chwilę później kamera ponownie skupia się na SUV-ie, zanim ten rozbija się nieopodal. W tle słychać męski głos wypowiadający wulgaryzmy.
Sprzeczne interpretacje
Nagranie nie pokazuje jednoznacznie, czy SUV Renee Good faktycznie uderzył w agenta, jak twierdzi administracja Prezydenta Donalda Trumpa. JD Vance napisał w mediach społecznościowych, że film „oczyszcza” Rossa z zarzutów, wskazując na działanie w samoobronie.
Z kolei The Washington Post informował wcześniej, że analiza klatka po klatce innego nagrania sugeruje, iż pojazd rzeczywiście ruszył w stronę agenta, ale Ross zdołał odskoczyć i oddał strzały z boku samochodu, gdy ten go mijał.
Publikacja nagrania zamiast zamknąć sprawę, jeszcze bardziej ją komplikuje. Dla jednych jest dowodem zagrożenia życia agenta, dla innych — potwierdzeniem, że użycie śmiercionośnej siły nastąpiło w momencie, gdy pojazd odjeżdżał. Śledztwo w sprawie śmierci Renee Nicole Good trwa, a nagranie z telefonu funkcjonariusza stało się jego kluczowym, lecz nadal niejednoznacznym elementem.
Źródło: AP
Foto: YouTube
News USA
Rząd USA będzie rozmawiał z Danią o Grenlandii po kontrowersyjnych deklaracjach Trumpa
W środę, przedstawiciele administracji Donalda Trumpa mają spotkać się z urzędnikami Danii, aby rozmawiać o Grenlandii. Informacje te, przekazane przez źródła dyplomatyczne, pojawiają się po serii ostrych wypowiedzi prezydenta USA, który publicznie zadeklarował zainteresowanie przejęciem największej wyspy świata.
Deklaracje Białego Domu i groźba użycia siły
Impulsem do rozmów były słowa Sekretarza Stanu Marco Rubio, który w zeszłym tygodniu poinformował Kongres, że Donald Trump rozważa zakup Grenlandii. Dzień później Biały Dom potwierdził, że analizowane są „różne opcje” pozyskania terytorium, w tym również scenariusz militarny.
Choć Rubio łagodził ton, prezydent ponownie zaostrzył retorykę w niedzielę wieczorem, twierdząc, że jeśli USA nie przejmą Grenlandii, zrobią to Rosja lub Chiny. Trump podkreślał, że preferuje porozumienie, ale nie wyklucza „twardych” działań, jeśli negocjacje okażą się nieskuteczne.
Kongres i obawy o eskalację
Senator Tim Kaine, który w ubiegłym tygodniu spotykał się z duńskimi przedstawicielami, ocenił, że Demokraci i Republikanie wspólnie zablokują jakiekolwiek użycie siły wobec sojusznika. Jego zdaniem USA powinny traktować Danię jako partnera, a nie przeciwnika.
Kaine ostrzegł, że ewentualna próba przejęcia Grenlandii oznaczałaby izolację Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej i faktyczny koniec dotychczasowego systemu sojuszy.
NATO pod presją
Wypowiedzi Trumpa dodatkowo nadwyrężyły relacje z europejskimi sojusznikami. Dyplomaci przyznają, że coraz częściej wątpią w trwałość amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa wobec Europy i NATO.
Zapytany w niedzielę o możliwość wycofania USA z NATO, Trump stwierdził, że sojusz „kosztuje dużo pieniędzy” i wyraził wątpliwości, czy w razie potrzeby Europa wsparłaby Stany Zjednoczone. Te słowa wywołały niepokój w stolicach państw członkowskich.
Spór o historię i suwerenność
Dodatkowy kontekst wprowadził Gubernator Luizjany, Jeff Landry, mianowany przez Trumpa specjalnym wysłannikiem ds. Grenlandii. Przypomniał on, że USA broniły Grenlandii podczas II wojny światowej, sugerując, że Dania „pominęła” procedury ONZ po odzyskaniu kontroli nad wyspą.
Na te słowa odpowiedział ambasador Danii w USA, Jesper Møller Sørensen, podkreślając, że Grenlandia od stuleci należy do Królestwa Danii, a wszystkie 5 partii w grenlandzkim parlamencie jednoznacznie sprzeciwia się przyłączeniu do USA.
Głos Grenlandii i stanowisko Danii
Premier Grenlandii, Jens-Frederik Nielsen, wraz z liderami partii oświadczył, że mieszkańcy wyspy nie chcą ani amerykańskiego, ani duńskiego obywatelstwa — chcą pozostać Grenlandczykami.
Z kolei Premier Danii Mette Frederiksen ostrzegła, że ewentualna próba militarnego przejęcia Grenlandii przez USA oznaczałaby faktyczny koniec NATO. Zwróciła uwagę na artykuł 5 traktatu, który zobowiązuje sojuszników do wspólnej obrony w razie ataku.
Potencjalny punkt zwrotny
Zdaniem Senatora Kaine’a taki scenariusz byłby „katastrofalny” — nie tylko dla NATO, lecz także dla pozycji USA na świecie. Planowane rozmowy amerykańsko-duńskie mogą więc okazać się kluczowe nie tylko dla przyszłości Grenlandii, ale również dla stabilności całego transatlantyckiego systemu bezpieczeństwa.
Źródło: cbs
Foto: YouTube
News USA
Kim był funkcjonariusz ICE, który zastrzelił Renee Nicole Good?
Według ustaleń mediów funkcjonariuszem ICE, który oddał śmiertelny strzał do Renee Nicole Good w Minneapolis, był Jonathan E. Ross, 43-letni agent federalny.
Doświadczenie zawodowe
Jonathan Ross był funkcjonariuszem ICE (Immigration and Customs Enforcement), pracującym w strukturach Enforcement and Removal Operations. Wcześniej służył w U.S. Border Patrol oraz był weteranem wojny w Iraku.
Poprzedni incydent
Z dokumentów sądowych wynika, że w 2025 r. Ross został ciężko ranny podczas innej akcji, gdy był ciągnięty przez pojazd w trakcie próby zatrzymania osoby. Ten fakt jest obecnie podnoszony w kontekście jego późniejszych decyzji operacyjnych.
Poglądy i życie prywatne
Z informacji ujawnionych przez media i media społecznościowe wynika, że Ross jest konserwatywny, otwarcie popierający Donalda Trumpa, określany jako praktykujący chrześcijanin i ojciec rodziny. Artykuły zwracają również uwagę na ironię sytuacji — jego żona pochodzi z rodziny imigranckiej.
Brak oficjalnej transparentności
Federalne władze nie opublikowały oficjalnie jego nazwiska ani zdjęcia, powołując się na względy bezpieczeństwa. Mimo to jego tożsamość została ujawniona przez dziennikarzy na podstawie dokumentów publicznych, a zdjęcia krążą już w mediach.
Autorka: Mecenas Magdalena Grobelski
Petycje imigracyjne i konsultacje dostępne online
info@magdalenagrobelski.com
Foto: Screenshot
-
Polonia Amerykańska2 tygodnie temuCoraz więcej Polaków opuszcza USA na skutek zaostrzonej polityki imigracyjnej
-
News USA1 tydzień temuUSA uderzają w Wenezuelę. Dyktator Maduro i jego żona pojmani
-
News USA4 dni temuProtest przeciwko ICE w Minneapolis zakończył się zastrzeleniem kobiety przez agenta
-
News Chicago3 tygodnie temuKevin Niemiec wśród absolwentów St. Viator High School oskarżonych o gwałt na koleżance z klasy
-
News USA2 tygodnie temuAmFest 2025: JD Vance przedstawia wizję „chrześcijańskiej polityki” w USA
-
News Chicago1 tydzień temuMieszkańcy Chicago zorganizowali protest po zatrzymaniu prezydenta Wenezueli
-
News USA3 tygodnie temuKolejna partia akt Epsteina zawiera 30 tys. stron i fałszywe oskarżenia wobec Trumpa
-
News USA2 tygodnie temuPolska gotowa bronić zachodniej granicy przed Niemcami. Ostre słowa prezydenta










