Połącz się z nami

News USA

Policja z Des Plaines kradła federalne pieniądze. Były szef zawyżał statystyki aresztowań pijanych kierowców [dźwięk]

Opublikowano

dnia

Były szef policji z podchicagowskiego miasta Des Plaines fałszował statystyki, dotyczące aresztowań pijanych kierowców, aby otrzymać federalne dofinasowanie. Timothy Veit przyznał się do stawianych mu zarzutów sprzeniewierzenia oraz kradzieży publicznych pieniędzy. Veitowi udało się wyłudzić 184 tysiące dolarów od amerykańskiego Departamentu Transportu, sponsorującego program walki z pijanymi kierowcami STEP.

Relacja Rafała Muskały
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/des-plaines-policja” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Mieszkającemu, na co dzień w mieście Mount Prospect, Veitowi również postawiono zarzuty składania fałszywych zeznań. Od 2012 roku, były szef policji zawyżył statystyki aresztowań pijanych kierowców o 122 przypadki. Veit fałszował wyniki badań alkomatem, aby zwiększyć liczbę aresztów, kwalifikujących miasto do otrzymania dofinansowania. Doskonale zdawał sobie sprawę, że bez „dodatkowych” aresztów, Des Plaines nie otrzyma pieniędzy z programu STEP.

Thomas Veit sprawował pieczę nad implementacją programu STEP w Des Plaines. Z racji przepracowanych nadgodzin, wypłacił sobie dodatkowe 32 tysiące dolarów pensji, które teraz musi zwrócić. Dodatkowo, jest obciążony kosztami procesu sądowego. Veit odszedł z policji po 31 latach służby. Grozi mu rok więzienia oraz kara wynosząca 100 tysięcy dolarów. Po przyznaniu się do winy, Veit i jego prawnik oczekują lżejszej kary sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz 200 godzin prac społecznych.

Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com

Źródło: chicagotribune.com
Foto:

News USA

Uwaga podróżni: Linie lotnicze zaostrzają zasady dotyczące bagażu podręcznego

Opublikowano

dnia

Autor:

Charlotte Douglas International Airport

Podróżni coraz częściej przekonują się, że nawet spełniający wymogi bagaż podręczny może zostać odebrany tuż przed wejściem na pokład. Linie lotnicze zaostrzają egzekwowanie zasad, a decyzje o skierowaniu walizek do luku zapadają często na ostatnim etapie wejścia do samolotu.

Dlaczego bagaż trafia do luku

Eksperci wskazują, że decyzje o nadaniu bagażu przy bramce często wynikają z ograniczonej przestrzeni w mniejszych, regionalnych odrzutowcach. Nawet jeśli walizka spełnia wymogi wymiarów, w schowkach może po prostu zabraknąć miejsca.

Znaczenie ma także bezpieczeństwo. Ciężkie torby umieszczane nad głowami pasażerów mogą stanowić zagrożenie, jeśli wypadną podczas lotu lub w trakcie wkładania do schowka. Dodatkowo linie lotnicze starają się przyspieszać proces boardingu, aby utrzymać punktualność rejsów, co również sprzyja szybkim decyzjom o skierowaniu części bagażu do luku.

Nowe normy i większa kontrola

Firmy zajmujące się analizą rynku podróży zwracają uwagę, że w 2026 roku przewoźnicy będą jeszcze ściślej egzekwować standardowy limit wymiarów bagażu podręcznego 22 x 14 x 9 cali. Co istotne, do pomiaru mają być wliczane także kółka i uchwyty, co sprawi, że wiele dotychczas sprzedawanych walizek przestanie mieścić się w normach.

Niektóre linie zrezygnowały z fizycznych mierników przy bramkach, aby przyspieszyć wejście na pokład. W praktyce oznacza to jednak, że ostateczna decyzja często zależy od uznania pracownika obsługi.

Jak uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek

Specjaliści radzą, aby najważniejsze przedmioty – w tym dokumenty, leki i kosztowności – trzymać przy sobie, a nie w walizce na kółkach. Dobrym rozwiązaniem jest spakowanie do bagażu podręcznego niewielkiej, składanej torby, do której w razie potrzeby można szybko przełożyć najważniejsze rzeczy przed oddaniem walizki przy bramce.

Zaleca się także wybór walizek wyraźnie oznaczonych jako zgodne z wymogami linii lotniczych oraz bardziej przemyślane pakowanie przed podróżą. Choć producenci samolotów powiększali schowki nad głowami, równocześnie rosły rozmiary walizek, co dziś prowadzi do napięć przy bramkach.

 

Źródło: scripsnews
Foto: Charlotte Douglas International Airport
Czytaj dalej

News USA

Najdroższe kody pocztowe w USA: Kalifornia dominuje w rankingu

Opublikowano

dnia

Autor:

newport-coast-CA

Najnowsza analiza rynku nieruchomości pokazuje, że Kalifornia wciąż pozostaje centrum najbardziej luksusowych i najdroższych nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Zestawienie 10 najdroższych kodów pocztowych przygotowali ekonomiści Realtor.com, biorąc pod uwagę obszary z co najmniej 30 aktywnymi ofertami w styczniu.

Próg wejścia do elitarnej dziesiątki: 5,5 miliona dolarów

Eksperci uszeregowali rynki według mediany ceny ofertowej, a w przypadku remisu brali pod uwagę medianę powierzchni wystawionych nieruchomości. Z analizy wynika, że aby znaleźć się w pierwszej dziesiątce, mediana ceny ofertowej musi obecnie wynosić co najmniej 5,5 miliona dolarów.

Kwota ta jest niemal pięciokrotnie wyższa niż ogólnokrajowy próg segmentu luksusowego, który wynosi 1,2 miliona dolarów.

Choć wejście do kategorii ultra-luksusowej obniżyło się z poziomu 5,9 miliona dolarów w lipcu 2025 roku, nadal pozostaje w zupełnie odrębnej klasie cenowej. W skali kraju jedynie 12 procent ofert przekracza milion dolarów, natomiast w rejonach o najdroższych kodach pocztowych niemal wszystkie nieruchomości wyceniane są powyżej tej kwoty.

Kalifornia z sześcioma lokalizacjami w pierwszej dziesiątce

Kalifornia zajęła sześć z dziesięciu miejsc w rankingu, mimo że Malibu wypadło z zestawienia, spadając na 11. pozycję. Analitycy wskazali, że wpływ na to miały ubiegłoroczne pożary, które zmieniły strukturę podaży – większą część ofert stanowią obecnie działki lub nieruchomości wymagające odbudowy, a nie gotowe rezydencje.

Dziesięć najdroższych kodów pocztowych w USA

  1. Newport Coast, Kalifornia (92657)
    – mediana ceny 12,5 mln dolarów, mediana powierzchni 5 552 stóp kwadratowych
  2. Fisher Island, Floryda (33109)
    – mediana ceny 11,98 mln dolarów, 3 790 stóp kwadratowych
  3. Beverly Hills, Kalifornia (90210)
    – mediana ceny 10,495 mln dolarów, 5 500 stóp kwadratowych
  4. Bridgehampton, Nowy Jork (11932)
    – mediana ceny 8,8 mln dolarów, 4 874 stóp kwadratowych
  5. Bel Air, Kalifornia (90077)
    – mediana ceny 7,947 mln dolarów, 5 094 stóp kwadratowych
  6. Water Mill, Nowy Jork (11976)
    – mediana ceny 6,995 mln dolarów, 5 821 stóp kwadratowych
  7. Montecito–Santa Barbara, Kalifornia (93108)
    – mediana ceny 6,495 mln dolarów, 3 611 stóp kwadratowych
  8. Rancho Santa Fe, Kalifornia (92067)
    – mediana ceny 5,995 mln dolarów, 6 000 stóp kwadratowych
  9. Newport Beach, Kalifornia (92663)
    – mediana ceny 4,995 mln dolarów, 3 058 stóp kwadratowych
  10. Paradise Valley, Arizona (85253)
    – mediana ceny 5,5 mln dolarów, 5 784 stóp kwadratowych

Beverly_Hills_

Rynek ultra-luksusowy wciąż odporny

Zestawienie pokazuje wyraźną koncentrację najdroższych nieruchomości na wybrzeżu Kalifornii, w rejonie Nowego Jorku oraz w kilku ekskluzywnych lokalizacjach na Florydzie i w Arizonie. Pomimo wahań rynkowych segment ultra-luksusowy pozostaje odrębną kategorią, w której ceny znacząco przewyższają standardowy rynek nieruchomości.

Analiza potwierdza, że dostęp do najbardziej prestiżowych adresów w USA wymaga dziś kapitału liczonego w dziesiątkach milionów dolarów, a próg wejścia do elitarnej grupy najdroższych społeczności pozostaje niezwykle wysoki.

 

Źródło: foxbusiness
Foto: AramilFeraxa, visit newport beach
Czytaj dalej

News USA

Polska nie wyśle samolotów ewakuacyjnych na Bliski Wschód

Opublikowano

dnia

Autor:

Władysław kosiniak-kamysz

W poniedziałek Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wykluczyło wysłanie wojskowych samolotów w celu ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu w związku z konsekwencjami amerykańsko-izraelskich ataków na Iran i irańskich działań odwetowych. Resort podkreślił, że powrót do kraju będzie możliwy, gdy sytuacja stanie się bezpieczna.

W międzyczasie Polakom przebywającym w regionie zalecono zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo. Uruchomiono także specjalną infolinię informacyjną.

Apel o wyjazd i ostrzeżenia przed podróżą

Już 19 lutego Premier Donald Tusk apelował do Polaków przebywających w Iranie o natychmiastowe opuszczenie kraju, wskazując na realne ryzyko wybuchu konfliktu. Kilka dni później ambasada RP w Tel Awiwie odradziła podróże do Izraela, ostrzegając przed niestabilną sytuacją bezpieczeństwa, która może uniemożliwić lub znacząco utrudnić powrót.

W sobotę, po rozpoczęciu ataków USA i Izraela na Iran oraz irańskich uderzeniach odwetowych m.in. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze, w wielu krajach regionu zamknięto przestrzeń powietrzną i odwołano loty. Część polskich podróżnych została w ten sposób uwięziona za granicą.

Tysiące Polaków w regionie

Według danych systemu Odyseusz, w którym Polacy mogą rejestrować swój pobyt za granicą, w Izraelu przebywa ponad 200 obywateli RP, w Libanie około 40, a w Iranie 5 osób. Resort podkreślił jednak, że nie wszyscy podróżni dokonują rejestracji, a w krajach Zatoki Perskiej, takich jak ZEA czy Katar, może przebywać znacznie więcej Polaków.

Wiceszef MSZ Marcin Bosacki ocenił, że w szeroko rozumianym regionie Bliskiego Wschodu może znajdować się kilka tysięcy obywateli Polski. Ministerstwo potwierdziło, że nie ma informacji o Polakach poszkodowanych w wyniku działań wojennych.

Resort wskazał, że powrót obywateli będzie możliwy, gdy zakończą się działania bojowe i ustanie zagrożenie związane z atakami rakietowymi i dronowymi.

Infolinia i wsparcie dyplomatyczne

W niedzielę MSZ uruchomiło infolinię pod numerem +48 22 523 88 80, czynną w godzinach od 8:00AM do 10:00PM czasu polskiego. Ambasady w krajach objętych konfliktem udostępniły całodobowe numery alarmowe. Ministerstwo przypomniało również o konieczności rejestrowania pobytu w systemie Odyseusz, aby ułatwić kontakt i przekazywanie informacji.

Stanowisko władz

W oficjalnym komunikacie MSZ wezwało wszystkie strony konfliktu do powściągliwości, przestrzegania prawa międzynarodowego oraz ochrony ludności cywilnej. Podkreślono również, że społeczeństwo irańskie zasługuje na wolność, pokój i stabilność.

Prezydent Karol Nawrocki wyraził solidarność z sojusznikami oraz współczucie rodzinom trzech amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w konflikcie. W jego ocenie najbliższe dni mogą przynieść kluczowe rozstrzygnięcia dla regionu.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje dynamiczna, a polskie władze monitorują rozwój wydarzeń, utrzymując stały kontakt z obywatelami przebywającymi w zagrożonych państwach.

 

Źródło: NFP
Foto: YouTube, Władysław Kosiniak-Kamysz fb
Czytaj dalej

Popularne

Reklama

Kalendarz

czerwiec 2014
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu