News USA
Nowe uliczne kamery nie tylko łapią na czerwonym świetle. Wolność obywatelska zagrożona
Chicago właśnie zatrudniło nową firmę do obsługi kamer, rejestrujących łamanie prawa ruchu drogowego. Nowa firma, Xerox State & Local Solutions używa własnych kamer, które nie tylko wykorzystują technologię radarową, lecz też są w stanie obracać się wokół własnej osi. Możliwości nowych kamer zaalarmowały organizację broniącą wolność obywatelską, American Civil Liberties Union (ACLU), ze stanu Illinois.
Adam Schwartz jest prawnikiem pracującym dla ACLU. Według prawnika, chicagowska policja powinna korzystać z kamer, obracających się wokół własnej osi, tylko w przypadkach, kiedy istnieje podejrzenie o działalność kryminalną. Kamery nie powinny śledzić przypadkowych przechodniów i kierowców, jeśli nie są oni podejrzanymi o dokonanie przestępstwa. Nowe, obracające się kamery nie tylko są w stanie rejestrować wykroczenia drogowe. Nagrywany i monitorowany na żywo materiał może być wykorzystywany w innych celach.
„Miejsca, w które się udajemy dużo o nas mówią. Nieważne czy idziemy na spotkanie z prawnikiem, lokalnym związkiem zawodowym czy udajemy się do kościoła, musimy mieć gwarancję, że nie jesteśmy śledzeni przez służby rządowe”, podkreśla prawnik, Adam Schwartz. Jednak przedstawiciel chicagowskiej policji, Adam Collins, obiecuje, że kamery nie posłużą w łamaniu podstawowych praw obywatelskich, „Wszystkie kamery są wykorzystywane w prawnie usankcjonowanych sytuacjach oraz śledztwach”.
Nowe kamery Xeroxa są naprawdę innowacyjne. Pozwalają na śledzenie pojazdu, co najmniej przez 30 metrów przed skrzyżowaniem. Zasięg kamer poprzedniej firmy Redflex wynosił tylko około trzy metry. Poza tym, dziury w nawierzchni ulic powodowały zakłócenia w poprawnej rejestracji wykroczeń przez stary system. Chicagowski system monitorowania ruchu ulicznego składa się obecnie z 24 tysięcy kamer.
Michał Dziedzic
[email protected]
Źródło: Chicago Sun-Times
Foto: Flickr.com/Nicholas Eckhart
News USA
„Maxxing” słowem roku 2026. Nowy trend pokazuje, jak internet zmienia nasze życie
Internetowy termin „maxxing”, oznaczający maksymalne wykorzystywanie możliwości i nieustanne doskonalenie różnych aspektów życia, został wybrany słowem roku 2026 przez Dictionary.com. Popularność tego określenia odzwierciedla rosnącą presję na osiąganie lepszych wyników w pracy, dbaniu o zdrowie, wyglądzie i codziennych obowiązkach.
Co oznacza „maxxing”?
Słowo „maxxing” pochodzi od angielskiego „maximizing”, czyli maksymalizowania. Może funkcjonować samodzielnie lub jako końcówka dodawana do innych wyrazów, wskazując na intensywne rozwijanie określonej umiejętności, nawyku czy dziedziny życia.
Termin szczególnie szybko rozpowszechnił się wśród przedstawicieli pokolenia Z i pokolenia Alfa. Dziś pojawia się w mediach społecznościowych, artykułach prasowych i codziennych rozmowach, przyjmując różne formy gramatyczne.
Przykładem jest „gymmaxxing”, oznaczający maksymalizowanie efektów treningów, czy „healthmaxxing”, odnoszący się do intensywnego dbania o zdrowie. W tej kategorii mieszczą się również „proteinmaxxing”, czyli zwiększanie spożycia białka, oraz „fibermaxxing”, związany z dostarczaniem organizmowi większej ilości błonnika.
Od sztucznej inteligencji po zdrowy sen
Popularność nowego słowa wykracza daleko poza tematykę zdrowia i wyglądu. W środowisku zawodowym pojawiło się określenie „tokenmaxxing”, opisujące coraz intensywniejsze korzystanie z narzędzi sztucznej inteligencji.
Osoby zainteresowane poprawą jakości snu używają terminu „sleepmaxxing”, natomiast „cozymaxxing” odnosi się do maksymalizowania komfortu i przyjemności podczas odpoczynku. Nawet w komunikacji politycznej pojawiło się określenie „homelandmaxxing”, wykorzystywane w przekazach administracji federalnej.
Steve Johnson, dyrektor działu leksykografii Dictionary Media Group, podkreślił, że wyjątkowość tego słowa polega na jego obecności w wielu dziedzinach życia. Według niego niewiele określeń slangowych osiąga tak szeroki zasięg i jednocześnie pozostaje zrozumiałych dla odbiorców.

Popularność wzrosła o ponad 1000 procent
Najbardziej rozpowszechnioną odmianą pozostaje „looksmaxxing”, czyli dążenie do maksymalnej poprawy wyglądu. Według analiz Dictionary.com częstotliwość używania tego określenia w badanych mediach wzrosła od początku roku o ponad 1000 procent.
Sam termin ma jednak znacznie dłuższą historię. Jego korzenie sięgają teorii gier z lat 40. XX wieku i strategii określanej jako „minimax”, której celem było ograniczanie potencjalnych strat. Później koncepcja przeniknęła do gier fabularnych, takich jak Dungeons & Dragons, gdzie oznaczała rozwijanie najmocniejszych cech postaci kosztem innych umiejętności.
Z czasem internetowe społeczności przekształciły to pojęcie, dodając charakterystyczne podwójne „x”. W 2026 roku „maxxing” zaczęło funkcjonować również jako samodzielne słowo, opisujące niemal każdą próbę osiągnięcia maksimum w wybranej dziedzinie.

Jak wybrano słowo roku?
Eksperci Dictionary.com analizują przez cały rok częstotliwość występowania poszczególnych słów w wyszukiwarkach internetowych, mediach społecznościowych i publikacjach prasowych. Pod uwagę biorą również ich znaczenie kulturowe oraz zdolność do opisywania najważniejszych zjawisk społecznych. W 2025 roku zwyciężyło określenie „67”, które zdobyło ogromną popularność w internecie, choć jego znaczenie dla wielu osób pozostawało niejasne.
Inni kandydaci do tytułu słowa roku
Wśród finalistów znalazło się również „affordability”, czyli przystępność cenowa, nawiązujące do rosnących kosztów mieszkań, żywności i opieki nad dziećmi. Temat ten odgrywa istotną rolę w amerykańskiej debacie publicznej przed wyborami do Kongresu.

Rozważano także „data center”, oznaczające centrum przetwarzania danych, którego znaczenie rośnie wraz z rozwojem sztucznej inteligencji. Na liście znalazło się ponadto „unc”, slangowe określenie starszej osoby postrzeganej jako niemodna lub próbująca nadążyć za młodszym pokoleniem.
Ostatnim finalistą było „odyssey”, oznaczające długą, pełną przygód podróż. Słowo zyskało dodatkowy rozgłos dzięki filmowej adaptacji „Odysei” Homera w reżyserii Christophera Nolana.
Ostatecznie eksperci uznali, że to właśnie „maxxing” najlepiej oddaje charakter 2026 roku, w którym internet, sztuczna inteligencja i kultura samodoskonalenia coraz silniej wpływają na codzienne życie.
Źródło: cbs
Foto: istock/Devonyu/Atitaya Pimpa/
News USA
Katolickie duszpasterstwa akademickie mogą otrzymać nawet 7,5 mln dolarów wsparcia
Katolickie organizacje prowadzące duszpasterstwo na amerykańskich uczelniach mogą ubiegać się o wielomilionowe granty fundacji Lilly Endowment. Program przewiduje przyznanie około 20 organizacjom dotacji w wysokości do 7,5 miliona dolarów każda. Wiadomości dotyczące edukacji katolickiej przedstawia Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.
Nowe możliwości dla duszpasterstw akademickich
Fundacja Lilly Endowment potwierdziła, że do programu National Initiative to Strengthen Christian Campus Ministries at Colleges and Universities mogą przystąpić archidiecezje oraz organizacje kościelne prowadzące działalność duszpasterską na wielu kampusach uniwersyteckich.
Jedną z organizacji przygotowujących wniosek jest Newman Ministry. Jej współzałożyciel i dyrektor ds. innowacyjnego uczniostwa Matt Zerrusen podkreślił, że podobne możliwości finansowania pojawiają się rzadko, ponieważ duszpasterstwo akademickie przez lata pozostawało niedostatecznie wspieranym obszarem działalności Kościoła.
Zerrusen wyraził nadzieję, że o granty wystąpią również FOCUS, St. Paul’s Outreach oraz Catholic Campus Ministry Association. Zaapelował o większą współpracę między katolickimi organizacjami, które mimo odmiennych metod działania realizują podobną misję ewangelizacyjną wśród studentów.
Leon XIV mianował amerykańskiego profesora członkiem akademii papieskiej
Papież Leon XIV powołał Gregory’ego Doolana, profesora metafizyki tomistycznej na Katolickim Uniwersytecie Ameryki w Waszyngtonie, do Papieskiej Akademii św. Tomasza z Akwinu. Naukowiec zajmuje na uczelni katedrę noszącą imię prałata Johna F. Wippela.
Profesor zwrócił również uwagę na historyczny związek nominacji z uczelnią. Papieską Akademię św. Tomasza z Akwinu założył w 1879 roku papież Leon XIII, który dziesięć lat później nadał Katolickiemu Uniwersytetowi Ameryki status uczelni papieskiej.
Matka św. Carla Acutisa przekazała relikwię amerykańskiemu uniwersytetowi
Antonia Salzano, matka św. Carla Acutisa, przekazała relikwię pierwszego stopnia swojego syna Franciszkańskiemu Uniwersytetowi w Steubenville w stanie Ohio. Dar otrzymał prezydent uczelni, franciszkanin o. Dave Pivonka TOR.

Św. Carlo Acutis
W komunikacie opublikowanym 15 października władze uniwersytetu wyraziły wdzięczność za wyjątkowy dar oraz możliwość przybliżenia studentom świadectwa życia młodego świętego. Antonia Salzano przypomniała przy tej okazji, że świętość jest powołaniem każdego człowieka.
Uczelnia podkreśliła, że Carlo Acutis osiągnął świętość nie dzięki nadzwyczajnym osiągnięciom, lecz przez uczynienie Jezusa centrum codziennego życia. Szczególne miejsce w jego duchowości zajmowała Eucharystia.
Przesłanie przekazane społeczności akademickiej zachęca do rozpoczynania od prostych działań: regularnej modlitwy, uczestnictwa w Eucharystii i okazywania miłości innym ludziom. Historia młodego świętego ma przypominać studentom, że droga do świętości jest dostępna również w zwyczajnym życiu.

Franciscan University of Steubenville
Arcybiskup Portland apeluje o odnowę szkolnictwa katolickiego
Arcybiskup Alexander Sample z Portland w stanie Oregon wezwał do gruntownej odnowy edukacji katolickiej w swojej archidiecezji. Hierarcha uważa, że szkoły powinny łączyć wysoki poziom nauczania z autentycznym przekazywaniem wiary.
W opublikowanym 15 października przesłaniu arcybiskup porównał skuteczność edukacji religijnej do nauczania języków obcych. Zwrócił uwagę, że szkoła prowadząca intensywny program języka hiszpańskiego nie mogłaby uznać swojej misji za spełnioną, gdyby absolwenci nie rozumieli tego języka.
Podobnie, zdaniem hierarchy, katolickie placówki powinny wychowywać młodych ludzi, którzy znają Jezusa Chrystusa, potrafią wyjaśniać swoją wiarę i kierować się nią w codziennym życiu. Doskonałość akademicka pozostaje ważna, ale nie może zastępować religijnej misji szkoły.

Arcybiskup Alexander Sample
Arcybiskup zapowiedział rozpoczęcie odnowy od katolickich szkół podstawowych i średnich, a następnie rozszerzenie jej na parafialne programy katechetyczne i formację religijną. Inicjatywa jest częścią szerszego programu odnowy misyjnej archidiecezji, ogłoszonego 1 października.
Źródło: ewtn
Foto: Catholic University of America, Franciscan University of Steubenville, Lordship888
News USA
Izrael głosuje. Netanyahu i Eisenkot walczą o władzę w historycznych wyborach
Izraelczycy głosują we wtorek, 27 października, w wyborach parlamentarnych uznawanych za jedne z najważniejszych w historii kraju. Sondaże wskazują na wyrównaną rywalizację między Premierem Benjaminem Netanyahu a byłym szefem sztabu armii Gadim Eisenkotem. Żaden z obozów nie ma jednak zapewnionej większości potrzebnej do utworzenia rządu.
Rekordowa mobilizacja wyborców
Zainteresowanie wyborami jest wyjątkowo duże. Według doniesień około 70 tysięcy Izraelczyków przyleciało z zagranicy, aby oddać głos, a pół miliona obywateli weźmie udział w wyborach po raz pierwszy.
Ostatnie sondaże, opublikowane w piątek, wskazują na niemal remis między obozami Benjamina Netanyahu i Gadiego Eisenkota. Żadna ze stron nie może jednak liczyć na zdobycie 61 mandatów niezbędnych do uzyskania większości w 120-osobowym Knesecie.
Izraelski system proporcjonalny sprawia, że rządy powstają w wyniku porozumień koalicyjnych. Tym razem negocjacje mogą okazać się szczególnie trudne, ponieważ liderzy poszczególnych ugrupowań już przed głosowaniem wykluczyli niektóre możliwe sojusze.
Opozycja chce zakończyć rządy Netanyahu
Gadi Eisenkot, były szef sztabu izraelskiej armii, stoi na czele nowo utworzonej partii Yashar. Jest najważniejszą postacią tak zwanego bloku zmiany, skupiającego ugrupowania o różnych poglądach politycznych, które łączy dążenie do odsunięcia Netanyahu od władzy.
Wśród liderów tego obozu znajdują się były premier Naftali Bennett, Avigdor Lieberman oraz były generał Yair Golan. Bennett i Lieberman reprezentują prawicowe stanowisko w kwestiach bezpieczeństwa, natomiast Golan jest związany z lewicową częścią izraelskiej sceny politycznej.
Benjamin Netanyahu, który po raz pierwszy objął urząd premiera w 1996 roku, liczy na ponowne porozumienie z ugrupowaniami skrajnie prawicowymi i ultraortodoksyjnymi. W jego dotychczasowej koalicji istotną rolę odgrywali między innymi Itamar Ben Gvir i Bezalel Smotrich.
Bezpieczeństwo i atak Hamasu w centrum kampanii
Jednym z najważniejszych tematów wyborów pozostaje bezpieczeństwo państwa. Opozycja zarzuca Netanyahu odpowiedzialność polityczną za zaniedbania, które umożliwiły atak Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku. Zginęło wówczas około 1200 osób, a 251 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy.
Przeciwnicy premiera domagają się powołania niezależnej komisji śledczej, która zbadałaby okoliczności ataku. Benjamin Netanyahu sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu, argumentując, że komisja mogłaby być wobec niego stronnicza.
Opozycja krytykuje również kontrowersyjne plany reformy sądownictwa oraz przypomina o trwającym procesie premiera dotyczącym zarzutów korupcyjnych. Netanyahu nie przyznaje się do winy. Proponowane zmiany w wymiarze sprawiedliwości wywołały masowe protesty jeszcze przed atakiem Hamasu.

Netanyahu podkreśla współpracę z Donaldem Trumpem
Premier prowadzi kampanię opartą na swoim doświadczeniu w sprawach bezpieczeństwa. Wskazuje na osiągnięcia militarne Izraela w konfliktach na Bliskim Wschodzie oraz bliskie relacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Wizerunki obu polityków pojawiły się na materiałach wyborczych.
W niedzielę izraelska telewizja Channel 12 podała, że Netanyahu miał zabiegać o przeprowadzenie przed wyborami operacji wojskowej mogącej doprowadzić do konfrontacji z Iranem. Według tych doniesień sprzeciwił się temu szef sztabu armii Eyal Zamir.
Dzień później CNN poinformowała, że izraelski premier miał również próbować przekonać Donalda Trumpa do nowych ataków na Iran, ale amerykański prezydent nie wyraził zgody. Netanyahu zaprzeczył obu doniesieniom.

Benjamin Netanjahu przemawia w czasie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, 24 września 2026
W ostatnich dniach kampanii premier opublikował także wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz przedstawiający wybuch bomby atomowej w Tel Awiwie. Ostrzegał przed konsekwencjami zdobycia broni nuklearnej przez Iran, przedstawiając siebie jako gwaranta bezpieczeństwa kraju. Eisenkot skrytykował tę kampanię, zarzucając rywalowi wywoływanie paniki.
Spór o obowiązkową służbę wojskową
Kolejnym istotnym tematem jest pobór do wojska ultraortodoksyjnych Żydów. Rząd Benjamina Netanyahu nie wyegzekwował orzeczenia Sądu Najwyższego nakazującego objęcie obowiązkiem służby wojskowej mężczyzn studiujących w pełnym wymiarze w szkołach religijnych.
Sprawa wywołuje silne napięcia społeczne, ponieważ tysiące innych obywateli zostało powołanych do wojska podczas ostatnich konfliktów. Ugrupowania ultraortodoksyjne współtworzące koalicję Netanyahu popierały protesty przeciwko poborowi.

Wygenerowany przez sztuczną inteligencję obraz przedstawiający wybuch bomby atomowej w Tel Awiwie opublikowany przez Benjamina Netanjahu w serwisie X 25 października
Przyszłość Strefy Gazy i Palestyńczyków
W kwestii Strefy Gazy stanowisko Gadiego Eisenkota nie różni się zasadniczo od polityki Netanyahu. Lider Yashar zapowiada zakończenie rządów Hamasu w ciągu 18 miesięcy, poprzez plan pokojowy kierowany przez Stany Zjednoczone lub, jeśli okaże się to konieczne, działania militarne.
Pomimo zawieszenia broni uzgodnionego w ubiegłym roku Izrael niemal codziennie przeprowadzał ataki w Strefie Gazy, deklarując, że ich celem są członkowie Hamasu.
Eisenkot zasadniczo popiera izraelskie osiedla na okupowanym Zachodnim Brzegu, uznawane za nielegalne w świetle prawa międzynarodowego. Zapowiada jednak zdecydowane działania przeciwko ekstremistycznym osadnikom, których ataki, według danych ONZ, osiągnęły rekordowy poziom.
Polityk dopuszcza również stworzenie warunków do palestyńskiej autonomii lub ograniczonej państwowości, przy zachowaniu nadrzędnej kontroli bezpieczeństwa przez Izrael. Koncepcja dwóch niezależnych państw, izraelskiego i palestyńskiego, niemal zniknęła tymczasem z głównego nurtu izraelskiej polityki.
Partie arabskie mogą zdecydować o wyniku
W wyborach uczestniczą również dwa bloki partii arabskich. Arabowie stanowią około jednej piątej ludności Izraela, a wielu z nich określa się jako palestyńscy obywatele Izraela. Ich ugrupowania mogłyby odegrać kluczową rolę w tworzeniu większości parlamentarnej. Problem polega jednak na tym, że niemal wszystkie główne partie żydowskie wykluczają współpracę z nimi.
Rozważany jest scenariusz, w którym partie arabskie nieformalnie wspierałyby mniejszościowy rząd Eisenkota. Avigdor Lieberman, jeden z potencjalnych partnerów koalicyjnych, wykluczył jednak udział w takim rozwiązaniu.
Pierwsze wyniki we wtorek wieczorem
Izraelskie stacje telewizyjne opublikują sondaże exit poll we wtorek o godzinie 10:00 PM czasu lokalnego, czyli o 8:00 PM GMT. Wyniki te mogą wskazać kierunek rozstrzygnięcia, ale nie muszą dokładnie odzwierciedlać ostatecznego podziału mandatów.
Partia Likud Benjamina Netanyahu będzie śledzić rezultaty w Jerozolimie, natomiast ugrupowanie Yashar Gadiego Eisenkota, utworzone w ubiegłym roku, organizuje wieczór wyborczy w Tel Awiwie.
Głosy setek tysięcy żołnierzy i rezerwistów będą częściowo liczone dopiero od środy. Ponieważ w tej grupie prawicowe ugrupowania mają według przewidywań silne poparcie, późne wyniki mogą wpłynąć na ostateczny podział mandatów.
Izraelowi grozi kolejny polityczny impas
Nawet jeśli blok Eisenkota lub Netanyahu zdobędzie najwięcej mandatów, nie oznacza to automatycznie utworzenia rządu. Niewykluczone, że inny lider polityczny uzależni poparcie swojej partii od objęcia stanowiska premiera.

Netanjahu przemawia podczas wspólnego posiedzenia Kongresu w Waszyngtonie, w obecności Spikera Izby Reprezentantów Mike’a Johnsona oraz Senatora Bena Cardina, 24 lipca 2024 r.
Jeżeli żadna ze stron nie zdoła zbudować większości ani utworzyć rządu mniejszościowego, konieczne będzie przeprowadzenie kolejnych wyborów. Do tego czasu Benjamin Netanyahu pozostałby premierem pełniącym obowiązki.
Podobny kryzys polityczny Izrael przeżywał już w latach 2019–2022, kiedy w ciągu czterech lat odbyło się pięć wyborów parlamentarnych. Tegoroczne głosowanie może zakończyć wieloletnią rywalizację o władzę albo rozpocząć kolejny okres trudnych negocjacji koalicyjnych.
Źródło: bbc
Foto: YouTube, The White House, X / Benjamin Netanjahu
-
News USA2 tygodnie temuOsiem stanów pozywa OpenAI. Zarzuty dotyczą bezpieczeństwa dzieci korzystających z ChatGPT
-
News Chicago4 tygodnie temuDuży postęp w leczeniu Filipa Czarneckiego. Policjant mówi, pamięta i rozpoczął intensywną rehabilitację
-
News USA2 tygodnie temuDepartament Sprawiedliwości grozi Kalifornii pozwem o głosowanie osób bez obywatelstwa USA
-
News Chicago4 tygodnie temuDonald Trump wystąpił na Presidents Cup w Medinah Country Club pod Chicago
-
News Chicago7 dni temuPolski neurochirurg dr Maciej Leśniak przyjęty do prestiżowej National Academy of Medicine
-
News USA3 tygodnie temuICE postrzeliło mężczyznę w Nowym Jorku. Burmistrz żąda likwidacji federalnej agencji
-
Polonia Amerykańska3 tygodnie temuMsza Papieska i spotkanie Polonii w Mt. Prospect. W hołdzie św. Janowi Pawłowi II
-
News Chicago2 tygodnie temuRekordową kwotę ponad 260 mln USD dostaną osoby poszkodowane przez byłego policjanta











