Połącz się z nami

News USA

17 zabitych, tysiące ludzi bez prądu. Oto krajobraz po tornadzie w Stanach Zjednoczonych [galeria zdjęć + video]

Opublikowano

dnia

Do 17 wzrosła liczba ofiar tornad i nawałnic, które przeszły przez środkowe stany USA. W niektórych miejscach wiatr wiał z prędkością 150 mil na godzinę (240 km/h).

Tornada, które spustoszyły środkowe stany USA pozostawiły tysiące ludzi bez prądu. Wielu też straciło cały dobytek swojego życia. W miasteczku Vilonii w stanie Arkansas panuje prawdziwy chaos. Miasteczko nie tylko zostało zrównane z ziemią, ale ponad sto osób trafiło do szpitali – „Ilość zniszczeń jest ogromna. Mamy wycieki z przewodów gazowych. Oczywiście linie energetyczne nie działają. Domy to tylko stosy cegieł” – tak o sytuacji w Vilonii mówi rzecznik władz hrabstwa.

Galeria zdjęć ukazująca ogrom zniszczeń po tornadzie

Najgorsza sytuacja panuje właśnie w stanie Arkansas. Gubernator tego stanu poinformował, że zginęło, co najmniej 16 osób w tym stanie. Z kolei w Oklahomie w wyniku tornada śmierć poniosła jedna osoba. Na razie nie ma informacji o zgonach w Kansas, gdzie również przeszły w niedzielę trąby powietrzne.

Zobacz jakie zniszczenia pozostawiło po sobie tornado
[youtube id=”c7s2lzDtjew” width=”620″ height=”360″]

Trąba powietrzna była na tyle silna, że pozostawiła na międzystanowej trasie nr 40 odłamki rozbitych samochodów. Nie tylko osobowych. Strażacy usuwali również pick-upy a nawet ciężarówki. Z powodu zniszczeń oraz braku elektryczności trzeba było zamknąć popularną trasę nr 40.

To jednak nie koniec wiosennych zachwiań natury. Meteorolodzy ostrzegają gwałtowne zmiany pogodowe już w poniedziałek wieczorem i będą one trwać przez całą noc. Zagrożone są ponownie stan Arkansas, a także Tennessee i Mississippi.

Rafał Muskała
rmuskala@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: EPA

News USA

Aktywny umysł może opóźniać rozwój Alzheimera nawet o kilka lat

Opublikowano

dnia

Autor:

dom opieki senior

Godziny spędzone na czytaniu książek, rozwiązywaniu krzyżówek czy grze w szachy mogą mieć znacznie większe znaczenie, niż dotąd sądzono. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie „Neurology”, wydawanym przez American Academy of Neurology, wskazuje, że regularna aktywność intelektualna wiąże się z kilkuletnim opóźnieniem rozwoju choroby Alzheimera oraz łagodnych zaburzeń poznawczych.

Prawie dwa tysiące uczestników i dekady obserwacji

Badaniem objęto 1 939 osób o średnim wieku 80 lat. Naukowcy prześledzili ich funkcje poznawcze oraz aktywności podejmowane na przestrzeni całego życia – od dzieciństwa aż po późną starość. Analiza wykazała wyraźne różnice między osobami o najwyższym i najniższym poziomie tzw. wzbogacenia poznawczego.

U uczestników z najwyższego decyla choroba Alzheimera rozwijała się średnio w wieku 94 lat, podczas gdy osoby z najniższego – w wieku około 88 lat. W przypadku łagodnych zaburzeń poznawczych różnica wynosiła odpowiednio 85 i 78 lat.

Oznacza to nawet sześcioletnie opóźnienie wystąpienia Alzheimera i siedmioletnie w przypadku łagodnych zaburzeń poznawczych.

Rezerwa poznawcza jako tarcza ochronna

Autorzy badania podkreślają, że wyniki wpisują się w koncepcję tzw. rezerwy poznawczej. Zakłada ona, że mózg może kompensować uszkodzenia związane ze starzeniem się lub chorobą poprzez wykorzystywanie alternatywnych sieci i strategii działania. Wieloletnie podejmowanie wymagających aktywności intelektualnych ma wzmacniać połączenia neuronalne i zwiększać elastyczność mózgu.

Co istotne, analiza obejmowała również niemal tysiąc badań pośmiertnych mózgu. Nawet przy podobnym poziomie zmian patologicznych, takich jak blaszki amyloidowe czy splątki tau, osoby prowadzące bardziej aktywne intelektualnie życie osiągały lepsze wyniki w testach poznawczych.

Trzy etapy życia, które mają znaczenie

Naukowcy podzielili życie uczestników na trzy etapy i dla każdego obliczyli wskaźnik wzbogacenia poznawczego na podstawie ankiet.

  • Wczesne lata (przed 18. rokiem życia): czytanie książek i czytanie przez dorosłych, dostęp do gazet, atlasów i globusów w domu, nauka języka obcego przez co najmniej pięć lat.
  • Wiek średni: regularne czytanie i pisanie, posiadanie w domu słowników, prenumerat czasopism, karty bibliotecznej, odwiedzanie muzeów.
  • Późna starość: rozwiązywanie krzyżówek, gra w szachy, warcaby i inne gry planszowe.

Uczestnicy badania, głównie mieszkańcy północno-wschodniego Illinois, byli obserwowani średnio przez osiem lat. Na początku nikt z nich nie miał zdiagnozowanej demencji, jednak w trakcie obserwacji u 551 osób rozwinęła się choroba Alzheimera, a u 719 łagodne zaburzenia poznawcze.

Nawet 38 procent niższe ryzyko

Po uwzględnieniu wieku, płci i poziomu wykształcenia okazało się, że osoby z wyższym wskaźnikiem wzbogacenia poznawczego miały o 38 procent niższe ryzyko rozwoju Alzheimera oraz o 36 procent niższe ryzyko łagodnych zaburzeń poznawczych.

Autorzy podkreślają, że badanie wskazuje na związek, a nie bezpośrednią przyczynę. Jednak wyniki wzmacniają przekonanie, że styl życia może mieć realny wpływ na funkcjonowanie starzejącego się mózgu.

Aktywność dostępna dla każdego

Choć część analizowanych aktywności wymaga czasu, dostępu do zasobów czy środków finansowych, badacze zauważyli, że same zachowania – takie jak czytanie, nauka nowych umiejętności czy podtrzymywanie relacji społecznych – mogą być włączane do codziennego życia niezależnie od statusu materialnego.

Eksperci podkreślają, że choć narzędzia w erze cyfrowej się zmieniają, zasada pozostaje ta sama: mózg potrzebuje stałej stymulacji. Stałe poszukiwanie wiedzy, uczenie się i utrzymywanie aktywności intelektualnej mogą pozostawić mierzalny ślad w funkcjonowaniu mózgu nawet osiem dekad później.

Badanie niesie ze sobą ostrożny, lecz wyraźny sygnał nadziei – codzienne wybory i intelektualne zaangażowanie mogą mieć znaczenie dla jakości życia w późnej starości.

 

Źródło: washington post
Foto: istock/Harbucks/Horsche/Unaihuiziphotography/
Czytaj dalej

News USA

USA i Izrael przeprowadziły zmasowaną operację przeciwko Iranowi

Opublikowano

dnia

Autor:

Stany Zjednoczone i Izrael ogłosiły w sobotę nad ranem rozpoczęcie szeroko zakrojonej operacji militarnej przeciwko Iranowi. Decyzja zapadła po tygodniach ostrych ostrzeżeń ze strony Prezydenta Donalda Trumpa, który domagał się zawarcia nowego porozumienia ograniczającego irański program nuklearny oraz wcześniej krytykował Teheran za brutalne tłumienie protestów w styczniu.

„Operation Epic Fury”

Donald Trump poinformował w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, że Stany Zjednoczone prowadzą zakrojoną na szeroką skalę i trwającą operację mającą zapobiec zagrożeniom dla Ameryki i jej kluczowych interesów bezpieczeństwa narodowego. Amerykańskie siły zbrojne nadały operacji kryptonim „Operation Epic Fury”.

Prezydent wezwał irańskie siły zbrojne do złożenia broni, a cywilów do przejęcia kontroli nad rządem.

W rozmowie z amerykańskimi mediami wskazywał, że jego celem jest zapewnienie wolności i bezpieczeństwa obywatelom Iranu.

Irańska odpowiedź rakietowa

Izraelska armia poinformowała o kilku falach irańskich ataków rakietowych wymierzonych w terytorium Izraela. Według doniesień co najmniej dwie duże amerykańskie bazy wojskowe w regionie również stały się celem irańskich pocisków.

Wzrost napięcia poprzedziły ruchy amerykańskich sił zbrojnych. W tygodniach poprzedzających ataki Stany Zjednoczone skierowały na Bliski Wschód ponad tuzin okrętów i samolotów wojskowych. Równolegle administracja Trumpa prowadziła kampanię nacisku na Teheran oraz pośrednie rozmowy dotyczące programu nuklearnego.

Kolejny etap eskalacji

Nie jest to pierwszy raz, gdy administracja Trumpa decyduje się na bezpośrednie działania militarne wobec irańskiej infrastruktury. W czerwcu 2025 roku prezydent wydał rozkaz przeprowadzenia nalotów na kluczowe obiekty związane z programem nuklearnym Iranu.

Obecna operacja stanowi kolejny etap napięć między Waszyngtonem a Teheranem, które w ostatnich miesiącach narastały na tle kwestii nuklearnych i sytuacji wewnętrznej w Iranie. Sytuacja w regionie pozostaje dynamiczna.

 

Źródło: cbs
Foto: YouTube
Czytaj dalej

News USA

Kościół może być odsunięty od kształtowania sztucznej inteligencji

Opublikowano

dnia

Autor:

Katolickie i inne organizacje wyznaniowe mogą zostać zepchnięte na margines w procesie kształtowania zasad dotyczących sztucznej inteligencji, jeśli debata ta będzie zdominowana przez środowiska techniczne i komercyjne. Takie ostrzeżenie wybrzmiało podczas niedawnego dialogu poświęconego etyce AI, który odbył się w stolicy Unii Europejskiej. O wydarzeniu mówi Jezuita, Ojciec Paweł Kosiński.

Spotkanie „Ethics of AI” zostało zorganizowane przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej oraz European Future Talks. Uczestnicy zwracali uwagę, że w obliczu luk regulacyjnych i narastających kontrowersji wokół systemów AI konieczne jest silniejsze zaangażowanie środowisk religijnych w debatę publiczną.

Ryzyko wykluczenia głosu etycznego

Doradczyni COMECE ds. etyki, badań i zdrowia, Friederike Ladenburger, wskazała, że istnieje realne ryzyko marginalizacji organizacji wyznaniowych, jeśli wytyczne dotyczące sztucznej inteligencji będą kształtowane głównie przez ekspertów technicznych, regulatorów i przedstawicieli biznesu. Jej zdaniem stała obecność środowisk religijnych pomaga utrzymać podejście oparte na wartościach i godności osoby ludzkiej.

Zgodnie z unijnym Aktem o sztucznej inteligencji za systemy wysokiego ryzyka uznaje się te, które mogą zagrażać bezpieczeństwu lub prawom podstawowym w takich obszarach jak zatrudnienie, migracja czy ochrona zdrowia.

Szczególne wyzwania w ochronie zdrowia

W kontekście medycyny podkreślono, że systemy AI wykorzystywane w diagnostyce, podejmowaniu decyzji terapeutycznych czy segregacji pacjentów mogą bezpośrednio wpływać na dostęp do opieki. Błędy w narzędziach wspomagających decyzje kliniczne lub w systemach chirurgii robotycznej mogą prowadzić do poważnych obrażeń, a nawet śmierci.

Unijne przepisy już teraz zakazują niektórych zastosowań, w tym tzw. scoringu społecznego, rozpoznawania emocji w szkołach i miejscach pracy oraz większości form biometrycznej identyfikacji w czasie rzeczywistym w przestrzeni publicznej.

Globalne kontrowersje wokół AI

Ostatnie wydarzenia na świecie dodatkowo uwidaczniają skalę wyzwań. Irlandzki organ ochrony danych wszczął formalne postępowanie wobec chatbota Grok należącego do platformy X w związku z zarzutami generowania szkodliwych treści typu deepfake, w tym materiałów z udziałem nieletnich. We Francji prokuratura przeszukała biura firmy w Paryżu w ramach śledztwa dotyczącego cyberprzestępczości.

Z kolei w Stanach Zjednoczonych szef Meta Mark Zuckerberg zeznawał w procesie cywilnym dotyczącym wpływu mediów społecznościowych na dzieci, w tym roli algorytmów zwiększających zaangażowanie użytkowników.

Potrzeba stałego dialogu

Profesor Philip McDonagh z Dublin City University zwrócił uwagę, że organizacje religijne docierają poprzez swoje sieci do około 84 procent światowej populacji. Jego zdaniem ich niedostateczna reprezentacja w debacie o AI może pogłębiać luki w nadzorze etycznym i edukacji cyfrowej.

Etyka skoncentrowana na człowieku

W debacie przywołano również koncepcję MANAV, zaprezentowaną podczas szczytu AI Impact w Nowym Delhi, która promuje podejście zakładające, że sztuczna inteligencja powinna wspierać, a nie zastępować ludzkie decyzje.

Podkreślono jej zbieżność z watykańskimi inicjatywami, takimi jak „Rome Call for AI Ethics” Papieskiej Akademii Życia czy dokument „Antiqua et Nova” dotyczący relacji między sztuczną inteligencją a ludzką inteligencją.

 

Źródło: cna
Foto: YouTube, Vatican Media, istock/Boy Wirat/
Czytaj dalej
Reklama

Popularne

Kalendarz

kwiecień 2014
P W Ś C P S N
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Nasz profil na fb

Popularne w tym miesiącu