Saturday 24th June 2017,
Radio Deon Chicago

Polonia opłakuje kochanego zakonnika. Ojca Błażeja pochowano pod amerykańskim Krakowem

Admin 02/21/2017 KOŚCIÓŁ, NEWS CHICAGO
Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

Odszedł nietuzinkowy duszpasterz i społecznik. W kościele św. Klary w Wind Lake w stanie Wisconsin zakończyły się uroczystości pogrzebowe. Zakonnik został pochowany na cmentarzu w miejscowości Pułaski koło Krakowa na terenie stanu Wisconsin.

03blaze karas

Ojciec Błażej Karaś, franciszkanin, opiekun bezdomnych założyciel wspólnoty „Anawim” przy parafii św. Trójcy w Chicago. Duchowny był podporą dla setek polskich imigrantów i osób, które czuły się zmarginalizowane i odrzucone.

Do miejscowości Wind Lake, gdzie swój klasztor miał ceniony franciszkanin pojechała Iwona z Chicago. Drogę pokonała w dwie godziny i dziękowała zmarłemu ojcu Błażejowi za uratowanie jej ojca, który był kiedyś bezdomnym.

„Ksiądz Błażej uratował mojego tatę. Kiedy został bezdomnym tutaj w Chicago wyciągnął do niego rękę i uratował mu życie. Do końca życia będziemy wdzięczni za wszystko, co dla naszej rodziny zrobił”- powiedziała wzruszona pani Iwona.

Ojciec Błażej Karaś związany był z parafią Świętej Trójcy od przeszło 25 lat. Był również opiekunem W

spólnoty Odnowy w Duchu Świętym przy parafii Świętego Jacka. Zawsze cichy, uczynny i autentyczny.

Na „Trójcowie” prowadził schronisko dla osób uzależnionych i był dla nich jak ojciec.  Mieszkał razem ze swoimi podopiecznymi. Jak powiedziała na antenie Radia Deon Teresa Mirabella ze schroniska „Anawim” ojciec Błażej był boskim człowiekiem.

10blaze karas„Można go określić, że był prawdziwym kapłanem. Znałam go jako spowiednika i jako człowieka. Był autentycznym, kochanym boskim człowiekim. Kompletnie oddany Bogu. Miał zaufanie w Bogu. To było autentyczne, to było miłe, to było Boże.” – powiedziała na antenie Radia Deon Teresa Mirabella.

Podobnie o zmarłym zakonniku mówi Bogdan Ogórek – prezes Fundacji Kultury Tatrzańskiej. Był świętym człowiekiem już za życia.

bogdan-ogorek

„Myślę, że każdy z nas, kto poznał ojca Błażeja wiedział, że to jest święty człowiek. Wystarczyło się popatrzeć jak on rozmawia, jak on spowiada, jak glosi kazania. To był święty chodzący po ziemi. Był też wesołym człowiekiem” – powiedział Bogdan Ogórek.

Zdaniem Małgorzaty Kot – dyrektor Muzeum Polskiego w Ameryce – wierni, którzy na swojej drodze spotkali ojca Błażeja zapamiętają go jako wspaniałego spowiednika, który potrafił trafić do serca.

Małgorzata Kot„To w jaki sposób słuchał, jak mówił, jak  jego słowa trafiały do każdego zakątka duszy i to jakim był świętym za życia to już zostanie w mojej pamięci na zawsze”

W poniedziałek 20 lutego w kościele św. Klary w miejscowości Wind Lake na terenie stanu Wisconsin zgromadziło się kilkaset osób, aby oddać hołd Sybirakowi, twórcy polonijnego ruchu Odnowy w Duchu Świętym w parafii pw. św. Jacka oraz założyciela schroniska „Anawim” dla bezdomnych i uzależnionych na terenie Misji Trójcy Świętej._untitled_38imp8926

RELACJA z POGRZEBU – reporter Andrzej Baraniak

Podczas mszy świętej pogrzebowej koncelebrowanej przez o. Edwarda Tlucka zmarłego pożegnali polonijni duszpasterze, zakonnicy, członkowie wspólnot religijnych z Chicago, znajomi oraz rodzina przybyła z różnych stron świata.

Kim był ojciec Błażej

_untitled_34imp4dbeEdward Karaś urodził się 5 czerwca 1930 roku w Milowie koło Tarnopola, jako dziewiąte z dziesięciorga dzieci Felicji i Tomasza Karasiów. Jako siedmiolatek rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Karaszynce. W lutym 1940 roku rodzina została wywieziona na Syberię w okolice Nowosybirska, skąd po dwóch latach przez Kazachstan, Kirgizję, Uzbekistan i Turkmenistan dotarli do Pahlevi w Iranie.

3 września 1942 na statku w drodze do Indii zmarła mama przyszłego franciszkanina. On sam w tym czasie przez dwa miesiące przebywał w szpitalu w Teheranie. Ze szpitala trafił do ośrodka w Kolchapur w Pakistanie, gdzie kontynuował naukę w szkole podstawowej.

W czerwcu 1947 roku wraz z grupą sierot dotarł do San Francisco, skąd trafił do szkoły języka angielskiego w Cedar Lake na terenie stanu Indiana. Jak twierdzi jezuita Marek Janowski – proboszcz parafii świętego Władysława – ta właśnie podróż odmieniła jego całe życie.

O. Marek Janowski„To wszystko ukształtowało w nim ludzką wrażliwość na potrzeby najuboższych, zmarginalizowanych i odrzuconych. Ta wrażliwość mogła znaleźć swoje ujście właśnie w dziele <Anawim>, które założył i prowadził”.

14 sierpnia 1950 roku przywdziewa habit w klasztorze franciszkańskim w miejscowości Pułaski na terenie stanu Wisconsin. 6 czerwca 1959 roku przyjmuje święcenia kapłańskie z rąk biskupa Martina McNamary. Po święceniach posługuje w ośrodkach franciszkańskich w Green Bay i West Chicago.

blazej_0537W 1989 roku przy  Misji Świętej Trójcy zakłada ośrodek dla bezdomnych i uzależnionych „Anawim”. Cztery lata później z misją duszpasterską delegowany został na Syberię, ponownie w okolice Nowosybirska. Po sześciu latach wraca do Chicago, aby prowadzić ośrodek i misję duszpasterską w ramach grup charyzmatycznych Odnowy w Duchu Świętym. Związany był z parafią św. Jacka i Misją Trójcy Świętej.

W 2013 roku ze względu na pogarszający się stan zdrowia trafił do franciszkańskiego domu opieki w Milwaukee, gdzie zmarł w środę 15 lutego.

Andrzej Baraniak
abaraniak@radiodeon.com
Źródło: Inf. własna
Zdjęcia: Andrzej Baraniak/NEWSRP

Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

Comments are closed.

Facebook