Tuesday 27th June 2017,
Radio Deon Chicago

Obdarowujmy otaczający nas świat tym, co najlepsze. Salwatorianin Łukasz Kleczka o mocy błogosławieństwa

Admin 06/05/2017 O TYM MÓWIMY
Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

W dzisiejszym świecie roi się od zbrodni, przemocy i złorzeczeń. Kościół zachęca do zupełnie czegoś odwrotnego, do błogosławieństwa. Na czym polega siła i piękno tego aktu? Jak, kogo i w jakich okolicznościach należy błogosławić? Rozważania na ten temat podjął ojciec Łukasz Kleczka.

Na antenie Radia Deon salwatorianin przekonuje o tym, że błogosławieństwo jest bardzo mocno zakorzenione w Biblii. Tłumaczy, czym ono jest

„Najprościej rzecz ujmując, błogosławieństwo to dobre życzenie. Potwierdzają to  łacińska nazwa słowa, a także zapisy w Piśmie Świętym. Już w księdze o stworzeniu świata czytamy o tym, że Bóg tak mocno błogosławi świat, że tak mu dobrze życzy, że siłą tego błogosławieństwa stwarza. W Księdze Powtórzonego Prawa Pan Bóg mówi o życiu i śmierci, nazywając życie błogosławieństwem, a śmierć przekleństwem”.

Ojciec Łukasz Kleczka zapewnia, że błogosławieństwo ma ogromną moc. Jest potrzebne wszystkim, zawsze i wszędzie. Jego główną siłą jest sprawianie, że człowiek wyzbywa się strachu

 „Każde błogosławieństwo, w każdej sytuacji jest czymś dobrym, potrzebnym, czymś, co trzeba stosować. Kiedy tylko przekazujemy innym, że jesteśmy z nimi, że myślimy o nich i że są w naszych sercach, błogosławimy im. Daje ono wielkie pocieszenie, wewnętrzną moc, wewnętrzną pewność. To, że ktoś nas błogosławi odbiera nam strach”.

Chicago nie jest pozbawione błogosławieństwa Bożego

Ulice Chicago zalewa fala zbrodni. Coraz częściej wydaje się, że Wietrzne Miasto zostało pozbawione błogosławieństwa Bożego. Ojciec Łukasz Kleczka zaprzecza takiemu poglądowi

 „Jestem przekonany, że nasze miasto jest błogosławione przez Boga. Jednak jak w każdym miejscu na świecie pojawiają się ludzie, którzy ulegają złu. Brak bezpieczeństwa na ulicach bierze się z biedy. Ta bieda z kolei rodzi agresję i przemoc. Człowiek nawet nie kontroluje do końca tego, co zrobi. To sprawia, że w Chicago jest niebezpiecznie, natomiast nie jest to na pewno brak błogosławieństwa”.

Salwatorianin zapewnia, że błogosławieństwo to dobro, które samo w sobie jest wartością. Jego zdaniem trzeba błogosławić wszystkim: rodzinie, przyjaciołom, wrogom, a przede wszystkim Bogu

„Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Kiedy jest nam trudno, kiedy cierpimy, kiedy coś nam nie wychodzi, nigdy nie złorzeczmy. Nie narzekajmy. Błogosławmy. Błogosławmy Boga za to, że te trudności, które nas dotykają i których dziś nie rozumiemy, mają jednak sens. Dziś go nie widzimy, ale na pewno zobaczymy już wkrótce”.

Marta Kędzior
mkedzior@radiodeon.com

Źródło: inf. własna
Foto: Rafał Muskała

 

Udostępnij
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

Comments are closed.

Facebook