Połącz się z nami

News USA

Była właścicielka kliniki aborcyjnej: „Uczymy dzieci o seksie, aby tworzyć klientów przemysłu aborcyjnego” [dźwięk]

Opublikowano

dnia

Przez sześć lat, Carol Everett była właścicielem czterech klinik aborcyjnych w Teksasie. Oprócz podziałów dochodów, pochodzących z zabiegów aborcyjnych, za każdą aborcję, otrzymywała dodatkową prowizję. Kobieta sprzedawała zabiegi aborcyjne jak cukierki, zarabiając mnóstwo pieniędzy na „dojnej krowie”, którą jest przemysł aborcyjny. Podczas oficjalnego obiadu, będącego częścią „Marszu dla Życia” w kanadyjskiej Ottawie, zaznajomiona z tematem Carol Everett powiedziała, że nowo otwarta klinika aborcyjna, pokrywa koszty inwestorów w jeden miesiąc.

Kliniki aborcyjne są nastawione na jak największą przepustowość. Zabiegi mają miejsce tak często, że czasami nie starcza czasu na czyszczenie i sterylizację gabinetów, pomiędzy dokonanymi aborcjami. Pracownicy klinik aborcyjnych, zachowują się jak agresywni sprzedawcy, znają wszystkie sposoby na uspokojenie sumienia potencjalnych klientów. Carol Everett zmieniła swoje poglądy na temat usuwania ciąż, po tym jak jeden z jej pracowników pomógł jej ponownie odnaleźć wiarę.

Relacja Emilii Sadaj
[soundcloud url=”https://soundcloud.com/radio-deon/przemysl-aborcyjny” comments=”false” auto_play=”false” color=”ff7700″ width=”100%” height=”81″]

Doskonale znająca realia, Carol Everett zdała sobie sprawę, jak olbrzymi wpływ mają rządowe programy edukacji seksualnej na liczbę zabiegów aborcyjnych. Według Carol, edukacja seksualna w szkołach pozbawia uczniów wrodzonej skromności, dotyczącej intymności i seksualności. Edukacja seksualna dodatkowo pogłębia już istniejącą przepaść międzypokoleniową, wmawiając dzieciom, że rozmawianie na tematy seksualności z rodzicami jest krępujące i lepiej jest się zwrócić do specjalistów, którzy często są propagatorami aborcji.

Dziewczynki, w szczególności, wpadają w pułapki przemysłu aborcyjnego. Często, dawki przepisywanych środków antykoncepcyjnych są źle dobrane, co skutkuje niechcianymi ciążami, które przecież można bezstresowo usuwać. Osoby odpowiedzialne za niewłaściwe dobranie środków antykoncepcyjnych, są tymi samymi osobami, do których młode kobiety zwracają się o pomoc, co skutkuje przyzwoleniem, a nawet namową do usunięcia ciąży.

Carol Everett przyznała, że kiedyś była częścią systemu, który zabija dzieci i szkodzi kobietom. W końcu zrozumiała, że zwolennikom aborcji tak naprawdę chodzi o szybki i łatwy zarobek. Niejednokrotnie widziała płaczące dziewczynki, siedzące w kątach klinik aborcyjnych, których była właścicielką. Ostatnie zamknięcia 28 klinik aborcyjnych w Teksasie są dla niej krokiem w dobrym kierunku, a zmiana obowiązującego prawa tylko poprawi istniejącą sytuację. Carol Everett stworzyła fundację, mającą na celu pomaganie dziewczynkom w ciąży z radzeniem sobie z nową rzeczywistością.

Michał Dziedzic
mdziedzic@radiodeon.com

Źródło: lifenews.com
Foto: Pixabay.com/PublicDomainPictures

News USA

Oprocentowanie kredytów hipotecznych padło poniżej 6% po raz pierwszy od 4 lat

Opublikowano

dnia

Autor:

kupno domu

W czwartek średnie oprocentowanie 30-letniego kredytu hipotecznego o stałej stopie procentowej w Stanach Zjednoczonych spadło do poziomu 5,98 procent. To pierwszy raz od września 2022 roku, gdy wskaźnik ten znalazł się poniżej granicy 6 procent – wynika z najnowszego raportu Federal Home Loan Mortgage Corp., znanej jako Freddie Mac.

Psychologiczna bariera dla kupujących i właścicieli

Eksperci rynku nieruchomości oceniają, że zejście poniżej 6 procent ma przede wszystkim znaczenie psychologiczne. Wielu właścicieli domów przez ostatnie lata wstrzymywało się ze sprzedażą, nie chcąc rezygnować z wcześniejszych, znacznie tańszych kredytów. Z kolei potencjalni nabywcy odkładali decyzję o zakupie w obawie przed wysokimi ratami.

W okresie pandemicznych minimów średnie oprocentowanie wynosiło około 2,5 procent. Późniejsze podwyżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną doprowadziły do gwałtownego wzrostu kosztów kredytów, które w październiku 2023 roku osiągnęły poziom około 7,8 procent.

Od momentu, gdy Rezerwa Federalna trzykrotnie obniżyła w ubiegłym roku swoją główną stopę procentową, oprocentowanie kredytów hipotecznych zaczęło stopniowo spadać.

Dodatkowym czynnikiem mogła być decyzja Prezydenta Donalda Trumpa o zobowiązaniu Freddie Mac i Fannie Mae do zakupu obligacji zabezpieczonych hipotekami o wartości 200 miliardów dolarów. Zwiększony popyt na rynku wtórnym pozwala kredytodawcom oferować niższe stawki.

Rynek wciąż daleki od ożywienia

Mimo spadku poniżej 6 procent, oprocentowanie pozostaje znacząco wyższe niż w czasie pandemii.

Dane Mortgage Bankers Association wskazują, że liczba wniosków kredytowych wzrosła o 2,8 procent w porównaniu z poprzednim tygodniem, jednak wzrost ten dotyczył głównie refinansowania istniejących zobowiązań. Liczba nowych kredytów na zakup domów spadła, co sugeruje, że rynek nieruchomości wciąż pozostaje zamrożony.

Wysokie ceny i niedobór podaży

Choć wyższe stopy procentowe w ostatnich latach nieco schłodziły ceny, koszt zakupu domu nadal pozostaje wysoki.

Mediana ceny sprzedanego domu pod koniec ubiegłego roku wyniosła w USA 405 tysięcy dolarów.

Jednym z głównych problemów pozostaje niedobór dostępnych nieruchomości oraz ograniczona liczba nowych inwestycji budowlanych. Analitycy ostrzegają, że jeśli podaż nie wzrośnie wraz z ewentualnym napływem nowych kupujących, ceny mogą ponownie dynamicznie wzrosnąć, niwelując korzyści wynikające z niższego oprocentowania.

Czy niższe stopy przełamią impas

Eksperci wskazują, że dla części Amerykanów spadek oprocentowania poniżej 6 procent może stać się impulsem do podjęcia decyzji o zakupie lub sprzedaży nieruchomości. Jednocześnie podkreślają, że bez zwiększenia podaży domów nawet ta symboliczna granica może nie wystarczyć, by trwale ożywić rynek mieszkaniowy.

 

Źródło; npr
Foto: istock/AUNG MYO HTWE/
Czytaj dalej

News USA

Deportacja nielegalnych imigrantów do państw trzecich jest niezgodna z Konstytucją

Opublikowano

dnia

Autor:

Sędzia federalny w Bostonie uznał w środę, że stosowana przez administrację Donalda Trumpa praktyka deportowania nieudokumentowanych imigrantów do krajów, których nie są obywatelami, narusza Konstytucję Stanów Zjednoczonych. W orzeczeniu wskazano, że rząd musi zapewnić migrantom więcej czasu na zakwestionowanie decyzji o wydaleniu, zwłaszcza w sytuacjach, gdy mogą im grozić poważne niebezpieczeństwa.

Decyzja sędziego Briana E. Murphy’ego unieważnia memorandum wydane wiosną ubiegłego roku przez U.S. Immigration and Customs Enforcement ICE. Dokument ten umożliwiał funkcjonariuszom deportowanie migrantów do tzw. państw trzecich po przekazaniu tej informacji nawet z zaledwie sześciogodzinnym wyprzedzeniem.

Wymóg realnego powiadomienia

W obszernym, liczącym 81 stron uzasadnieniu sąd wskazał, że administracja musi zapewnić migrantom znaczące i rzeczywiste powiadomienie przed planowaną deportacją do innego kraju oraz dać im możliwość zgłoszenia sprzeciwu odnoszącego się do konkretnego państwa docelowego.

Sędzia skrytykował praktykę opierania się na ogólnych zapewnieniach, że osoby deportowane nie będą prześladowane ani narażone na krzywdę po przybyciu do nowego kraju.

Odroczenie wejścia w życie wyroku

Orzeczenie zostało zawieszone na 15 dni, aby umożliwić administracji złożenie apelacji. Przedstawiciele rządu zapowiedzieli, że rozważają podjęcie takiego kroku.

Długotrwały spór sądowy

Sprawa toczy się od niemal roku. Wcześniej sąd dopuścił pozew zbiorowy kwestionujący politykę deportacji do państw trzecich i tymczasowo zakazał jej stosowania bez zapewnienia pisemnego powiadomienia oraz możliwości odwołania. Sąd Najwyższy uchylił jednak wcześniejszy nakaz wstrzymania, co pozwoliło administracji wznowić przyspieszone deportacje.

Koszty i zakres programu

Z raportu senatorów Partii Demokratycznej wynika, że w ubiegłym roku administracja przeznaczyła ponad 40 milionów dolarów na wysłanie setek migrantów do co najmniej dwóch tuzinów państw trzecich. Analiza wskazuje, że zawierano umowy finansowe z zagranicznymi rządami, w tym z krajami o problematycznej sytuacji w zakresie praw człowieka.

ICE aresztowanie

Zarzuty dotyczące nadzoru

Autorzy raportu twierdzą, że Departament Stanu nie zapewnił wystarczającego nadzoru nad przekazywanymi środkami ani nad warunkami, w jakich przebywają deportowani migranci. Administracja federalna utrzymuje natomiast, że współpraca z państwami trzecimi jest konieczna w sytuacjach, gdy kraje pochodzenia odmawiają przyjęcia swoich obywateli.

Potencjalne konsekwencje

Orzeczenie może utrudnić dalsze szerokie stosowanie deportacji do państw trzecich w ramach programu masowych wydaleń. Jednocześnie pozostaje otwarte pytanie, czy decyzja sądu zostanie utrzymana po ewentualnym postępowaniu apelacyjnym.

 

Źródło: washingtonpost
Foto: DHSgov
Czytaj dalej

News USA

Dr Casey Means przesłuchana przez Senat. Zostanie naczelnym lekarzem?

Opublikowano

dnia

Autor:

dr-casey means

Influencerka wellness, autorka i przedsiębiorczyni dr Casey Means stanęła przed komisją zdrowia Senatu podczas przesłuchania w sprawie jej nominacji na stanowisko naczelnego lekarza Stanów Zjednoczonych. Kandydatura, zgłoszona przez Prezydenta Donalda Trumpa, wywołała ożywioną debatę wśród senatorów obu partii.

Kim jest nominowana

38-letnia dr Casey Means ukończyła studia medyczne na Uniwersytecie Stanforda, jednak w 2018 roku zrezygnowała z programu rezydentury w Oregonie. Jej licencja do wykonywania zawodu lekarza pozostaje nieaktywna.

Rozpoznawalność zdobyła jako autorka oraz promotorka stylu życia opartego na zmianach dietetycznych i aktywności fizycznej. Współzałożyła aplikację Levels, która analizuje dane dotyczące żywienia, snu, aktywności fizycznej oraz poziomu glukozy.

Means współpracowała z firmami z branży zdrowia i suplementów diety. Jej brat, Calley Means, pełni funkcję doradcy w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej.

Program zdrowotny i wizja systemu

Kandydatka wskazywała, że Stany Zjednoczone zmagają się z rosnącą falą chorób przewlekłych, którym można zapobiegać poprzez zmiany stylu życia. Podkreślała potrzebę odejścia od modelu skoncentrowanego na leczeniu objawów i farmakoterapii na rzecz identyfikowania przyczyn schorzeń. Jej stanowisko jest zbieżne z hasłami ruchu „Make America Healthy Again” promowanego przez Sekretarza Zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr.

Pytania o przejrzystość finansową

Senatorowie pytali o relacje finansowe związane z promocją produktów zdrowotnych w mediach społecznościowych. Z dokumentów wynika, że Means osiągała znaczące dochody z reklamowania suplementów, napojów funkcjonalnych, probiotyków oraz usług związanych z dietą.

Zwrócono uwagę, że w niektórych przypadkach nie informowała w sposób jednoznaczny o powiązaniach biznesowych z promowanymi markami.

Zobowiązania etyczne

W złożonym oświadczeniu etycznym kandydatka zapowiedziała, że w przypadku zatwierdzenia przez Senat zrezygnuje ze stanowiska w firmie Levels oraz wycofa się z posiadanych udziałów i opcji na akcje. Zadeklarowała również zakończenie współpracy z firmą Rupa oraz zaprzestanie promowania swojej książki, choć może nadal otrzymywać należne tantiemy.

Stanowisko wobec szczepień

Podczas przesłuchania pojawiły się pytania dotyczące podejścia do szczepień, w tym przeciw grypie i odrze. Dr Casey Means podkreślała znaczenie świadomej zgody pacjenta oraz relacji lekarz–pacjent, unikając jednoznacznych deklaracji.

W odpowiedzi na pytania o związek szczepień z autyzmem zaznaczyła, że akceptuje istniejące dowody naukowe, jednocześnie podkreślając, że nauka podlega ciągłej weryfikacji.

Rola naczelnego lekarza

Stanowisko naczelnego lekarza Stanów Zjednoczonych wiąże się z funkcją doradczą w zakresie zdrowia publicznego oraz możliwością wydawania ostrzeżeń dotyczących zagrożeń zdrowotnych. Komisja senacka rozważy, czy rekomendować kandydaturę dr Casey Means całemu Senatowi. Ostateczna decyzja zapadnie w głosowaniu plenarnym.

 

Źródło: fox13
Foto: YouTube
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu